Felietony

Co ten Plus Bank wyprawia? Dane fruwają po sieci, a oni udają, że nic się nie stało?

GM
Grzegorz Marczak

Rocznik 74. Pasjonat nowych technologii, kibic wsz...

84

O tym, że doszło do “incydentu” w Plus Banku chyba wiedzą już wszyscy. Ekpia Piotrka na Niebezpiecznik.pl relacjonuje sytuację praktycznie na bieżąco (Natomiast sprawa zaczęła się od tekstu na zaufanatrzeciastrona.pl). Moim zdaniem doszło do jednej z największych kompromitacji banków w ostatniej dek...

O tym, że doszło do “incydentu” w Plus Banku chyba wiedzą już wszyscy. Ekpia Piotrka na Niebezpiecznik.pl relacjonuje sytuację praktycznie na bieżąco (Natomiast sprawa zaczęła się od tekstu na zaufanatrzeciastrona.pl). Moim zdaniem doszło do jednej z największych kompromitacji banków w ostatniej dekadzie.

Podczas Infoshare rozmawialiśmy z Piotrem o tym włamaniu (materiał będzie niedługo na naszym kanale) i on również jest przekonany, że to jedno z największych włamań do banku w Polsce w ostatnich latach.

Przypomnijmy, że z banku wyciekły dane jego klientów. Nie są to dane podstawowe, czyli dane osobowe, mamy tam bowiem dodatkowo informacje o ostatnich transakcjach, o saldach oraz numery kart kredytowych i debetowych. Na dodatek jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że włamywacze wykradli również pieniądze z kont klientów (były opublikowane dokumenty świadczące o wykonanych przelewach).

Bank jednak udaje, że nic sie nie stało. W komunikacji z klientami sprawę włamania nazywa “incydentem”, skupiając się bardziej na bezpieczeństwie pieniędzy (co gwarantuje ubezpieczenie bankowe czy bankowy fundusz gwarancyjny), niż na samym wydarzeniu. W swoich komentarzach nie odnoszą się też wprost do faktu wykradzenia danych klientów. Czytelnicy Niebezpiecznika donoszą natomiast, że infolinia banku twierdzi nawet, że nie mają informacji o tym, że dane wyciekły:

Na pytanie wprost — “czy dane klientów wyciekły?” — pracowniczka twierdzi, że “żadnych takich informacji nie mamy”. Czytelnik pyta więc, czemu infolinia na początku rozmowy informuje o konieczności zmiany hasła? Okazuje się, że to standardowa praktyka w Plus Banku, która odbywa się co kwartał (czy któryś z klientów może nam to potwierdzić?)

Jak niebezpieczny dla klienta może być wyciek danych? Mówiąc krótko - bardzo. Wyobraźmy sobie, że ktoś poznaje stan naszego konta, wie co i gdzie kupujemy. Ma dane o naszej karcie kredytowej, nasz PESEL. Mając taką wiedzę klient banku może się stać przysłowiowym “słupem”. Ktoś może próbować się pod niego podszyć, próbować zaciągnąć kredyt, próbować w jego imieniu kontaktować się z dostawcami. Nie mówiąc już o tym jak wykorzysta dostępne informacje na temat historii naszego konta.

Widać jednak, że bank obrał w przypadku tego “incydentu” strategię, która wydaje się bardziej chronić jego dobre imię, niż jasno informować o tym, co się stało. Dzwoniłem do banku niestety bezskutecznie, jedyne czego się dowiedziałem to, że właśnie muszę zmienić hasło (rutynowa procedura zapewne nie mająca nic wspólnego z tymi wydarzeniami?).

Zachowanie banku na Facebooku również pozostawia wiele do życzenia, kasowanie komentarzy i uspokajanie klientów bardzo lakonicznymi komunikatami prowadzi tylko do jeszcze większej frustracji.

I muszę powiedzieć, że patrząc na całą tę sytuację jestem w szoku. Bank nie informuje jasno klientów o wycieku danych, robi to za nich Związek Banków Polskich w oficjalnym komunikacie.

Tak ma wyglądać komunikacja banku z jego klientami? Na Facebooku skasujemy niewygodny komentarz lub po prostu nie odpowiemy na pytania? Drogi Plus Banku, żyjemy w czasach kiedy media to nie tylko radio i telewizja, ale również każdy z waszych klientów. Nie da się zbyć wszystkiego niejasnymi komentarzami. Konsekwencje są nieuniknione i lepiej zadbać o swoich klientów już teraz, niż kompletnie stracić ich zaufanie.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot