24

Dużo pracujesz przed komputerem i nie możesz spać? Spróbuj tego

Powiem Wam szczerze, że zmiana czasu mocno dała mi popalić. Za nic nie mogę się przestawić na czas zimowy i objawia się to tym, że albo sen morzy mnie już koło 16-17, albo nie mogę spać w ogóle, przekręcam się z boku na bok i tak oto zarywam noc – a po tym padam na […]

Powiem Wam szczerze, że zmiana czasu mocno dała mi popalić. Za nic nie mogę się przestawić na czas zimowy i objawia się to tym, że albo sen morzy mnie już koło 16-17, albo nie mogę spać w ogóle, przekręcam się z boku na bok i tak oto zarywam noc – a po tym padam na twarz koło 16, by obudzić się o 23 i rozregulować się całkiem. Dużo pracuję przy komputerze – studia, praca wymagają ode mnie przesiadywania przed komputerem przez dużą część dnia. Podobnie jest z ekranem tabletu oraz telefonu komórkowego.

Nie jest tajemnicą, że ekran po prostu męczy oczy. Zadbałem o to, by jedna ze ścian w pokoju była w miłym dla oka kolorze – zielonym. Staram się także oszczędzać oczy – w tym pomaga mi cogodzinna potrzeba wyjścia na balkon i odpalenia papierosa. Jest jednak rzecz, z którą jest nieco trudniej walczyć – rozregulowany rytm dobowy i niemożność zaśnięcia z powodu światła oddziałującego na nasze oczy.

Co jest nie tak?

Kiedy jeszcze lataliśmy z dzidami za mamutami, nasz rytm dobowy był ściśle powiązany z dobową zmianą oświetlenia. Robiło się ciemno – szliśmy spać. Robiło się jasno, wstawaliśmy. Natura jednak nie przewidziała, że człowiek z powodu postępu cywilizacyjnego będzie musiał nieco nagiąć reguły gry i zapewni sobie oświetlenie także w tych porach, w których jest ciemno.

Melatonina jest hormonem, pochodną tryptofanu. U człowieka reguluje ona rytm okołodobowy, a zatem wpływa na pracę zegara biologicznego określając kiedy będziemy spać, a kiedy czuwać. Najważniejsze jest to, że wydzielanie owego hormonu jest ściśle powiązane z ekspozycją oczu na światło. Jeżeli się ono pojawi, to wydzielanie hormonu zostanie zatrzymane, a tym samym będziemy odczuwać mniejszą chęć zaśnięcia.

W dużej mierze na bezsenność cierpią osoby dużo przesiadujące przed ekranami komputerów, tabletów bądź telefonów komórkowych – zwłaszcza przed zaśnięciem. Ja mam podobnie – najlepiej pisze mi się, pracuje właśnie wieczorem, kiedy maile, powiadomienia i wiadomości nie napływają lawinowo i nie odrywają mnie od aktualnego zajęcia. Efektem ubocznym tego jest jednak fakt, iż kładąc się dajmy na to około dwunastej, leżę na łóżku do drugiej, trzeciej i dopiero jestem w stanie zasnąć.

Przecież można nie patrzeć w ekrany przed spaniem!

W życiu nie chodzi o to, żeby wylewać dziecko z kąpielą. Niektóre sprawy można ze sobą pogodzić. Nie wyobrażam sobie wieczoru bez przygotowania się na kolejny dzień pracy, czy nauki, czytania książki na tablecie, czy po prostu przesiadywania na Twitterze w telefonie. Z pomocą przychodzą aplikacje, które dostosowują kolory na ekranie, by światło pochodzące z wyświetlacza jak najmniej wpływały na nasz rytm okołodobowy.

Dla komputerów…

skrin

Dla komputerów z Mac OS X, Windows oraz Linuxem na pokładzie fajną propozycją będzie f.lux. Ów program odczytawszy naszą lokalizację (lub bazując na tej, którą mu podamy) dostosuje ekran do tego, kiedy w naszym położeniu zachodzi i wschodzi słońce. Tym samym automatycznie określi jakie kolory dobrać do odpowiedniej pory dnia. Ponadto, można także wspomóc nieco f.luxa danymi na temat tego, jak wygląda nasz dzień – podawszy mu informacje na temat pór, kiedy wstajemy, zaczynamy pracę z komputerem i kiedy ją kończymy, aplikacja ta jeszcze lepiej dostosuje ekran. Wszystko po to, by nie męczyć naszego aparatu wzrokowego i pozwolić nam zasnąć wtedy, kiedy chcemy. Aplikacja bazuje na eliminowaniu niebieskiego światła, które jest emitowane przez ekrany. Siedząc przed monitorem, trzymając w rękach telefon lub tablet, wystawiamy się na jego działanie. To doprowadza do zatrzymania wydzielania melatoniny i tym samym trudniej będzie nam zasnąć.

Dla smartfonów i tabletów…

Dla urządzeń pracujących pod kontrolą systemu Apple jest f.lux, jednak wymaga on (jak wszystkie aplikacje tego typu) zastosowanie jailbreak’a. Działa on na podobnej zasadzie, co wersja dla komputerów, więc powielać tego opisu nie będę. Wersja dla Androida jest obecnie w przygotowaniu – ale dla tego systemu są dostępne rozwiązania podobne do f.lux. Na przykład Twilight, który realizuje podobne założenia do powyższej propozycji.

Screenshot_2014-11-24-08-53-09

Jeśli ktoś zapyta o Windows Phone – odpowiem bardzo lakonicznie: takowych programów nie znajdziemy w repozytorium dla tego systemu. Przede wszystkim – aplikacje ze Sklepu nie mogą otrzymać uprawnień do „grzebania” w kolorach. I to jest właściwie jedyny (i najważniejszy) powód, dla którego w platformie mobilnej Microsoftu nie uświadczymy takiego rozwiązania, które jest dostępne dla Androida oraz iOS.

Ok, czy to działa?

W sieci pojawiają się różne komentarze na temat f.lux i innych, podobnych rozwiązań. Na chłopski rozum, zminimalizowanie emisji niebieskiego światła przez ekrany telefonów, tabletów oraz komputerów powinno przynieść pozytywne skutki w postaci lepszego snu oraz mniej zmęczonych oczu. Ja w to rozwiązanie wierzę i polecam je Wam. Z drugiej strony bardzo gorąco Was proszę – jeżeli mimo używania podobnych programów nie możecie spać i położenie się do łóżka oznacza dla Was przekręcanie się z boku na bok i nierzadko idziecie do szkoły, pracy niewyspani – czas zasięgnąć porady specjalisty, który określi przyczynę problemu i wdroży odpowiednie leczenie.

Życzę Wam miłego, słonecznego dnia i dobrego snu wieczorem! :)

Grafika: 1