Smartfony

Cała prawda o rynku smartfonów w Polsce. Przede wszystkim ma być tanio

Mirosław Mazanec
4

Najpopularniejsze telefony w naszym kraju? To głównie Redmi i Samsungi. Ale bynajmniej nie te flagowe, ale ze średniej półki.

Serwis appbrain.com gromadzi szczegółowe dane dotyczące udziału modeli smartfonów w różnych krajach. Właśnie zaktualizował informacje dotyczące Polski. Możemy się z nich dowiedzieć, jakie urządzenia cieszą się największą popularnością. Pierwszą dziesiątką podzieliło między siebie dwóch producentów: Xiaomi i Samsung. Ale na próżno szukać tam jakichś nowych flagowców. Najmocniejsze urządzenie to Samsung Galaxy S20 FE 5G, cała reszta tego producenta to popularna ale tania linia „A”. A w przypadku Xiaomi wszystkie urządzenia to przedstawiciele tańszej linii Redmi.

Zero nowości

Pierwsza dziesiątka przedstawia się następująco.

  1. Redmi Note 8 Pro - 1.8 proc.
  2. Samsung Galaxy A50 - 1.6 proc.
  3. Redmi Note 9 Pro - 1.6 proc.
  4. SM-A528B - 1.6 proc.
  5. Samsung Galaxy A51 - 1.3 proc.
  6. Samsung Galaxy S20 FE 5G - 1.2 proc.
  7. Samsung Galaxy A12 - 1.2 proc.
  8. Redmi Note 10 Pro - 1.2 proc.
  9. Samsung Galaxy A40 - 1.1 proc.
  10. Redmi Note 9 - 1.1 proc.

Królują urządzenia starsze, a pierwsze miejsce Redmi Note 8 Pro specjalnie mnie nie dziwi. Jest to bowiem smartfon który już na początku, czyli w 2019 r. miał świetny stosunek jakości do ceny – kosztował nieco ponad tysiąc złotych. W dodatku producent zastosował w nim bardzo wydajny MediaTek Helio G90T, który nawet po trzech latach wciąż spisuje się dobrze. Zdjęcia z głównej matrycy również były niczego sobie, a do tego mieliśmy szeroki kąt. Stąd też pewnie wiele osób do dziś nie widzi specjalnie powodu, by wymieniać to urządzenie. Zwłaszcza, że jeżeli mówimy o smartfonach z 2022 r., to w okolicach tysiąca złotych trudno znaleźć jakąś sensowną alternatywę.

Kolejne miejsca również należą do urządzeń starszych. A50 wypuszczono w 2019 r., Redmi Note 9 Pro w 2020 a Galaxy A52 w ubiegłym roku.

Zero Premium

Żadne z urządzeń nie należy do klasy Premium. Najmocniejszy w zestawieniu Samsung, czyli model S20 FE jest przedstawicielem linii Fan Edition – która miała z założenia oferować dobry stosunek jakości do ceny i stawiać bardziej na wydajność niż np. na materiały użyte do wykończenia. A przez to producent był w stanie zaoferować niższą cenę.

Generalnie choć producent stawia na modele składane oraz klasyczne flagowce – czyli Flipy, Foldy i linię S22, to jednak najwięcej urządzeń sprzedaje w niższych klasach – średniej i budżetowej.

Podobnie będzie w przypadku Xiaomi, bo choć firma reklamuje głównie flagowce z linii 12, to właśnie tanie modele Redmi osiągają najlepsze wyniki sprzedaży. Co świadczy o tym, że na naszym rynku wciąż rządzi cena.

Przykładem na to jest szybki sukces realme, które wskoczyło na trzecie miejsce wśród producentów, dostarczając na rynek masę świetnie wycenionych, bardzo dobrze działających smartfonów.

Z czego wchodzicie na Antyweb

Z ciekawości sprawdziliśmy, jakie urządzenia cieszą się największą popularnością wśród czytelników Antyweb.

Jeśli chodzi o marki – od początku roku najwięcej wejść mieliśmy z urządzeń Samsunga – 27,85 proc. Na drugim miejscu był Apple – 23,08 proc. Dalej Xiaomi – 20,07 proc., Huawei – 10,4 proc., potem Motorola – 4,05 proc. i realme – 2,94 proc.

Ciekawie wygląda podział na modele – przy czym w przypadku Apple są wyróżnione po prostu iPhony i stąd ich duża przewaga – to 20,43 proc. Ale na drugim miejscu jest potwierdzenie danych z serwisu appbrain.com, czyli Redmi Note 8 Pro a tuż za nim Redmi Note 9 Pro. W zestawieniu jest jeszcze Galaxy A52, liczony razem z A52s (8 miejsce), Redmi Note 10 Pro (9 miejsce) oraz Redmi Note 9  (10 miejsce).

Oba zestawienia pokazują, że choć najwięcej emocji wzbudzają flagowce, to gdy przychodzi do kupna, wybieramy przyzwoicie działające średniaki. Za nie trzeba po prostu zapłacić dużo mniej, a w naszym kraju wciąż rządzi cena. I nie sądzę, by szybko to się zmieniło.

Po drugie – nie jesteśmy specjalnie skorzy do rzucania się na nowości. I znów cena ma tu chyba największe znaczenie – wolimy poczekać, aż producenci ją obniżą. Co w sumie jest bardzo rozsądnym podejściem, bo od kilku lat na rynku smartfonów raczej nie dzieje się nic ciekawego. Firmy starają się eksperymentować z formą, ale jeśli chodzi o działanie – jesteśmy już blisko ściany i przeciętny użytkownik będzie zadowolony z tego co dostanie w dwu a nawet trzy letnim urządzeniu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

news