Artykuł sponsorowany

Devialet Mania, czyli najefektowniej zaprojektowany przenośny głośnik 

Krzysztof Kurdyła
3

Głośniki przenośne w większości przypadków efektowne są tylko z daleka. Przy bliższym poznaniu tracą, materiały może i są wytrzymałe, ale jakościowo sprawiają kiepskie wrażenie, design okazuje się niespójny, a dźwięk rzadko kiedy „błyszczy”. Devialet Mania jest inny. 

Tym razem jednak za tę kategorię sprzętu wzięła się, znana z ekstrawaganckiego, ale bardzo dopracowanego designu francuska firma Devialet. Co im z tego wyszło? Cóż, efekt wizualny jest więcej niż ciekawy, jakość wykonania obudowy jest wzorcowa, a dźwięk, zupełnie bez niespodzianki, stoi na bardzo wysokim poziomie.

Devialet Mania - Wygląd i wykonanie

Zacznijmy jednak od tego, co przykuje uwagę każdego już na etapie otwierania pudełka. Devialet Mania wygląda po prostu świetnie. Jeśli miałbym jednym słowem określić styl, w jakim go zaprojektowano, powiedziałbym, że jest futurystyczny.

Kulista obudowa została w większości pokryta wysokiej jakości tkaniną, uzupełnioną gustownymi wstawkami z polerowanego metalu. Centralnym elementem są ułożone naprzeciw siebie głośniki niskotonowe typu push-push. Wokół głośnika „rozciągnięto” dość szeroki pas z tworzywa sztucznego, przechodzący płynnie w rączkę transportową.

Na tym ostatnim elemencie umieszczone zostało sześć przycisków sterowania głośnikiem. Także na tym elemencie, tylko przy samej podstawie, znajdziecie fizyczny suwak wyłączania mikrofonu oraz port USB-C służący do ładowania baterii. W podstawę głośnika wbudowano specjalne złącze umożliwiające ładowanie Manii ze sprzedawanej jako opcja podstawy.

Wszystkie elementy są perfekcyjnie spasowane, a całość nie pozostawia wątpliwości, że głośnik jest produktem klasy premium. Devialet Mania jest jak na swój rozmiar dość ciężki (2,3 kg), co jeszcze wzmacnia wrażenie jego solidności. Głośnik jest odporny na zachlapania i spełnia wymagania normy IPX4.

Devialet Mania - Wygoda i ergonomia

Jak już wspomniałem, sterowanie z poziomu głośnika odbywa się przy pomocy dużych, wklęsłych przycisków wyciętych w plastikowej listwie. Jest ich sześć, po trzy z każdej strony rączki transportowej. Po jednej stronie znajdziecie przyciski sterowania głośnością oraz „Start/Pauza”.

Po drugiej stronie rączki znajdziecie przycisk „Włącz/Wyłącz”, „Bluetooth” (używany do parowania) oraz „Stan baterii”. Po przyciśnięciu tego ostatniego zapalą się nam na obudowie diody pokazujące jak dużo energii pozostało nam jeszcze w ogniwach. Wbudowany akumulator pozwala na odsłuch trwający przez około 10 godzin.

Same przyciski są duże i głęboko wcięte, nie będziecie mieli problemów z ich namierzeniem nawet w ciemnościach. Pochwalić należy decyzję o zastosowaniu fizycznego rozłączania mikrofonów głośnika. Jak zwykle w tego typu konstrukcjach, na obudowie znajdziemy wyłącznie podstawowe przyciski, zdecydowaną większość sterowania przeniesiono do aplikacji mobilnej.

Darmowa aplikacja nie nazywa się zbyt oryginalnie, po prostu „Devialet”, ponieważ służy do obsługi wszystkich urządzeń tej firmy. Mogą z niej skorzystać posiadacze smartfonów z systemami iOS i Androida. Aplikacja jest bardzo ładna, nowocześnie i minimalistycznie zaprojektowana. Także jej ergonomii nie da się nic zarzucić.

Na pierwszym planie znajdziemy tam duże koło regulacji głośności, w środku którego umieszczono przyciski „Przewiń”, „Cofnij”, „Play/Pauza”. Poniżej znalazł się wskaźnik naładowania baterii, a na samym dole karta sterowania muzyką.Po jej rozwinięciu znajdziemy się w menu, w którym będziemy mogli wybrać źródło muzyki, wśród opcji są np. serwisy Spotify, Tidal oraz stacje radia internetowego. Ostatnim elementem są ustawienia głośnika uruchamiane w prawym górnym rogu.

Znajdziemy tam prosty equalizer, opcję włączania systemu Active Stereo Calibration, do którego jeszcze wrócimy. Możemy też w tym miejscu zmienić nazwę naszego głośnika, a także wyłączyć diodę LED, pokazującą na obudowie status głośnika.

Devialet Mania - funkcje dodatkowe

Podstawowa wersja głośników Devialet Mania występuje w dwu kolorach, jasnoszarym oraz głęboko czarnym. Dostępna jest także edycja specjalna, Mania Opéra de Paris, której metalowe elementy mają złotą barwę, a w zestawie dodana została podstawka ładująca.

Do zwykłych edycji ten dodatek można dokupić, oczywiście w odpowiadającym głośnikowi kolorze. Mania współpracuje z inteligentnym asystentem Alexa oraz obsługuje takie technologie jak AirPlay 2 czy Spotify Connect.

Devialet Mania - Dane techniczne

Devialet Mania został wyposażony przez producenta w unikalnie skonfigurowany zestaw sześciu głośników. Cztery z nich są pełnozakresowe i mają moc 25 W każdy, dwa kolejne, niskotonowe mają z kolei po 38 W. Całość została tak ustawiona, że zapewnić pełny 360° dźwięk stereo, o którego jakość dbają dodatkowo autorskie systemy przygotowane przez Devialet.

Pierwszym z nich jest ASC, czyli Active Stereo Calibration. Dzięki mapowaniu akustycznemu głośnik jest w stanie przeanalizować odbicia generowane przez obiekty w naszym pomieszczeniu i samodzielnie zoptymalizować dźwięk, uwzględniając tak kształt pokoju, jak i położenie samego głośnika.

Uzupełnia go system SAM, Speaker Active Matching, który z kolei harmonizuje dźwięki w całym zakresie przetwarzanych przez głośnik częstotliwości. Skoro dotarliśmy do pasma przenoszenia to w tym głośniku mamy do czynienia z zakresem od 30 Hz do 20 kHz.

„Komputer pokładowy” głośnika pracuje na 4-rdzeniowym procesorze ARM® CORTEX™ A53 1.4 GHz. Devialet może łączyć się z naszymi urządzeniami za pośrednictwem Wi-Fi 5 (2.4 GHz & 5 GHz) oraz Bluetooth 5.0. Dostępne profile BT to A2DP i AVRCP, a kodeki to AAC oraz SBC.

Devialet Mania - Podsumowanie

Devialet Mania to z pewnością nietuzinkowe urządzenie, na które każdy amator dobrego dźwięku i designu zwróci uwagę. Świetnie gra, niesamowicie wygląda, a jakość wykonania i materiałów jest wręcz wzorcowa.

Cena tego urządzenia w Polsce to 3699 zł za standardową wersję oraz 4699 zł za model Opéra de Paris. Dystrybutorem głośników jest nasz partner, firma Audio-Klan i jej sklep Top Hi-Fi & Video Design. Bezpośredni link do głośnika znajdziecie tutaj.

Artykuł powstał przy współpracy z firmą Top Hi-Fi & Video Design

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

StrefaTopHi-Fi