Doom Eternal
10

Sequel, na który czekacie. Doom Eternal w pełnej okazałości!

Powrót marki Doom okazał się dużym sukcesem. Ta legendarna już seria miała swoje wzloty i upadki. Jedni skazali ją na straty i nie wierzyli, że komukolwiek uda się odzyskać jej dawny blask. Drudzy natomiast nigdy nie wątpili i cierpliwie czekali. Wydana dwa lata temu gra nie tylko spełniła oczekiwania, ale dała też nadzieję na przyszłość. Wczoraj na QuakeCon pokazano całkiem długi fragment rozgrywki z nadchodzącego Doom Eternal. Jeśli ktokolwiek wątpił w kontynuację, to może już być spokojny. Sequel zapowiada się na coś jeszcze większego, lepszego i z mocnym uderzeniem. Do tego, wspomniany tytuł nie ominie żadnej z głównych platform.

Doom Eternal jeszcze lepszy?

Do dziś nie mogę wyjść z podziwu, jak dobrze udało się przywrócić tego wspaniałego FPS-a. Deweloper zadbał o wszystko: oprawa, prowadzenie rozgrywki, przyjemność ze strzelania i masa poukrywanych treści. Według mnie, Doom z 2016 nie brakowało nic, jeśli chodzi o kampanię dla jednego gracza. Multiplayer natomiast, w ogóle mnie nie porwał i w sumie, nawet się nie nastawiam, aby Eternal miał to zmienić. Tryb dla jednego gracza był na tyle dobry, aby grę skończyć zarówno na PC, jak i Nintendo Switch. Wiele godzin porządnej rozgrywki, gdzie nie brakuje momentów podnoszących adrenalinę. Patrząc na pierwszy materiał z kontynuacji, już teraz mogę śmiało powiedzieć, że szykuje się godny następca. Tytuł prezentuje się świetnie, nie brak tam większych obszarów, dziesiątek potworów, hektolitrów krwi, nowego uzbrojenia i pięknej oprawy. Zresztą zobaczcie sami.

Big, better, more badass!

Zupełnie świeże otoczenie, rozbudowany arsenał, nowi przeciwnicy i brutalne wykończenia. Nie brakuje też starych znajomych, ulubionych pukawek, a także rozwiązań, które przypadły graczom do gustu. Nowością będzie potężny miecz z możliwością miotania płomieni. Fani walki na bliski dystans powinni być zadowoleni z tego oręża. Nie tylko prezentuje się fenomenalnie, ale i pokazuje, że protagonista jak zwykle nie żartuje, a każdy demon może liczyć na bolesną śmierć. Część fragmentów lokacji wydaje się bardziej otwarta, co da nam większe pole do popisu. Za sprawą linki szybko znajdziemy się w zasięgu obranego celu, któremu możemy z wielką ochotą wpakować shotguna prosto w twarz. Finezyjne rozprawianie się z oponentami to kluczowy aspekt całej zabawy, dlatego twórcy poszli za ciosem i pozwolą nam na jeszcze więcej.

Doom Eternal - Doomguy

Switch nadal w grze

Wizualnie Doom Eternal prezentuje się wręcz obłędnie. Ilość detali, animacje potworów, lokacje i wiele więcej. To będzie jedna z tych gier, które długo się nie zestarzeją i nawet po kilku latach będzie robić wrażenie na graczach. Zapowiedziano, że tytuł ten ukaże się zarówno na PC, PS4, XONE, a także i na Nintendo Switch. O ile duże konsole i komputery nie powinny mieć większych problemów z tą produkcją, tak hybrydowa platforma od japońskiej firmy może nie zdać egzaminu. Nie zrozumcie mnie źle, sam byłem pod wrażeniem portu na ten sprzęt, ale z uwagi na bardziej ciasną i korytarzową strukturę poziomów, udało się Panic Button okiełznać tego szybkiego FPS-a. Tutaj wszystko jest większe, jeszcze szybsze, a ilość postaci na ekranie nie wskazuje na redukcję. O ile studio nie zrezygnuje z pewnych elementów, nawet kosztem jakości tekstur i usunięciu pewnych rzeczy, to może wypaść dwojako. Mimo wszystko cieszę się, że Switch nie został skreślony i jego posiadacze mogą liczyć na kolejną grę akcji.

Doom Eternal - Gameplay

Zobacz też: Wolfenstein II lepszy od Doom

Niszczenie zła w co-opie

Na koniec jeszcze wspomnę o zupełnie nowej funkcji, jaką zaimplementowano w Doom Eternal. Na pewno kojarzycie serię Dark Souls? To właśnie tam gracze mogli najeżdżać światy innych osób. Dokładnie to samo zostało zaimplementowane w omawianej produkcji. Również będzie to możliwe z kolegą lub koleżanką u boku. Natomiast dla tych, którzy nie będą chcieli nikogo wpuścić na swoje podwórko, zostanie udostępniona opcja blokady. W końcu nie każdemu musi odpowiadać tego typu rozgrywka.

Materiał z QuakeCon udowodnił, że kontynuacja ma szansę zachwycić wszystkich, zarówno starych fanów, jak i tych, którzy pierwszy raz sięgną po ten tytuł. Sam nie mogę się już doczekać, kiedy sprawdzę ten tytuł w akcji. Zapewne skończy się jak z poprzednią odsłoną, co niesamowicie mnie cieszy. A Wy, czekacie na Doom Eternal? Dajcie znać w komentarzach.

Dla tych, którzy nie grali w poprzednią odsłonę i posiadają Xbox One mam dobrą wiadomość. Doom i Rage dołączyły do pakietu Xbox Game Pass i już teraz możecie w nie zagrać.

Zdjęcia: 1,2,3