Apple

Dzięki funkcji „Znajdź mój iPhone” Ukraińcy namierzają wycofujących się rosjan

Mirosław Mazanec
8

Na portalach społecznościowych pełno jest zdjęć rosyjskich sołdatów, którzy wysyłają skradzione na Ukrainie rzeczy do swoich domów.

Telewizory, hulajnogi, biżuteria, elektronika, zmywarki – łupem rosyjskich zwyrodnialców pada wszystko. Wśród zdobyczy są również iPhony. A dzięki temu Ukraińcy mogą namierzyć położenie wycofujących się agresorów.

Wszystko za sprawą funkcji „Znajdź mój iPhone”. Jeśli telefon nie jest wyłączony, wystarczy wejść na swoje konto iCloud i wybrać funkcję ustalenia położenia urządzenia. Wtedy pokazuje się ono na mapie. Podobnie jest ze słuchawkami. Jeśli telefon został wyłączony, pokaże się nam jego ostatnia lokalizacja.

Dzieki temu wiadomo, że wielu złodziei jest w tym momencie na terenie Białorusi. O sprawie poinformował na swoim Twitterze Franak Viačorka, białoruski działacz polityczny, doradca Swiatłany Cichanouskiej, która była kandydatką na prezydenta w wyborach w 2020 roku.

„Ukraińcy łączą się ze swoimi urządzeniami na terenie obwodu homelskiego na Białorusi, gdzie wycofała się część armii rosyjskiej” – czytamy w jego tweecie.

To oczywiście potwierdza to o czym już wiadomo, czyli to że rosjanie rozkradają mienie ludności cywilnej na zdobytych terenach. Ale też dzięki temu możliwa będzie lokalizacja a być może nawet  identyfikacja zbrodniarzy.

Tweet Viačorki wywołał wiele reakcji – głównie oburzenia. Ale były też inne, bardziej technologiczne komentarze.

„Przypomina mi to sytuację, kiedy odkrywano tajne zagraniczne bazy wojskowe, obserwując publiczne dane użytkowników aplikacji Fitbit. Na podstawie danych pokazujących tor biegu można było wyczytać gdzie znajdowała się linia ogrodzenia a gdzie bramy” – napisał jeden z komentujących.

„To szaleństwo. Wojna w erze mediów społecznościowych i zaawansowanych technologii to podróż w nieznane” – dodał kolejny komentujący.

„Kiedy Rosjanie kradną twoje urządzenia do śledzenia, możesz znaleźć tych Rosjan, śledząc te urządzenia! Niekompetencja Putina jest naszym sojusznikiem w walce z jego złem” – czytamy w innym tweecie.

Wojna na Ukrainie toczy się również w sieci. O tym kto stoi na czele internetowej armii tego kraju pisał Patryk Koncewicz.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news