Felietony

Czy warto inwestować w kryptowaluty? Warto kupić i zapomnieć

GU
Grzegorz Ułan
40

Od razu na wstępie zaznaczę, że inwestowanie w kryptowaluty to spore ryzyko, wiążące się z dużymi wahaniami ich wartości. Jednak przy odpowiednim podejściu i nawet przy małych kwotach, możliwy jest solidny zarobek. Pod warunkiem tylko, że jesteśmy cierpliwi. Ja nie byłem i „straciłem” około 2,5 tys. zł.

Ameryki taką odpowiedzią, iż warto kupić i zapomnieć nie odkryłem. Zapewne wielu z Was z każdym rekordem Bitcoina zastanawia się, co by dziś sobie kupił za 1 BTC, gdyby zdecydował się na jego zakup jeszcze w 2010 roku, kiedy to kosztował zaledwie 0,86 zł. Jednak do dziś zdarzają się sytuacje, które pokazują, że inne waluty też potrafią urosnąć i to znacznie w zaledwie kilka miesięcy.

Dokładnie 16 czerwca 2020 roku, czyli niespełna rok temu byłem w posiadaniu kryptowaluty XLM o wartości około 400 zł. Dostałem ją za darmo (dlatego we wstępie słowo straciłem wziąłem w cudzysłów) w ramach airdropu, który objął wszystkich aktywnych i zweryfikowanych użytkowników Keybase.io.

W grudniu 2019 roku miałem zgromadzone na swoim koncie około 1400 tokenów XLM o wartości 200 zł. Przetrzymałem je do czerwca 2020 roku, kiedy to ich wartość się podwoiła. Po publikacji wpisu na Antyweb wytrzymałem jeszcze do 22 czerwca i sprzedałem na giełdzie BitBay prawie 1350 tokenów za 364,22 zł.

Nie pamiętam dlaczego to rozbiłem i zostawiłem 50 tokenów, może przez pomyłkę, nie wiem. Niemniej te 364,22 zł wypłaciłem, a pozostałe tokeny zostawiłem i jeszcze przez wakacje próbowałem się bawić na te drobne kwoty z inną kryptowalutą.

Ostatecznie za pozostałą kwotę PLN kupiłem 20 października 2020 roku 40 tokenów ponownie XLM, kiedy jeden kosztował jeszcze 0,32 zł i zapomniałem o sprawie. Kilka dni temu wszedłem ponownie na BitBay i okazało się, że XLM kosztuje już 2,23 zł, czyli tylko w przeciągu pół roku kryptowaluta ta zaliczyła wzrost o około 600%.

Reasumując - trzeci obrazek na zrzucie - jeśli bym dziś sprzedał wszystkie 1400 tokenów XLM dostałbym za nie 3 231,95 zł. Fakt, że rozbiłem wtedy tą sprzedaż i wypłaciłem kwotę za 1350 XLM, a zostawiłem 50 XLM, pozwolił mi sprzedać ją dziś za 89,30 zł.

W ten sposób wyzerowałem konto na BitBay i przeniosłem się z tą kwotą na Revolut. Tutaj wygodniej będzie mi operować kupnem i sprzedażą kryptowalut. Na BitBay za wypłatę na kartę płatniczą musiałem zapłacić 10 zł prowizji, co przy takich małych kwotach mija się z celem.

Na razie postawiłem na Bitcoina i Numerai, czyli nową kryptowalutę w portfolio Revoluta. Opisywana ona jest następująco:

Numeraire to tworzona przez społeczność, oparta na elementach sztucznej inteligencji firma inwestycyjna, która umożliwia upublicznianie opartych na uczeniu maszynowym modeli przewidujących ceny giełdowych akcji. Te, tworzone przez społeczność, modele są następnie publicznie oceniane i umieszczane w cotygodniowym rankingu Numeraire, nazywanym też “najtrudniejszym na świecie turniejem w dziedzinie analizy danych”. Zwycięzcy są wynagradzani za pomocą tokenów NMR i Ethereum.

Myślę jednak, że z czasem, jak urośnie mi wartość tego portfela do około 100 zł, sprzedam je obie i kupię za całą kwotę jakąś kryptowalutę o niskiej aktualnie wartości i zapomnę o tym przynajmniej na rok :). Wiem, że może być z tym trudno, zwłaszcza jeśli ktoś nie jest cierpliwą osobą. Mam jednak nadzieję przynajmniej na powtórkę osobistego doświadczenia ze wzrostem kryptowanuty XLM.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu