Polska

Do Polski przyjedzie człowiek, który jako ostatni chodził po Księżycu

Maciej Sikorski
34

Harrison Schmitt. Kto słyszał o tym człowieku? Podejrzewam, że postać kojarzą ludzie interesujący się kosmosem, konkretnie jego podbojem, dla pozostałych może to być zagadka. Bo o ile każdy lub prawie każdy zetknął się kiedyś z postacią Neila Armstronga, czyli pierwszego człowieka, który stanął na K...

Harrison Schmitt. Kto słyszał o tym człowieku? Podejrzewam, że postać kojarzą ludzie interesujący się kosmosem, konkretnie jego podbojem, dla pozostałych może to być zagadka. Bo o ile każdy lub prawie każdy zetknął się kiedyś z postacią Neila Armstronga, czyli pierwszego człowieka, który stanął na Księżycu, o tyle niewiele osób kojarzy astronautę, który stanął na srebrnym globie jako ostatni. Przynajmniej do tej pory. Był nim właśnie Schmitt. A piszę o nim, ponieważ we wrześniu zjawi się w Polsce. Dla fanów astronautyki to prawdziwe święto.

Zawody European Rover Challenge pojawiały się już we wpisach na AW, uwagę poświęcał im Marcin: w 2013 roku pisał, że pierwsza edycja imprezy odbędzie się w Polsce i przybliżał ją Czytelnikom, kilka kwartałów później precyzował, gdzie odbędzie się konkurs i prezentował kształt imprezy. Relatywnie niedawno pisał natomiast o drugiej edycji European Rover Challenge, która również odbędzie się w Polsce. Zachęcam do lektury, by zapoznać się z wydarzeniem. Warto też zajrzeć na stronę zawodów, tam można znaleźć m.in. jej krótki opis:

European Rover Challenge to największe w Europie Środkowo-Wschodniej rodzinne wydarzenie naukowo-technologiczne o charakterze kosmicznym. Impreza skierowana jest do szerokiego grona odbiorców: młodzieży, dorosłych i rodzin z dziećmi.

Event składa się z trzech sekcji. W sekcji pierwszej znajduje się tor, na którym odbywać się będą zawody analogów łazików marsjańskich. Udział w zawodach biorą studenci, absolwenci oraz pracownicy uczelni wyższych. Zadaniem stojącym przed zespołami jest zaprojektowanie i budowa łazika marsjańskiego, który uzyska najwyższą punktację w pięciu konkurencjach, polegających m.in. na pobraniu próbki gleby.

W sekcji drugiej odwiedzający będą mieli okazję przyjrzeć się możliwościom oferowanym przez profesjonalne roboty, wykorzystywane na co dzień przez wojsko i policję.

W sekcji trzeciej przygotowane zostaną plenerowe pokazy naukowo-technologiczne popularyzujące naukę i nowe technologie, adresowane do osób w różnym wieku. Przez dwa dni będzie można wziąć udział w prawdziwym festiwalu nauki, oglądać eksperymenty, uczestniczyć w warsztatach oraz prezentacjach, które będą zróżnicowane pod względem wieku i zainteresowań publiczności. Dla odwiedzających przewidziano liczne atrakcje oraz konkursy. [źródło]

Harrison Schmitt. Kto słyszał o tym człowieku? Podejrzewam, że postać kojarzą ludzie interesujący się kosmosem, konkretnie jego podbojem, dla pozostałych może to być zagadka. Bo o ile każdy lub prawie każdy zetknął się kiedyś z postacią Neila Armstronga, czyli pierwszego człowieka, który stanął na Księżycu, o tyle niewiele osób kojarzy astronautę, który stanął na srebrnym globie jako ostatni. Przynajmniej do tej pory. Był nim właśnie Schmitt. A piszę o nim, ponieważ we wrześniu zjawi się w Polsce. Dla fanów astronautyki to prawdziwe święto.

Zawody European Rover Challenge pojawiały się już we wpisach na AW, uwagę poświęcał im Marcin: w 2013 roku pisał, że pierwsza edycja imprezy odbędzie się w Polsce i przybliżał ją Czytelnikom, kilka kwartałów później precyzował, gdzie odbędzie się konkurs i prezentował kształt imprezy. Relatywnie niedawno pisał natomiast o drugiej edycji European Rover Challenge, która również odbędzie się w Polsce. Zachęcam do lektury, by zapoznać się z wydarzeniem. Warto też zajrzeć na stronę zawodów, tam można znaleźć m.in. jej krótki opis:

European Rover Challenge to największe w Europie Środkowo-Wschodniej rodzinne wydarzenie naukowo-technologiczne o charakterze kosmicznym. Impreza skierowana jest do szerokiego grona odbiorców: młodzieży, dorosłych i rodzin z dziećmi.

Event składa się z trzech sekcji. W sekcji pierwszej znajduje się tor, na którym odbywać się będą zawody analogów łazików marsjańskich. Udział w zawodach biorą studenci, absolwenci oraz pracownicy uczelni wyższych. Zadaniem stojącym przed zespołami jest zaprojektowanie i budowa łazika marsjańskiego, który uzyska najwyższą punktację w pięciu konkurencjach, polegających m.in. na pobraniu próbki gleby.

W sekcji drugiej odwiedzający będą mieli okazję przyjrzeć się możliwościom oferowanym przez profesjonalne roboty, wykorzystywane na co dzień przez wojsko i policję.

