Tesla

Autopilot w Tesli zabił dwie osoby, odpowie za to kierowca

KP
Kamil Pieczonka
71

Prokurator w stanie Kalifornia oskarżył kierującego Teslą Model S kierowcę o spowodowanie wypadku ze skutkiem śmiertelnym, w którym zginęły dwie osoby. Według doniesień w trakcie wypadku aktywny był system Autopilot, który nie zareagował na czerwone światło.

Autopilot wjechał na skrzyżowanie na czerwonym świetle

Kontrowersji wokół systemu Autopilot w samochodach Tesli nie brakuje. Jest to system, który w dosyć dużym zakresie automatyzuje poruszanie się samochodu po drodze, ale nie może zostać pozostawiony bez nadzoru. Niestety kierowcy, nie tylko w Stanach Zjednoczonych, nadużywają tego rozwiązania, bo Tesla nie zadbała należycie o to aby monitorować uwagę kierowcy. Autopilot można określić jako system autonomicznej jazdy poziomu drugiego, więc nie jest to jeszcze tak mocno zaawansowane rozwiązanie jak niektórzy zdają się sądzić. Jak zwracają uwagę śledczy, na świecie nie ma jeszcze ogólnodostępnych, w pełni autonomicznych samochodów, a narracja wokół samochodów Tesla może skłaniać do ryzykownych zachowań.

Tak prawdopodobnie było w trakcie wypadku jaki spowodował Kevin George Aziz Riad (27 lat), który 29 grudnia 2019 roku wjechał z dużą prędkością na skrzyżowanie na czerwonym świetle uderzając w jadącą prawidłowo Hondę Civic. Po trwającym dwa lata śledztwie, kierowca został oskarżony o spowodowanie wypadku z podwójnym skutkiem  śmiertelnym. W rezultacie odniesionych obrażeń małżeństwo z Hondy Civic poniosło śmierć, a kierowca Tesli wraz ze swoją współpasażerką mieli tylko kilka siniaków. Według dochodzenia prowadzonego niezależnie przez NHTSA, w trakcie wypadku w Tesli aktywna była funkcja Autopilota. Niestety wygląda na to, że system nie zwrócił uwagi na czerwone światło na skrzyżowaniu, podobnie jak kierowca, który nawet nie hamował.

To prawdopodobnie pierwszy przypadek, w którym kierowca został oskarżony o spowodowanie śmierci dwóch osób, podczas gdy faktycznie dokonał tego system w samochodzie. Kilka lat temu głośna była sprawa autonomicznego samochodu Ubera, który potrącił pieszego przechodzącego przez jezdnię w niedozwolonym miejscu. W tym przypadku również główna odpowiedzialność spadła na kierowcę. Oskarżony nie przyznaje się do winy i opuścił areszt po wpłaceniu kaucji. Natomiast rodzina zabitego małżeństwa z Hondy Civic pozwała Teslę, oskarżając firmę o sprzedaż niesprawnych samochodów, które mogą samoczynnie przyśpieszać i hamować, stwarzając zagrożenie na drodze. Ten proces rozpocznie się jednak dopiero w połowie 2023 roku.

źródło: AP

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu