Moje przemyślenia

Czy pojawienie się mobilnego Twittera po polsku zachęci Was do założenia na nim konta?

MS
Michał Szabłowski
21

Minęło sporo czasu od pojawienia mobilnych wersji ćwierkającego serwisu, który o mało co nie kupił Instagrama (ciekawe czym by zapłacił?), lecz dopiero teraz dostaliśmy możliwość oglądania jego interfejsu w pełni zrozumiale, to jest w rodzimym języku. To nie na szczęście jedyna zmiana, która zas...

Minęło sporo czasu od pojawienia mobilnych wersji ćwierkającego serwisu, który o mało co nie kupił Instagrama (ciekawe czym by zapłacił?), lecz dopiero teraz dostaliśmy możliwość oglądania jego interfejsu w pełni zrozumiale, to jest w rodzimym języku. To nie na szczęście jedyna zmiana, która zaszła w od dawna nieaktualizowanym Twitterze dla systemów Android i iOS.

Nie tylko Polacy mogą w końcu obsługiwać oficjalną aplikację stworzoną dla dwóch najpopularniejszych systemów mobilnych na świecie. Do grona szczęśliwców dołączyli również Skandynawowie. Oprócz okazji cieszenia swoich oczu widokiem polskojęzycznej wersji Twittera otrzymaliśmy również możliwość łatwiejszego, to jest zautomatyzowanego wpisywania ksyw odbiorców wiadomości oraz Tweetów, i przeglądania ostatnich wyników wyświetlanych w polu wyszukiwarki. Czytelnicy, którzy skreślili wykorzystywaną przeze mnie na co dzień Twiccę z powodu braku powiadomień typu "push" z pewnością ucieszą się na wieść o pojawieniu się nowych powiadomień, zaś śledzący trendy na Twiterze docenią odświeżoną zakładkę Odkryj, w której pokazywane są wraz ze zdjęciami w danej chwili najgorętsze tematy.

Założony ponad pięć lat temu, działający na zasadzie minibloga serwis społecznościowy Przez dłuższy czas był nie tylko niedoceniany przez duże firmy, lecz również nie miał pomysłu na zarabianie na siebie. Ostatni pomysł ze sponsorowanymi sugestiami chyba nie wypalił, ponieważ od dawna nie widziałem charakterystycznej ramki po lewej stronie na stronie internetowej Twittera. Być może jego twórcy, panowie Jack Dorsey, Ev Williams oraz Biz Stone szykują nowy sposób, który przyniesie im miliardy niezbędne do wykupienia Streemzoo, Lightboxa lub innej aplikacji do dzielenia się i obróbki zdjęć, bez której nie możemy się obyć...

Zanim się to jednak stanie, zachęcę Was do ściągnięcia najnowszej wersji ćwierkającej aplikacji. Twittera oznaczonego numerami 3.2 i 4.2 (odpowiednio dla Androida i iOS) znajdziecie w Google Play i App Store. Pytanie brzmi: czy niesłynący z sympatii do wyrażania swoich opinii ograniczonych do 140 znaków Polacy zainteresują nim?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: