109

Czy ktoś ma szansę przerwać dominację Netflixa? Wygląda na to, że nie

Wykorzystanie usług streamingowych to coraz ciekawsze zjawisko do analizowanie. Ich ogrom połączony z tytułami na wyłączność sprawia, że coraz częściej musimy myśleć o całych pakiet, a nie pojedynczych produktach. Bloomberg postanowił sprawdzić preferencje oglądających i to jak zbudują swoje wymarzone pakiety jeśli narzuci się im ograniczenie finansowe.

 Usługi streamingowe przedstawiane są jako następcy tradycyjnej telewizji oraz kin. Z tym drugim zgadzam się, z tym pierwszym nie do końca, ale nie o tym chce dziś rozmawiać. Serwisy takie jak Netflix, Disney+ czy HBO to naprawdę świetne produkty, jednak łatwo z nimi wpaść w pewną pułapkę.

Usługi streamingowe najczęściej wybieramy na podstawie dostępnej bazy seriali. Oczywiście filmy fabularne czy dokumentalne i inne programy stanowią miły dodatek i niejednokrotnie przeważają szale, jednak to właśnie sezony naszych ulubionych seriali są kluczem do sukcesu. Problem pojawia się, kiedy są one rozproszone pomiędzy wiele serwisów, a my zaczynamy je po prostu dokupywać. Nagle z małej kwoty, powiedzmy 50zł, robi się grubo ponad 200zł. Gdzie tu sens?

A co gdybyście mieli limit 200zł? Jaki pakiet usług streamingowych postanowilibyście złożyć? Co znalazłoby się w waszym koszyku mając takie ograniczenie? Podobne pytania zadał Bloomberg amerykańskim obywatelom. Poprosił ich o złożenie idealnego pakietu za mniej niż $50 miesięcznie. Wyniki są bardzo ciekawe.

Netflix rządzi!

Co tu dużo mówić. Netflix nie ma sobie równych. Dużo się mówi o ogromnej ilości produkcji własnych, które nie stoją na wysokim poziomie, jednak to mu nie przeszkadza, aby całkowicie dominować nad konkurencją.

Omówmy jednak wyniki i zacznijmy od pierwszej trójki. Jak już wspomniałem, niekwestionowanym królem jest Netflix, znalazł się on w pakiecie aż 84% respondentów. Drugi jest Hulu z wynikiem 57%, a na trzecim miejscu Disney+, który został wybrany przez 49% osób. Amazon Prime zajmuje 4 miejsce z wynikiem 48%, HBO na miejscu 7 mając zaledwie 12% tak samo jak AppleTV+.

Wykres: Bloomberg - usługi streamingowe

Wykres: Bloomberg

Jednym z głównych powodów dla którego dana usługa jest wybierana to baza seriali jaką dysponuje. Co ciekawe, Amazon Prime zajmując wysokie czwarte miejsce jest równocześnie najchętniej odrzucanym dostawcą w przypadku, gdy użytkownicy zostali poproszeni o zmniejszenie budżetu na cały pakiet.

Usługi streamingowe to Netflix

A gdyby spojrzeć na całość z perspektywy wieku (generacji), do której należą respondenci? Z danych Bloomberga wybrałem 4 z nich: Generacja Z, Millenialsi, Generacja X i Baby boomers.

Co ciekawie pierwsza trójka dla Generacji X i Z oraz Miellanialsów wygląda dokładnie tak samo. Netflix, Hulu i Disney+. Oczywiście procenty rozkładają się troszeczkę inaczej, ale kolejność jest taka sama. Dopiero dla osób po pięćdziesiątce, czyli Baby boomersów widać jakieś zawirowanie. W ich przypadków to Netflix, Amazon Prime i Hulu, a dominacja tego pierwszego nie jest aż tak miażdżąca jak w poprzednich przykładach.

Sama struktura pakietów, które użytkownicy składali, ma jedną cechę charakterystyczną dla wszystkich ankietowanych. Zawsze skupia się wokół main streamowych, globalnych usług, a następnie jest „dopychana” usługą niszową wynikającą np. z demograficznych preferencji.

Na ten ostatni element patrzyłbym jednak z lekkim przymrużeniem oka. W końcu pytanie mówiło o złożeniu pakietu usług do poniżej $50 co oznacza, że osoba wybierająca niespecjalnie się martwiła, czy wyniesie to $40 czy $49 bo to nie pieniądze, które realnie musi wydać. Zakładam, że gdyby badanie kończyło się zakupem tych usług to wiele z tych niszowych dostawców nie znalazłoby się w części koszyków i dane wyglądałyby inaczej. No cóż, taki urok ankiet.

A wy jak składacie pakiety? Jesteście raczej za wyborem jednej usługi czy jednak treści jest tak wiele, że decydujecie się na wybór różnych?