8

CircleMe już otwarte i z dobrze przygotowaną aplikacją mobilną

Pamiętacie może CircleMe? Temu nader ciekawemu startupowi poświęciłem szerzą uwagę w październiku zeszłego roku. Przypominając dodam tylko, że CircleMe to serwis społecznościowy, który koncentruje się nie na naszych znajomych, ale na naszych zainteresowaniach, a interakcje z innymi użytkownikami zachodzą właśnie na gruncie tych zainteresowań. Jeżeli korzystacie z CircleMe lub dopiero zamierzacie wypróbować ten serwis to […]

Pamiętacie może CircleMe? Temu nader ciekawemu startupowi poświęciłem szerzą uwagę w październiku zeszłego roku. Przypominając dodam tylko, że CircleMe to serwis społecznościowy, który koncentruje się nie na naszych znajomych, ale na naszych zainteresowaniach, a interakcje z innymi użytkownikami zachodzą właśnie na gruncie tych zainteresowań. Jeżeli korzystacie z CircleMe lub dopiero zamierzacie wypróbować ten serwis to mam dla Was dwie dobre wiadomości.

Pierwsza to taka, że CircleMe w końcu wszedł w fazę publicznych testów Beta, więc można już swobodnie rejestrować się w tym serwisie. Przy okazji, doszło do kilku zmian w samej jego strukturze. Z tych najważniejszych warto wspomnieć o zmodyfikowanym systemie śledzenia aktywności wokół naszych zainteresowań. Wcześniej nowe wydarzenia pojawiały się pod danym „kręgiem”, obecnie każda zmiana generuje pojawienie się osobnego komunikatu na naszej „ścianie”. Dodano również nową funkcję „Plants”, która powiązana jest z aplikacją mobilną, o której zaraz napiszę. Wprowadzono także funkcję „My Reach”, gdzie zdobywamy punkty, gdy pomagamy innym znaleźć ciekawe rzeczy na CircleMe. To całkiem niezłe posunięcie, które ma pobudzić użytkowników serwisu do większej aktywności.

Oprócz możliwości swobodnej rejestracji CircleMe wydało własną mobilną aplikację (na razie tylko na iOSa). Wygląda na to, że nawigacja za pomocą przesuwanych kart na dobre zadomowiła się w świecie programistów, gdyż właśnie na tej zasadzie zbudowana jest również ta aplikacja (jeżeli macie Facebooka, to wiecie, o czym mowa).

Dostajemy więc kartę z menu, za pomocą którego możemy przejść do naszego profilu, wyświetlić aktywność w naszych kręgach, przejrzeć CircleMe w poszukiwaniu inspiracji i oczywiście wyszukiwać użytkowników, albo w samym serwisie, albo na Facebooku, ewentualnie zaprosić ich do CM przez maila.

 
 

U góry panelu z naszą aktywnością mamy także funkcję dodawana zadań, „lajków” oraz „Plants”. Ta funkcja powiązana jest z geolokalizacją. W uproszczeniu polega ona na tym, że na mapie Google przy danej lokalizacji możemy umieścić daną kategorię zainteresowań. Jednocześnie możemy wybrać, czy nasza aktywność będzie dostępna publicznie, czy zobaczą ją tylko wybrane osoby z naszej listy zaufanych użytkowników.

Sama aplikacja jest dobrze wykonana i pokrywa większość funkcji, jakie oferuje serwis. Nie mam też większych zastrzeżeń co do nawigacji, aczkolwiek możliwość zaglądania do tego, co robią osoby, do których profili mamy dostęp, została według mnie zbytnio ukryta i można by ją wyciągnąć do panelu sterowania aplikacji.

 
 

Połączenie otwarcia CircleMe i wzbogacenie tego serwisu o nowe funkcje z wydaniem aplikacji (która jest darmowa) oraz wprowadzenie geolokalizacji to dobry ruch. Szkoda tylko, że przyszło na niego czekać aż tyle miesięcy. Zastanawiam się, czy w obliczu rosnącej popularności serwisów typu Pinterest, które z grubsza ocierają się o podobny pomysł, CircleMe się obroni. Mam nadzieję, że tak.