Polska

2 mln zł kary albo współpraca z UOKiK. Dealerzy samochodów z problemami

Piotr Kurek
3

KIA Polska jest wyłącznym importerem oraz dystrybutorem samochodów osobowych marki KIA. UOKiK ma dowody, że firma mogła zawierać porozumienia z dealerami, które ograniczały konkurencję.

Zebrane przez UOKiK dowody mają jasno wskazywać na to, że od wielu lat dochodziło do nieprawidłowości przy sprzedaży samochodów KIA. Jak informuje Urząd, przedsiębiorcy mogli podzielić rynek w ten sposób, że poszczególni dystrybutorzy sprzedawali pojazdy jedynie klientom, którzy mieszkają lub prowadzą działalność gospodarczą najbliżej ich salonu. W praktyce mogło wyglądać to tak, że jeśli do dealera zgłosił się potencjalny nabywca z innego regionu, wówczas był odsyłany do konkurencyjnego dystrybutora.

Mamy dowody, że co najmniej od 2013 r. sprzedaż samochodów marki KIA mogła być prowadzona niezgodnie z prawem. Potencjalni klienci mogli zostać pozbawieni możliwości swobodnego wyboru sprzedawcy, który przedstawi im najlepszą ofertę cenową. Postawiłem zarzuty zarówno przedsiębiorcom, jak i menadżerom, którzy bezpośrednio mogli odpowiadać za ustalenia

- mówi Prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Dowody wskazują także, na ustanie cen. Dystrybutorzy marki KIA prowadząc korespondencję z klientami wskazywali na spójny, jednolity w całej sieci charakter cen, a także na odgórnie zdefiniowane w Polityce KIA grupy rabatowe, argumentując przy tym, że nie mieli możliwości zwiększania rabatu.

Postępowanie prowadzone jest wobec następujących przedsiębiorców: Kia Polska, AS Motors Classic z Warszawy, Autotechnika Woźniak z Piły, Gam z Wrocławia, Landcar ze Starowej Góry, Marvel z Łodzi, Auto-Centrum I.M. Patecki z Krakowa, Autocentrum Patecki z Krakowa, Wadowscy z Krakowa, Wrobud z Wrocławia i Lee Motors z Komornik.

Zarzuty otrzymały także osoby zarządzające w AS Motors Classic, Landcar, Marvel, Wrobud oraz KIA Polska. Menadżerom grożą kary w wysokości 2 mln zł. Jeśli jednak zdecydują się na współpracę z UOKiK, kary mogą liczyć na ich złagodzenie poprzez ich zmniejszenie lub całkowite uniknięcie.

Dealerzy KIA z problemami. 10 proc. obrotów i nawet 2 mln zł kary dla menadżerów

UOKiK dostrzega jednak, że przedsiębiorca może żałować swojego zachowania na rynku. Dlatego sankcji można uniknąć dzięki programowi łagodzenia kar (leniency). Daje on przedsiębiorcy uczestniczącemu w nielegalnym porozumieniu oraz menadżerom odpowiedzialnym za zmowę szansę obniżenia, a niekiedy uniknięcia kary pieniężnej. Na odstąpienie od kary może liczyć przykładowo uczestnik zmowy, który jako pierwszy dostarczy urzędowi informacje lub dowody na istnienie antykonkurencyjnego porozumienia. Więcej na temat tego programu można przeczytać na stronach UOKiK. Choć wydawać by się mogło, że mamy do czynienia ze zwyczajnym donoszeniem na współwinnych, przy tak dużych karach warto pomyśleć nad tego typu rozwiązaniem. Tym bardziej, że Urząd oferuje pełną anonimowość.

Warto też pamiętać, że UOKiK prowadzi program Sygnalista, który pozwala na przesyłanie anonimowych informacji o zaobserwowanych nieprawidłowościach w działaniu firm, które w konsekwencji naruszają prawa konsumentów. Na stronie Sygnalisty można skorzystać z prostego formularza. Zastosowany system gwarantuje całkowitą anonimowość, także wobec Urzędu.

Sygnalistą może być każda osoba, która posiada niedostępne publicznie informacje o zmowie rynkowej lub innych działaniach niezgodnych z regułami konkurencji. Sygnalistą może być w szczególności pracownik lub były pracownik firmy, a także przedstawiciel handlowy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu