Militaria

Brytyjczycy nie odpuszczają, imponująca paczka pancerna dla Ukrainy

Krzysztof Kurdyła
4

Jeśli Niemcy są przykładem tego, jak nie powinno się zachowywać państwo, które w temacie Rosji ma sporo na sumieniu, to z kolei Wielka Brytania pokazuje, co powinny robić państwa z głębokiego zaplecza NATO. Nowa paczka ogłoszona przez Bena Wallesa jest naprawdę imponujących rozmiarów.

Nie bać się ofensywy

Pomijając fakt, że całą tę polityczno-sprzętową zabawę w rozdzielanie broni wysyłanej na Ukrainę na ofensywną i defensywną, to ofensywy nie tyle należy się bać, co ją wspierać, ponieważ bez kolejnych sukcesów na południo wojna nie zakończy się po myśli zachodu. Zdaje się, że rozumie to niewiele państw, ale z pewnością należą do nich Brytyjczycy.

Polecamy na Geekweek: Tak Ukraińcy niszczą "cudowne" drony Rosjan. Pokazali nagranie!

Nowa paczka robi wrażenie. Brytyjczycy deklarują wysyłkę 14 czołgów Challenger 2 i choć będzie to serwisowo oraz logistycznie problematyczny wóz, jednocześnie będzie pierwszym nowoczesnym, zachodnim czołgiem, który tam trafi. Targi i uzgodnienia z Leopardami 2, nawet jeśli zakończą się sukcesem, zapewne potrwają jeszcze przynajmniej kilka tygodni.

Oprócz tego na Ukrainę pojedzie:

  • 30 samobieżnych armatohaubic 155 mmm AS90, z których 8 zostanie wysłanie niezwłocznie, a kolejne są w przygotowaniu),
  • setki (!) transporterów opancerzonych, MRAP itp. w tym FV430 Bulldog,
  • 100 tys. szt. amunicji artyleryjskiej,
  • pociski GMLRS, Starstreak,
  • drony,
  • części do wozów poradzieckich.

Ciekawostki z paczki

O ile o Challangerze już na Antyweb wspominałem, tu warto zwrócić uwagę 2 inne konstrukcje. Armatohaubica AS90 ma już swoje lata, i nie można jej nazwać sprzętem nowoczesnej generacji. W Polsce powinna budzić jednak sentyment, jej wieża stała się podstawą dla opracowania wieży naszego Kraba.

Bulldog z kolei to bojowy pojazd opancerzony, będący ostatnią wersją pojazdów z rodziny FV430, zaprojektowanym dla wojsk walczących w Iraku. Nie jest to najbardziej nowoczesna konstrukcja, ale wozy zaczęły trafiać do brytyjskiej armii w 2007 r. więc jak na ukraińskie warunki są względnie nowe.

Pozostaje pytanie, jak Ukraina rozdzieli brytyjski sprzęt, który zawsze musi mieć jakieś nietypowe rozwiązania. Stawiam, że zostanie stworzona jakaś „brytyjska” brygada tak, aby pomoc logistyczna i serwisowa mogły trafiać w jedno miejsce.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu