E-commerce

„Click & Pick” Lidla pozwoli rezerwować produkty, jest jednak sporo „ale”

Błażej Wojciechowski
14

Aplikacja „Lidl Plus” jest jedną z bardziej rozbudowanych aplikacji klienckich. Czego można się spodziewać po niej w przyszłości? Być może podpowiedź da nam obserwacja tej usługi w... Rumunii. Choć patrząc na kształt usługi „Click & Pick”, mam co do tego spore wątpliwości.

Testy czy marketing?

Rumuński Lidl w okresie przedświątecznym udostępni w aplikacji specjalną sekcję „Click & Pick” w ramach której będzie można zarezerwować specjalnie wyselekcjonowane produkty. Mają wśród nich znaleźć się choinki, roboty kuchenne oraz niektóre produkty spożywcze (np. pół świniaka).

Nie da się ukryć, że to dość ciekawe zestawienie, jak na testy nowego typu usługi. Pozostaje więc pytanie, czy to faktycznie testy, czy też po prostu specjalna akcja świąteczna, wykorzystująca dość prosty mechanizm. Świadczyć może o tym fakt, że płatność odbywa się tylko w sklepie, podobnie zresztą jest z odbiorem.

Kiedy zakupy XXI w.

Szczerze powiedziawszy, to obserwując rozwój aplikacji sklepowych widać, że jakoś to wszystko nie idzie takim tempem, jak można by się było jeszcze parę lat temu spodziewać. O ile mieszkańcy większych miast mają pewne opcje, to na prowincji nic się nie dzieje, a aplikacje służą tylko do zbierania rabatów.

Sam chętnie zamówiłbym zakupy (i tak zawsze robię listę zakupów w telefonie), tak, żebym mógł tylko podjechać do sklepu, sprawdzić i odebrać zamówiony towar. Wygląda jednak na to, że nim to nastąpi będziemy przechodzić kolejne etapy wciskania wyselekcjonowanych produktów w usługach podobnych, do tutaj opisanej.

Podsumowując, gdy w redakcji poproszono mnie o opisanie usługi „Click & Pick” pomyślałem sobie, że może w końcu moje zakupy wejdą w XXI w. Po sprawdzeniu tematu widzę, że to tylko narzędzie sprzedażowe, mające zwiększyć zbyt tego, na czym sieci najbardziej zależy.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu