Moje przemyślenia

Dropbox w każdym startupie i aplikacji? Nowa funkcja pozwoli na dodawanie plików wprost z chmury

TP
Tomasz Popielarczyk
10

Ile razy dziennie przesyłacie pliki ze swojego komputera do internetu? Założę się, że część z Was nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Każdego dnia dodajemy avatary, załączniki do wiadomości, upladujemy grafiki do pokazania znajomym, dzielimy się plikami pdf itd. Za każdym razem źródłem przesyłanego...

Ile razy dziennie przesyłacie pliki ze swojego komputera do internetu? Założę się, że część z Was nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. Każdego dnia dodajemy avatary, załączniki do wiadomości, upladujemy grafiki do pokazania znajomym, dzielimy się plikami pdf itd. Za każdym razem źródłem przesyłanego pliku jest jednak dysk naszego komputera. A gdyby tak był nim Dropbox?

Dropbox wprowadza nową opcję dla developerów, która umożliwi im dodawanie funkcji uploadu plików bezpośrednio z chmury, a nie z naszego dysku twardego. Powiecie, na co to komu, skoro i tak, korzystając z desktopowego klienta, mam te pliki u siebie? I trudno się z tym nie zgodzić. Jednak w przypadku dużych paczek danych taki transfer może nam skutecznie zapchać łączę, co nie ma miejsca w przypadku korzystania z Dropbox Choosera.

Działanie nowej funkcji ma być bardzo proste. Po zaimplementowaniu jej przez twórcę webaplikacji użytkownik w określonych miejscach będzie miał możliwość wyboru Dropboksa jako lokalizacji pliku, który chce dodać. Otworzy się wówczas nowe okienko z interfejsem usługi, w którym wskażemy konkretną pozycję do dodania. I tyle. Wszystko wygląda zatem równie prosto jak dodawanie plików bezpośrednio z dysku twardego, a przy tym oszczędza nasze łącze. Działa to bardzo podobnie jak uruchomiona jakiś czas temu funkcja integracji z grupami na Facebooku, gdzie również możemy dodawać pliki bezpośrednio z naszej osobistej chmury.

Pierwszym odważnym serwisem, który zdecydował się na implementację nowej funkcji jest Asana. Jest to rozbudowana platforma służąca do zarządzania projektami, zadaniami oraz organizacji pracy w grupie osób. Siłą rzeczy zatem dzielenie się plikami stanowi tam bardzo ważny element działania całości. Korzystanie z Dropbox Choosera ma ogrom zalet. W przypadku Asany, dodając w ten sposób pliki mamy gwarancję, że będą one zawsze aktualne i nie musimy ich załączać na nowo - łącze utworzone wcześniej jest w dalszym ciągu aktualne o ile nie zmieniliśmy nazwy pliku, będzie on ciągle dostępny niezależnie od wersji. Jednocześnie pokazuje to sposób działania tej funkcji. Dane nie są przesyłane z Dropboksa do danego serwisu tylko udostępniane mu poprzez linkowanie.

Dropbox Chooser zapowiada się na bardzo praktyczne udogodnienie dla serwisów typu Asana i podobnych. Nie ukrywam, że najchętniej widziałbym to rozwiązanie (choć w lekko zmodyfikowanej wersji) w Gmailu oraz serwisach społecznościowych (sama integracja z grupami na Fb nie wystarczy). Ogrom możliwości, jakie można w ten sposób uzyskać napawa optymizmem. Przede wszystkim jednak jest to bardzo dobry krok z punktu widzenia marketingowego. Dropbox jest bowiem coraz bardziej powszechnym rozwiązaniem w internecie, a jego obecność w popularnych aplikacjach webowych i startupach tylko tę pozycję umocni.

Pozostaje teraz tylko czekać, aż do nowego rozwiązania przekonają się develoeprzy i znajdą dla niego praktyczne zastosowania w swoich usługach. A jestem przekonany, że nie będzie to akurat trudne. Przykład działania nowej funkcji znajdziecie na jej oficjalnej stronie dla developerów.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

apiDropboxChmura