W sekcji trzeciej przygotowane zostaną plenerowe pokazy naukowo-technologiczne popularyzujące naukę i nowe technologie, adresowane do osób w różnym wieku. Przez dwa dni będzie można wziąć udział w prawdziwym festiwalu nauki, oglądać eksperymenty, uczestniczyć w warsztatach oraz prezentacjach, które będą zróżnicowane pod względem wieku i zainteresowań publiczności. Dla odwiedzających przewidziano liczne atrakcje oraz konkursy. [źródło]

ERC odbędzie się w dniach 5-6 września w Podzamczu k. Chęcin w województwie świętokrzyskim i już dzisiaj wiadomo, że warto się tam wybrać. Rywalizacja kilkuset konstruktorów łazików marsjańskich i kilkudziesięciu maszyn to jedno. Piknik naukowo-technologiczny to drugi magnes. Kolejnym są goście, którzy uświetnią imprezę. Jedni pojawią się wirtualnie - Andy Weir, autor powieści Marsjanin weźmie udział w spotkaniu wideo, podczas którego opowie o swojej pracy i odpowie na pytania fanów.

Na telekonferencjach sprawa się jednak nie kończy - wspomniany we wstępie Harrison Schmitt ma się pojawić osobiście. To członek załogi Apollo 17, jedna z kilkunastu osób, które stanęły na powierzchni naszego naturalnego satelity (niektórzy przekonują oczywiście, że nikt tam nie stanął - sceptycy będą mieli okazję porozmawiać na ten temat ze Schmittem). Co ciekawe, był to pierwszy naukowiec, który trafił na Księżyc. Misja odbyła się w roku 1972, astronauta przebywał na powierzchni srebrnego globu ponad 20 godzin, korzystał z pojazdu księżycowego i zbierał próbki - w sumie ponad 110 kilogramów materiału badawczego trafiło do statku kosmicznego.

Misja zakończyła się sukcesem, jednocześnie zamknięto program Apollo. Schmitt trafił do wielkiej polityki, został senatorem, ale nie zdołał się tam "zakorzenić" - na początku lat 80. XX wieku przegrał wybory i musiał zająć się czymś innym. Działał w biznesie, rozwijał się także naukowo - wykładał i pisał, przy czym nie skupiał się wyłącznie na swojej wyprawie. Jednak to ta ostatnia pewnie najbardziej interesowała odbiorców - naukowiec mógł w usystematyzowany sposób przedstawić najdalszą wyprawę jaką odbył do tej pory człowiek.

Schmitt ma obecnie 80 lat i wydaje się mało prawdopodobne, by ponownie przyjechał do Polski. Lista osób, które stanęły na Księżycu i mogą o tym opowiedzieć nie jest długa, a w nieodległej perspektywie może się stać naprawdę krótka. Przypomnę tylko, że Neil Armstrong umarł kilka lat temu. Fani kosmonautyki powinni się zatem pojawić w Podzamczu na początku września - chociażby ze względu na obecność Schmitta. Trudno stwierdzić, kiedy kolejny człowiek stanie na srebrnym globie i przejmie pałeczkę od amerykańskiego naukowca.

ERC odbędzie się w dniach 5-6 września w Podzamczu k. Chęcin w województwie świętokrzyskim i już dzisiaj wiadomo, że warto się tam wybrać. Rywalizacja kilkuset konstruktorów łazików marsjańskich i kilkudziesięciu maszyn to jedno. Piknik naukowo-technologiczny to drugi magnes. Kolejnym są goście, którzy uświetnią imprezę. Jedni pojawią się wirtualnie - Andy Weir, autor powieści Marsjanin weźmie udział w spotkaniu wideo, podczas którego opowie o swojej pracy i odpowie na pytania fanów.

Na telekonferencjach sprawa się jednak nie kończy - wspomniany we wstępie Harrison Schmitt ma się pojawić osobiście. To członek załogi Apollo 17, jedna z kilkunastu osób, które stanęły na powierzchni naszego naturalnego satelity (niektórzy przekonują oczywiście, że nikt tam nie stanął - sceptycy będą mieli okazję porozmawiać na ten temat ze Schmittem). Co ciekawe, był to pierwszy naukowiec, który trafił na Księżyc. Misja odbyła się w roku 1972, astronauta przebywał na powierzchni srebrnego globu ponad 20 godzin, korzystał z pojazdu księżycowego i zbierał próbki - w sumie ponad 110 kilogramów materiału badawczego trafiło do statku kosmicznego.

Misja zakończyła się sukcesem, jednocześnie zamknięto program Apollo. Schmitt trafił do wielkiej polityki, został senatorem, ale nie zdołał się tam "zakorzenić" - na początku lat 80. XX wieku przegrał wybory i musiał zająć się czymś innym. Działał w biznesie, rozwijał się także naukowo - wykładał i pisał, przy czym nie skupiał się wyłącznie na swojej wyprawie. Jednak to ta ostatnia pewnie najbardziej interesowała odbiorców - naukowiec mógł w usystematyzowany sposób przedstawić najdalszą wyprawę jaką odbył do tej pory człowiek.

Schmitt ma obecnie 80 lat i wydaje się mało prawdopodobne, by ponownie przyjechał do Polski. Lista osób, które stanęły na Księżycu i mogą o tym opowiedzieć nie jest długa, a w nieodległej perspektywie może się stać naprawdę krótka. Przypomnę tylko, że Neil Armstrong umarł kilka lat temu. Fani kosmonautyki powinni się zatem pojawić w Podzamczu na początku września - chociażby ze względu na obecność Schmitta. Trudno stwierdzić, kiedy kolejny człowiek stanie na srebrnym globie i przejmie pałeczkę od amerykańskiego naukowca.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Księżyc