Mobile

Racjonalny konsumpcjonizm? Gdzie tam - kupujemy smartfony, by mieć nowe gadżety

Krzysztof Rojek
39

Jeżeli myśleliście, że zaczęliśmy kupować odpowiedzialnie, to muszę was zaskoczyć. Wciąż duża część osób kupuje smartfony tylko po to, by mieć nowy gadżet.

Czy tego chcemy czy nie, żyjemy w kapitalizmie, gdzie bez konsumpcji nie może być mowy o rozwoju gospodarki. To oczywiście oznacza, że zewsząd jesteśmy namawiani do tego, by wydawać pieniądze, które zarobiliśmy. Służą dziś temu nie tylko reklamy, ale też - wiele urządzeń projektowanych jest w taki sposób, żeby ten krąg konsumpcji utrzymać. Smartfony nie są tu żadnym wyjątkiem, a wręcz przeciwnie - stanowią chyba najlepszy przykład tego, w jaki sposób duże firmy zapewniają sobie sprzedaż dla kolejnych produktów. To właśnie smartfony są świetnym przykładem planowego postarzania produktu, nie dbania o wypuszczone już na rynek urządzenia, czy takiego zarządzania aktualizacjami, aby po 2-3 latach konsument musiał z powrotem rozglądać się za nowym sprzętem.

Oczywiście, dużo się obecnie mówi o tym, że smartfony są coraz wyraźniejsze i że ich zapas mocy pozwala używać ich dłużej. Trzeba jednak pamiętać, że my, jako konsumenci rzadko zachowujemy się racjonalnie i impulsem do kupienia nowego urządzenia nie zawsze jest fakt, że stary telefon przestał działać. Po prawdzie, jak się okazuje, taki sytuacje to mniejszość.

Co zachęca nas do kupienia smartfona? Na pewno nie to, że stary się popsuł

Portal 91mobiles jak co roku przeprowadził badanie, które miało sprawdzić preferencje zakupowe współczesnych konsumentów. O jego wynikach pisaliśmy już tutaj oraz tutaj. Kolejne opublikowane wyniki dotyczą tego, co sprawia, że ludzie decydują się w ogóle na zakup smartfona. I muszę powiedzieć, że nie napawa to optymizmem.

Wynika z nich, że ponad 36 proc. osób kupuje nowy telefon ze względu na to, że po prostu... chcą mieć najnowszy gadżet. Ponad 12 proc. z kolei jest skuszone tym, że otrzyma na nowe urządzenie korzystną cenę. Sumarycznie - ponad 50 proc. podało inny powód chęci zakupu niż to, że ich obecny smartfon nie działa tak, jak działał kiedyś. To z kolei niespecjalnie dobrze wróży nam, jeżeli chodzi o naszą przyszłość. Mi przynajmniej wydawało się, że patrząc na to, co się dzieje z klimatem i ekonomią, ludzie zwrócą się w stronę racjonalnego konsumpcjonizmu. Jak widać - byłem w błędzie. Takie podejście kupujących to oczywiście woda na młyn dla producentów, którzy dodając często mało istotne funkcje są w stanie sprzedać swoje najnowsze urządzenia jako "naj". Najnowsze, najszybsze, najnowsze.

Dane takie jak te niestety mocno podważają to, co staram się postulować chociażby tu na Antywebie - by smartfona używać tak długo jak to możliwe, oraz że producenci powinni takie podejście wspierać, oferując długi czas wsparcia urządzenia. Niestety, rzeczywistość ma się do tego nijak, a producenci są bardziej niż szczęśliwi z faktu, że ich strategia zachęcania ludzi do kupna kolejnych gadżetów. Jedyne, z czego można się tu cieszyć, to fakt, że grupa ludzi, która stosuje bardziej odpowiedzialne podejście, choć jest w mniejszości, wciąż jest dosyć liczna. I miejmy nadzieję, że to nie ulegnie zmianie na gorsze.

Źródło

 

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu