19

„Cmentarzysko by Google”

Od dziś do pokaźnej już listy zamkniętych usług Google dopisać można Czytnik. Jak wiele Google projektów porzuciło, zamknęło lub przekształciło? Z czasem zapominamy o większości z nich, i wydaje nam się, że tak było od zawsze. Wiele z nich było jednak istotnymi dla pewnej grupy użytkowników usługami – infografika przygotowana przez Wordstream3 bardzo fajnie podsumowuje […]

Od dziś do pokaźnej już listy zamkniętych usług Google dopisać można Czytnik. Jak wiele Google projektów porzuciło, zamknęło lub przekształciło? Z czasem zapominamy o większości z nich, i wydaje nam się, że tak było od zawsze. Wiele z nich było jednak istotnymi dla pewnej grupy użytkowników usługami – infografika przygotowana przez Wordstream3 bardzo fajnie podsumowuje większość będących już hisorią produktów Google.

Dopóki nie przejrzałem tejże listy nie zdawałem sobie nawet sprawy, jak wiele zmieniło się na przestrzeni ostatnich miesięcy czy lat. W momencie gdy poznałem iGoogle, czyli spersonalizowaną stronę główną Google ustawiłem stała się ona moją stroną domową. Wszystkie najważniejsze informacje były dostępne w każdej chwili w zasięgu kursora i nawet pomimo niezbyt oszałamiającej oprawy wizualnej, z przyjemnością wspominam dziś iGoogle.

Picnik, czyli narzędzie do edycji zdjęć online zostało wprawdzie przejęte, a nie stworzone przez Google, ale to właśnie przez firmę z Mountain View nie możemy dziś skorzytać z możliwości tej web aplikacji. Wydawało się, że Google rozwinie usługę i da jej poważne podłoże finansowe jak i programistyczne. Tak się nie stało – najprawdopodobniej większość dostępnych w Picnik narzędzi znajdziemy dziś w Google+, lecz mimo wszystko taki niezależny projekt powinien pozostać na swoim miejscu.

Długo wyczekiwane Hangouts zastąpiły Talka i kilka innych komunikatorów, które wytworzyły się w kilkuletnim okresie produkcyjnym Google. Czy ta przemiana była udana? Z całą pewnością jest lepiej niż było, lecz nie jest tak dobrze jakby mogło być. Talk sprawiał dla mnie wrażenie lekkiego, wszechobecnego komunikatora. Hangouty stały się „kombajnem”, który co prawda dostępny jest na większej ilości systemów, lecz nadal brakuje mu kilku funkcji, które posiada konkurencja. Ubolewać też będę nad brakiem rozwoju desktopowej aplikacji Talka – Hangouty obecne w Chrome to po prostu nie to samo.

Poniższa infografika zawiera krótki opis jeszcze kilku innych projektów Google, z którymi przyszło nam się pożegnać, ja skupiłem się na tych, których zniknięcie było dla mnie odczuwalne. Czy czas przyjdzie na następne? Z pewnością tak, ciekawe jednak kiedy do tego dojdzie i co stanie się zdaniem Google zbędne.

google-graveyard

Znalezione na Mashable.