Kryptowaluty

Mem z trumną wart milion dolarów. Dosłownie, i to w NFT

KC
Kacper Cembrowski
1

Memy - jednych śmieszą, drugich żenują. Pod żadnym pozorem nie można jednak odmówić im popularności - która czasem jest wykorzystywana w pozytywny sposób.

Memy w formie NFT? Tak, to się dzieje

Kiedyś informowaliśmy już o popularnym memie z dziewczynką stojącą na tle płonącego domu - jestem pewien, że doskonale go kojarzycie. Dorosła już kobieta widoczna na fotografii, Zoë Roth, sprzedała własność do tej fotografii za blisko pół miliona dolarów w formie tokena NFT. Oczywiście nadal możecie rozsyłać tego mema dalej i nikt nie ma prawa mieć Wam tego za złe - ale w blockchainie będzie wypisane, kto posiada prawo jasności do tego mema.

Mnóstwo ludzi mocno zastanawia się nad sensem takiego zakupu. Czy opłaca się inwestować w wirtualne niewymienne tokeny? Ciężko powiedzieć. Niektórzy przyrównują tę sytuację do obrazu Mona Lisy Leonardo da Vinciego. Wszyscy wiedzą, kto wykonał ten obraz - a to, gdzie on (i jego kopie, przede wszystkim) trafią, to już jest całkowicie inna kwestia. NFT działa na bardzo podobnej zasadzie - lecz czy kogoś będzie interesować to, kto jest właścicielem wpisanym w blockchainie? Nie sądzę.

Źródło: Depositphotos

Taniec z trumną wart milion dolarów

Skoro już o memach mowa, to z pewnością kojarzycie mężczyzn tańczących z trumną. Coffin Dance, który był swego czasu niesamowicie popularny i wykorzystywany bardzo często w wielu sytuacjach, stał się kolejnym memem, który został sprzedany w formie niewymiennego tokenu NFT. I to nie za byle jaką sumkę.

Taniec z trumną został sprzedany za 327 Ether (ETH), co daje blisko 990 934 dolarów amerykańskich. Niemal milion dolarów za mema - chociaż jestem fanem tego typu humoru, to sam bym tyle za śmieszny obrazek czy filmik nie wydał. Jest jednak pewna różnica względem wcześniej przytoczonego przykładu.

Zoë Roth za mema z dziewczynką na tle katastrofy sprzedała token NFT z myślą o korzyściach własnych - i oczywiście nie ma w tym niczego złego. Benjamin Aidoo, właściciel NFT z Coffin Dance, postanowił podzielić się informacją o sprzedaży na Twitterze. Mężczyzna poza podziękowaniami licytującym za tak ogromny sukces, postanowił podzielić się informacją, że cały dochód ze sprzedaży nie zostanie przeznaczony na korzyści prywatne, a w pełni zostanie podarowany Ukrainie, która jest ofiarą zbrojnej napaści ze strony Rosji.

Dla ciekawych - oryginalny mem został stworzony przez karawanów z Ghany i szybko stał się idealną odpowiedzią na wiele niezręcznych sytuacji i tym samym podbił cały internet. Memowi towarzyszy muzyka EDM z 2010 roku o tytule Astronomia, która została stworzona przez rosyjskiego kompozytora Tony'ego Igy'ego.

To nie jest pierwsza sytuacja, w której NFT pomaga Ukrainie. Blockchain potrafi działać w dobrej wierze

Mem z karawanami z Ghany nie jest jednak pierwszym NFT, które pomogło Ukrainie w obecnej sytuacji. Wielu darczyńców zdecydowało się sięgnąć po rozwiązania na blockchainie. Szóstego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę, anonimowa osoba przekazała na portfel token NFT CryptoPunk#5364 - jeden z kolekcji 10 tysięcy, którego wartość tamtego dnia oscylowała na blisko 250 tysięcy dolarów. Podczas wojny na portfelach kryptowalutowych Ukrainy udało się zgromadzić już sporo ponad 50 milionów dolarów.

Na własne NFT zdecydował się również sam Rząd Ukrainy. Mychajło Fedorow ogłosił uruchomienie kolekcji na Twitterze i oznajmił, że kolekcja została zatytułowana Meta History: Museum of War. Tokeny zawierają kluczowe i najważniejsze wydarzenia z wojny wraz z dodatkową ilustracją. W tej chwili kolekcja zawiera 54 tokeny i wszystkie można było zakupić na platformie Fair.xyz.

Chociaż temat tokenów NFT i kryptowalut jest niesamowicie zawiły i wzbudza wśród ludzi mnóstwo emocji, to trzeba przyznać, że tego typu inicjatywy są naprawdę godne podziwu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu