10

Dziewczyna z „chmury”, czyli umów się z Facebookowym botem

Nawet w szeroko pojętym IT zdarzają się informacje, przez które człowiek chodzi uśmiechnięty przez cały dzień. Jedną z nich jest news o będącym jeszcze w stealth mode startupie Cloud Girlfriend. Choć nie wróżę mu świetlanej przyszłość, to pomysł wgniata w ziemię. Chce zaoferować użytkownikom wirtualną dziewczynę, z którą mogą konwersować na Facebooku, pokazując całemu światu jacy są […]

Wirtualna dziewczyna na iPhoneNawet w szeroko pojętym IT zdarzają się informacje, przez które człowiek chodzi uśmiechnięty przez cały dzień. Jedną z nich jest news o będącym jeszcze w stealth mode startupie Cloud Girlfriend. Choć nie wróżę mu świetlanej przyszłość, to pomysł wgniata w ziemię. Chce zaoferować użytkownikom wirtualną dziewczynę, z którą mogą konwersować na Facebooku, pokazując całemu światu jacy są fajni. Co – jak się domyślam – ma wzbudzić zainteresowanie płci pięknej istniejącej również w rzeczywistości.

Kawałek czasu temu, po niemalże udanej próbie wciśnięcia mi ubezpieczenia z pomocą zestawu sztuczek z arsenału NLP, interesowałem się chwilę tematem manipulacji ludźmi. Przy okazji, trafiłem również na zestaw prawideł stosujących się do stosunków damsko-męskich. Jednym z nich była prosta i intuicyjna konstatacja, że płeć piękna lepiej reaguje na faceta z uwieszonymi u ramion dwoma kobietami, niż tego który smętnie i samotnie sączy piwo w kącie. Jednak pomysł by zastosować ten mechanizm w społecznościówkach trąci już patologią. :)

Twórcy opisali swój startup następująco:

  • Krok 1: Zdefiniuj swoją idealną dziewczynę.
  • Krok 2: My ją ożywimy.
  • Krok 3: Połącz się i rozmawiaj z nią publicznie w swojej ulubionej sieci społecznościowej.
  • Krok 4: Ciesz się publicznym, długodystansowym związkiem ze swoją idealną dziewczyną.

Jednak spuśćmy zasłonę milczenia grupę docelową serwisu, ponieważ bardziej interesujące jest, jak twórcy chcą zapewnić jakość opisanej wyżej usługi. Zespół zawodowych, idealnych, długodystansowych dziewczyn? Pełna automatyzacja takich „związków” z oczywistych względów byłaby raczej trudna w realizacji. Mashable zastanawia się, jak to się będzie miało do regulaminu Facebooka, ale wymóg zachowania dyskrecji przez będących w ekhem… związku i fałszywe konta powinny ten problem rozwiązać.

Przyznam szczerze – sam nie wiem co myśleć. Jak w starym dowcipie: ” – Czy X ma dziewczynę? – Tak, nawet ze 4 giga!”