Felietony

Czy digitalowy minimalizm jest jeszcze możliwy?

4

Na książkę “Cyfrowy minimalizm” trafiłam przypadkiem. I przeczytałam cyfrowo. Minimalistycznie. Żeby nie kupować a potem nie żałować. To wystarczyło żeby sprawdzić z czym się ten digitalowy minimalizm je.

“Cyfrowy minimalizm” na dobry początek

Książka “Cyfrowy minimalizm. Jak zachować skupienie w hałaśliwym świecie” Cala Newporta została wydana w 2019 r. ale wciąż jest aktualna. Autor na swojej stronie zachwala: “A NEW YORK TIMES, WALL STREET JOURNAL, PUBLISHERS WEEKLY, AND USA TODAY BESTSELLER. SELECTED AS ONE AMAZONS BEST BOOKS OF 2019.” Drukowanymi i pogrubionymi literami, więc takim trochę krzyczącym minimalizmem fontowym… 

Ta książka to typowy poradnik. Ale (jak inne) nie dotyczy tylko jednego, wybranego aspektu naszego życia, np. nałogu bycia zawsze online. Dotyczy otaczającej nas rzeczywistości cyfrowej. Dla mnie (i pewnie większości czytelników) zupełnie naturalnej. 

Pozycja warta według mnie choćby tylko przejrzenia, bo skutecznie skłania do autorefleksji na temat własnego cyfrowego życia. Autor (sam pracujący w branży IT) zachęca między innymi do podjęcia ciekawego wyzwania. Chodzi o niekorzystanie z mediów społecznościowych przynajmniej przez 30 dni. Patrząc po moich znajomych - dla większości byłoby to katorgą. Sama korzystam tylko z Facebooka (i to głównie z grup tematycznych i Messengera) i faktycznie czasami będąc poza zasięgiem łapię się na chęci spojrzenia co tam na Fejsie nowego. Znajdując w sieci informację o ciekawej firmie czy projekcie najpierw szukam jej na Facebooku a dopiero potem gugluję, bo często profil w SoMe, czyli social mediach jest prowadzony lepiej i ma świeższe informacje niż strona internetowa. Zatem często zaczynam i kończę dzień w sieci.

Minimalizm sprzętowy w praktyce

Mimo tego idea minimalizmu życiowego jest mi bliska. Staram się nie gromadzić ani rzeczy, ani nawet nieużywanych aplikacji w telefonie. Najpierw ze względu na ograniczenia lokalowe, potem ze względu na wybór kierowany ochroną planety, troską o przestrzeń i swobodę “do oddychania”. 

Przy ubraniach i rzeczach idee minimalizmu wydają się nietrudne do zastosowania. Przy sprzęcie sprawa wygląda inaczej . Ale i tu staram się jak mogę. Swego czasu zamieniłam dwie komórki (służbową i prywatną) na jeden aparat z dual sim. Od lat wymieniamy się telefonami w rodzinie i starsze modele jako przechodnie wędrują do osób, które mają mniejsze potrzeby i nie zależy im na szczególnej wydajności procesora czy ilości pamięci RAM. Przy zakupach staram się nie korzystać z abonamentowych wymuszaczy (bo koniec umowy, bo promocja, bo pakiet, bo coś tam). Kupujemy pod potrzeby konkretnego użytkownika i tylko wtedy, gdy obecny sprzęt przestaje dawać radę. Nawet urządzenia, które wydają się już bezużyteczne staramy się dalej puścić w obieg (np. na części). W skrajnych przypadkach zamiast chować po szufladach wywozimy do punktu odbioru elektrośmieci.

Minimalizm i inne digitalowe trendy

Minimalizm - nie tylko cyfrowy - łączy się z przynajmniej kilkoma innymi ciekawymi trendami. Związana z minimalizmem wolność od marnotrastwa jest bliska ideom zero- i less waste. Z kolei przeciwne do minimalizmu tzw. rzeczozmęczenie u dzisiejszych nastolatków-screenagersów niesie ze sobą prokrastynację i często wymaga w końcu digitalowego (czy też cyfrowego) detoksu. Często przyczynkiem do minimalistycznej próby spojrzenia na swoje bycie w sieci jest cyfroza i ciągłe poczucie braku czegoś istotnego, poczuciu nienadążąnia za tym, co - oczywiście wspaniałego - dzieje się u innych.

Minimalizm online - tak czy nie?

Minimalizm w dobie konsumpcjonizmu, kryzysu energetycznego i inflacji naturalnie łączy się z cyfrową oszczędnością zasobów. Wiadomo co jest niezbędne albo przynajmniej wystarczy do świadomego bycia - nie tylko w cyfrowym świecie. Minimalizm może być antidotum na coraz częstsze odosobnienie w świecie pełnym wszystkiego.

W kontekście portalu technologicznego zajmowanie się negatywnymi skutkami ciągłego, na maksa, bycia online może wydawać się dziwne. Ale ma swoje uzasadnienie: pokazanie że technologia to tylko środek. Bez względu na cel, jaki sobie postawimy. I na pewno warto (chociaż raz) podjąć wyzwanie autora “Cyfrowego minimalizmu” i udzielić własnej odpowiedzi na zadane w temacie artykułu pytanie: Czy digitalowy minimalizm jest jeszcze możliwy?

Źródła:

“Cyfrowy minimalizm. Jak zachować skupienie w hałaśliwym świecie” Cal Newport

https://www.calnewport.com/books/digital-minimalism/?fbclid=IwAR2NwnoxDkdtHPWVpLOu9-eXNKBcJU7fqI5isDo2RCP_8SURJYBfIg75-cg

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu