Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Ciekawe strony

Interaktywna podróż 14 miliardów lat wstecz dzięki m.in. HTML5 i Microsoftowi

11

Niesamowite rzeczy rodzą się w tym naszym internecie. Nie tak dawno pisałem o agregatorze map historycznych z imponującą bazą danych. Teraz natrafiłem na ciekawy sposób przedstawienia początków wszechświata, za którego przygotowanie odpowiedzialne są m.in. Microsoft Research oraz uniwersytety z Berk...

Niesamowite rzeczy rodzą się w tym naszym internecie. Nie tak dawno pisałem o agregatorze map historycznych z imponującą bazą danych. Teraz natrafiłem na ciekawy sposób przedstawienia początków wszechświata, za którego przygotowanie odpowiedzialne są m.in. Microsoft Research oraz uniwersytety z Berkley i Moskwy. To świetny przykład wykorzystania nowych technologii webowych w słusznej sprawie. Zobaczcie sami!

ChronoZoom nie jest może jakimś imponującym i spektakularnym pokazem możliwości HTML 5 i innych webowych technologii (jak chociażby Windows Azure). Właściwie nie uświadczymy tutaj zbędnych wodotrysków, co, zważywszy na charakter projektu, jest raczej zaletą niż wadą. No właśnie - czym tak naprawdę ChronoZoom jest?

To swoista oś czasu, na której umieszczono poszczególne rozdziały narodzin i rozwoju wszechświata oraz historii naszej planety. Nic by nie było w tym nadzwyczajnego, gdyby nie fakt, że jest ona w pełni interaktywna i bogata w różnego rodzaju materiały multimedialne. Użytkownik może zatem wybrać jeden z predefiniowanych pokazów i oglądać całość w formie świetnie zaprezentowanej prezentacji z lektorem.

Oś została tak zaprojektowana, by możliwe było skalowanie jej elementów za pomocą rolki myszy (lub kliknięć) w ten sposób otrzymujemy dostęp do bardziej szczegółowych etapów, jak chociażby narodziny człowieka rozumnego. Nie jest to może najbardziej intuicyjne rozwiązanie i początkowo sam miałem problemy z ogarnięciem

Ogólnie rzecz biorąc całość jest wspaniałym źródłem wiedzy, obfitujących w materiały popularnonaukowe, które powinny być przystępne dla każdego - nie tylko osób związanych z nauką (lub tą konkretną dziedziną). Taki z resztą był cel twórców, czyli Microsoft Research oraz uniwersytetów w Berkley oraz Moskwie. Opisują oni swoje dzieło jako "projekt open source do wizualizowania historii". Tak, dobrze widzicie - oopen source. Co oznacza, że w przyszłości na bazie zaprojektowanego tutaj silnika mogą powstać nowe projekty, nawiązujące na przykład do starożytności, średniowiecza czy innych okresów historycznych (już teraz część z nich zaimplementowano w ChronoZoom). Szczytem marzeń byłoby udostępnienie narzędzi do samodzielnego projektowania takich osi. Tylko pomyślcie, jaką miałyby wartość podczas różnego rodzaju kursów, szkoleń i prezentacji. Co prawda ta ostatnia opcja jest jak najbardziej możliwa, bo projektowi towarzyszy rozbudowana dokumentacja pozwalająca na przygotowanie własnej wersji. Nikogo chyba jednak nie zaskoczę, mówiąc, że wymaga dość dużych umiejętności programistycznych?

Miło jest widzieć jak uniwersytety coraz śmielej sięgają po nowe technologie do przekazywania wiedzy. Jest to znacznie skuteczniejsze niż robienie tego poprzez opasłe tomiszcza. Pozostaje mieć nadzieję, że takich inicjatyw będzie ciągle przybywało. Jeśli chcecie wspomóc projekt, warto wypełnić ankietę, w której twórcy proszą o kilka odpowiedzi na temat jego funkcjonalności i użyteczności.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu