Netflix

Fani "Chłopaków z Baraków" chcą usłyszeć ulubionego lektora także na Netfliksie

Kamil Świtalski
12

Społeczność tęskni za lektorem w ulubionym serialu. Organizuje zrzutkę, by zwrócić uwagę Netflixa z nadzieją, że ich ulubiony lektor powróci i dogra swoją interpretację dla kolejnych sezonów "Chłopaków z Baraków".

Nostalgia to rzecz magiczna. Kiedyś było lepiej, herbata smakowała lepiej, niebo było piękniejsze, a ludzie dla siebie lepsi. No a nasze ulubione filmy, seriale i programy z telewizji też smakowały lepiej. I kiedy wracamy do klasyki, lubimy ją w tej samej formie - boom na kasety VHS nie powstał ot tak, przypadkiem. Sam do części ulubionych treści lubię powracać w wersji "takiej jak wtedy": z lektorem, na telewizorze CRT. Dlatego z dużą ciekawością przyjrzałem się akcji fanów serialu "Chłopaki z Baraków", którzy robią co w ich mocy, by móc obejrzeć produkcję w formie takiej jak dawniej. Czytaną przez lektora - Rafała Walentowicza.

"Chłopaki z Baraków" na Netflix bez lektora, którego kochają fani serialu

Uwagę na akcję zwrócił nam jeden z Czytelników. Poinformował nas o jednoczącej się społeczności, która robi co w jej mocy, by do "Chłopaków z Baraków" powrócił ich ulubiony lektor - Rafał Walentowicz. Był on odpowiedzialny za odczyt dialogów w pierwszych sezonach serialu za czasów emisji na antenie Comedy Central. Niestety, na popularnej platformie VOD serial trafił bez lektora — i dostępna jest wyłącznie wersja z napisami. Jak widać chociażby po komentarzach zostawianych przy jednej ze scen zamieszczonych na YouTube, miłośnicy "Chłopaków z Baraków" uwielbiają nie tylko sam serial, ale także lektora — nie brakuje tam pochwał dla tego, jak do tematu podszedł pan Walentowicz.

Społeczność rozpoczęła działania od małych kroków: od fanpage'a na Facebooku, w którym zaczęli gromadzić się fani głosu lektora. Niespełna trzy miesiące działalności i ponad 10 tys. fanów to naprawdę niezły wynik, postanowili więc pójść za ciosem i zorganizować zrzutkę. Na co? Na wynajęcie bilboardu (a w przyszłości - może całego zestawu, rozsianych po kraju bilboardów), na którym znajdzie się apel fanów. Z nadzieją, że Netflix zauważy i nie przejdzie obok tego obojętnie:

Przede wszystkim, chcemy aby było po prostu „w pytę!” A będzie, kiedy usłyszymy głos Rafała w kolejnych sezonach naszego ulubionego serialu – „Chłopaki z Baraków”

Dla tego zdecydowaliśmy się wystosować nietypowy apel do samego Netflixa, aby usłyszał i zobaczył głos społeczności, domagający się prawdziwej odpowiedzialności!

W przypadku lokalizacji każdego kolejnego billboardu, odbędzie się specjalne losowanie miasta w którym stanie taka tablica. Losowania dokona sam Rafał Walentowicz, który zgodził się nie tylko na docelowe nagranie swojego głosu do dalszych sezonów TPB, użyczenia swojego wizerunku do niniejszej akcji ale także zgodził się każdorazowo wylosować miasto, gdzie będzie można postawić kolejną tablicę w ramach afery billboardowej!

Źródło: Zrzutka.pl

Ciekawa inicjatywa — chociaż zakładam, że brak nagrań lektora w "Chłopakach z Baraków" na Netflix nie jest dziełem przypadku, a gdzieś po drodze wystąpiły problemy licencyjne. Netflix wielokrotnie udowadniał już że lubi nietuzinkowe akcje — wierzę więc, że społeczność ma szansę coś ugrać. Niewątpliwie sfinansowania nagrań byłoby miłym gestem.

Wysłałem zapytanie do przedstawicieli polskiego oddziału NF o kwestię braku lektora, a także o to, czy jest jakaś szansa na głos pana Rafała Walentowicza u nich na platformie. Kiedy tylko otrzymam odpowiedź, zaktualizuję wpis.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: