Moje przemyślenia

Czy potrzebujemy kolejnego Dropboxa? Copy próbuje swoich sił

GU
Grzegorz Ułan
24

Usługi dysków sieciowych to chyba najbardziej obstawiony fragment rynku internetowego. Mamy ich już pod dostatkiem, oprócz niekwestionowanego lidera w postaci Dropboxa również i potentaci technologiczni uraczyli nas swoimi propozycjami w tym temacie i wiele jeszcze innych mniejszych projektów - je...


Usługi dysków sieciowych to chyba najbardziej obstawiony fragment rynku internetowego. Mamy ich już pod dostatkiem, oprócz niekwestionowanego lidera w postaci Dropboxa również i potentaci technologiczni uraczyli nas swoimi propozycjami w tym temacie i wiele jeszcze innych mniejszych projektów - jest w czym wybierać. Wczoraj natknąłem się jednak na jeszcze jeden dysk sieciowy Copy. Już wcześniej twórcy tego projektu udostępnili mobilną wersję swojej usługi, teraz wzbogacając ją o dostęp do niej poprzez przeglądarkę.

Muszę przyznać, że całkiem dobrze im to wyszło. Serwis prezentuje się atrakcyjnie zarówno wizualnie jak i funkcjonalnie. Już na samy starcie, bez konieczności zakładania konta, mamy możliwość wysłania znajomemu dowolnego plik z wykorzystaniem adresu email. Co ciekawe, odbiorca dostanie najpierw emaila z zapytaniem, czy akceptuje otrzymywanie od nas plików za pośrednictwem tego serwisu.

Po założeniu konta możemy już swobodnie gromadzić swoje pliki oraz pliki udostępnione nam przez znajomych. Na start dostajemy, podobnie jak w przypadku innych dysków sieciowych, 5GB pojemności dysku. Możemy go powiększyć do 20GB poprzez link referencyjny. Wykonanie interfejsu naszego dysku w przeglądarce nie pozostawia wiele do życzenia. Jest ładnie i przejrzyście. Dostęp do plików uzyskujemy poprzez rozwijane menu, a docelowe pozycje możemy od razu udostępniać znajomym bądź pobrać bezpośrednio na dysk.

Przeglądanie zawartości odbywa się poprzez wygodny menadżer plików, gdzie z lewej mamy wszystkie foldery, a w prawej jego części ich zawartość.

Nie zabrakło też aplikacji systemowych, oprócz wspomnianej wersji mobilnej (Android, iOS) możemy zainstalować Copy na Windowsie, Macu oraz Linuksie.

W wersji na Linuksa możemy zarządzać naszymi folderami, udostępnianiem czy ustawieniem powiadomień o nowych plikach pojawiających się na naszym dysku.

Wersja mobilna pozwala na dostęp do wszystkich naszych plików na dysku sieciowym jak i na karcie SD, skąd możemy kopiować je na Copy zarówno w postaci pojedynczych plików jak i całych folderów.

Osobiście cały ten projekt bardzo mi się podoba, ale mimo wszystko, jak dla mnie, to kolejny serwis tego typu, w którym nie znajduje niczego nowego, czego nie mam na Dropbox. Jeśli nie korzystacie aktualnie z żadnego z dostępnych na rynku podobnych rozwiązań i zastanawiacie się na wyborem któregoś z nich z czystym sumieniem mogę Wam polecić Copy do przetestowania. Zwłaszcza, że jest dostępny na większość platform systemowych - desktopowych i mobilnych.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

Dropboxudostępnianie plików