Moje przemyślenia

Dropbox chce, żebyście dla niego porzucili Evernote'a i wszystkie inne notatniki

TP
Tomasz Popielarczyk
12

Twórcy Dropboksa przygotowują się do kolejnej, dużej premiery. Tym razem ma to być usługa związana z szeroko pojętą produktywnością, a pisząc wprost - konkurent dla Evernote'a. Co takiego chce zaoferować użytkownikom Dropbox czego dotąd nie dały im inne serwisy? Cóż, lista wydaje się dość długa....

Twórcy Dropboksa przygotowują się do kolejnej, dużej premiery. Tym razem ma to być usługa związana z szeroko pojętą produktywnością, a pisząc wprost - konkurent dla Evernote'a. Co takiego chce zaoferować użytkownikom Dropbox czego dotąd nie dały im inne serwisy? Cóż, lista wydaje się dość długa.

Dropbox już od dawna aspiruje do bycia czymś więcej niż tylko chmurą na nasze pliki. Strategia ta wydaje się być jak najbardziej trafna, bo obecnie funkcjonuje w sieci kilkadziesiąt analogicznych serwisów, które prześcigają się w zaoferowaniu użytkownikom jak największej przestrzeni na ich dane. Twórcy Dropboksa poszli w innym kierunku i zamiast sypać gigabajtami na lewo i prawo skupili się na mechanizmach związanych z odczytywaniem i zarządzaniem plikami. W rezultacie Dropbox stał się świetnym miejscem do przeglądania dokumentów czy zarządzania zdjęciami, a w połączeniu z tymi wszystkimi zewnętrznymi usługami urósł do miana usługi must-have każdego fana technologii. To jednak nie wystarczyło jego autorom, co było widoczne chociażby po przejęciu świetnego klienta e-mail - Mailboksa.

Teraz przyszła pora na kolejny krok, a jest nim Project Composer. Nie wiadomo o nic jeszcze zbyt wiele i większość doniesień to nieoficjalne przecieki lub spekulacje. Podejrzewa się, że będzie to bezpośredni konkurent Evernote'a, a zatem rozbudowana usługa do notowania i zarządzania osobistymi treściami czy też zadaniami. Na taki scenariusz wskazuje niedawne przejęcie usługi HackPad, która właśnie w tego typu rozwiązaniach się specjalizowała. Dropbox nie zwykł marnować wykupionych technologii, co widzieliśmy chociażby po niedawnym wprowadzeniu funkcji edycji plików Office'a.

Co miałby do zaoferowania Dropbox użytkownikom Evernote'a? Przede wszystkim kompletne i zunifikowane środowisko komunikujących się ze sobą usług. Widać to coraz wyraźniej w ekosystemie Dropboksa, który w dłuższej perspektywie może stworzyć ofertę porównywalną z tą, którą dla przeciętnego użytkownika mają Google lub Microsoft. W przeciwieństwie do Evernote'a Dropbox może dać swoim użytkownikom integrację z pocztą e-mail oraz możliwość przechowywania znacznie większych załączników do notatek (i sprawniejsze zarządzanie nimi). Jeżeli dodamy do tego integrację z MS Office, a także natywną funkcję edycji plików w tymże formacie, otrzymamy niemal idealne narzędzie do organizacji pracy w grupie.

Kierunek rozwoju Dropboksa wydaje się bardzo ciekawy. Pytanie, czy skala działań tego, bądź co bądź, stosunkowo młodego przedsiębiorstwa nie przerosną jego twórców. O zadyszkę nietrudno, a liczba przysłowiowych srok, które za ogon ciągnie Dropbox stale rośnie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

DropboxEvernoteNotatkinotatnik