3

Beluga – nowy produkt Grooveshark’a analizujący gdzie, kim i jacy są fani

Grooveshark’a co miesiąc odwiedza ponad 20 milionów unikalnych użytkowników, którzy miesięcznie wysłuchują ponad 10 milionów godzin muzyki. Sytuacja jednak nie jest prosta, bo  nad „rekinem” dyszą wyszczerzone pyski wielkich wytwórni, które czują, że coś im umknęło, że coś jest nie tak, bo serwis dający coś za darmo musi jakoś zarabiać i chyba nie na abonemencie za konto […]

Grooveshark’a co miesiąc odwiedza ponad 20 milionów unikalnych użytkowników, którzy miesięcznie wysłuchują ponad 10 milionów godzin muzyki. Sytuacja jednak nie jest prosta, bo  nad „rekinem” dyszą wyszczerzone pyski wielkich wytwórni, które czują, że coś im umknęło, że coś jest nie tak, bo serwis dający coś za darmo musi jakoś zarabiać i chyba nie na abonemencie za konto premium, czy wprowadzonemu w marcu wymuszonemu oglądaniu video.

Okazuje się jednak, że sprytne młode głowy coś wymyśliły i to coś, co jeszcze bardziej zmienia zasady gry. Bazując na, całkiem sporej społeczności, zespół Grooveshark’a stworzył całkiem nowy serwis o nazwie Beluga. Nie ma on jeszcze swojego odpowiednika w sieci, więc już spieszę z wyjaśnieniem o co chodzi.

Najprościej mówiąc jest to darmowe narzędzie analizujące trendy muzyczne i powiązane z nimi informacje o użytkownikach. Wyobraźmy sobie na chwilę, że jesteśmy managerem zespołu. Beluga może zaoferować nam sporo danych, które pomogą dowiedzieć się więcej na temat fanów, zaplanować trasę koncertową, czy wybrać miasta, które będą najlepsze na zorganizowanie akcji promocyjnych. Dowiemy się, czy nasi fani są raczej użytkownikami iPhone’a, czy Androida, czy wolą Twittera, czy Facebooka, albo jakimi mówią językami. Biorąc pod uwagę potencjał i ilość użytkowników Groovesharka, którzy w zamiast za możliwość słuchania muzyki będą np. wypełniali ankiety może to być bardzo ciekawe narzędzie, które ma zostać obudowane płatnymi usługami tworzenia zaawansowanych raportów i analiz.

Myślę też, że warto obserowować to, co będzie działo się wokół Groovesharka, bo Beluga jest zapewne pierwszym bezpośrednim krokiem twórców internetowych serwisów w kierunku wspierania działań artystów w świecie, w którym płyty ustępują plikom MP3 i stremingowi online, a stare modele bieznesowe przestają mieć sens.

Dla zabawy sprawidziłem na przykład jak w Beluga odniesie się do zespołu Coma – reprezentanta polskiego studentcore’u.

 

PS. Czy po raz kolejny użytkownicy, a w zasadzie informacje na ich temat, stały się produktem?