Felietony

Można nie lubić Apple, ale trzeba im przyznać jedno: znają się na technologicznych rewolucjach

AL
Albert Lewandowski
73

Bezdotykowa obsługa telefonu brzmi wspaniale i wydaje się być raczej tematem zaczerpniętym z dzieł science fiction. Apple chce jednak wrócić do gry i ponownie pokazać, że nie zapomnieli, jak się robi rewolucję, jak się wywraca świat technologii do góry nogami.

Apple zawsze rozgrzeje publiczność

Trzeba przyznać, że Amerykanie potrafią zainteresować ludzi. Nie tylko chodzi tu o same produkty i wszystkie nowości w nich zawarte, ale całą wytworzoną otoczkę wokół nich oraz powód sprzeczek zarówno na żywo, jak i w sieci. Tu porównania oraz kłótnie o wyższości iOS nad Androidem lub macOS nad Windowsem i przeciwnie mogłyby trwać w nieskończoność.

Sama firma z Cupertino przeżywa teraz okres swojej świetności. Pod względem zysków nie mają sobie równych, choć w tym wszystkim nieco zatraciły się pewne ich wewnętrzne zasady. Tablet z rysikiem, z którego Jobs się śmiał? Urządzenie mobilne z ekranem o przekątnej powyżej 5 cali? Kiedyś nie do pomyślenia, ale w sumie teraz podchodzą do wszystkiego na biznesowo. W końcu nie da się odpuścić walki w tak szybko rosnącym segmencie, jakim są obecnie duże smartfony.

Rewolucje potrzebne od zaraz

Jeszcze najnowszy iPhone X wprowadził niezbędny powiew świeżości. Ekran z wcięciem, pokrywający prawie cały przód, topowe podzespoły oraz zaawansowany system Face ID spokojnie wystarczyły, aby stał się hitem sprzedaży i wzorem dla niezliczonej liczby innych telefonów. Tu ten producent pokazał klasę, mimo że pod względem ceny dziesiątka należała do najdroższych.

Od jakiegoś czas dochodzą do nas informacje o zaawansowanych pracach nad wdrożeniem sprzętu AR przez Apple. Na razie ta branża radzi sobie przeciętnie i w sumie daleko jej do sukcesu, głównie przez brak odpowiednich aplikacji, choć Google stara się jak może. Po cichu liczę, że wejście rywala z Cupertino ożywi tą część rynku

Odnośnie nowych iPhone’ów na ten rok wiemy całkiem sporo, a chyba tu najważniejsza pozostaje informacja, że na rewolucję poczekamy jeszcze do 2019 roku. Wtedy też zawita aparat wykrywający głębię obrazu, o którym już pisaliśmy kiedyś. Tu jednak warto nieco rozbudować ten wątek. Mianowicie również z przodu pojawią się takie sensory, przetwarzające wszystko na trójwymiarowe obiekty, a takie rozwiązanie pozwoliłoby nawet na pozbycie się czujnika zbliżeniowego. ARKit w obecnej postaci to jedynie preludium.

Bezdotykowa obsługa? Tak, tego chcę

Apple ma jednak zamiar z wykorzystaniem tej technologii poprawić immersję użytkowników w grach, w których to moglibyśmy wchodzić w interakcje z różnymi przedmiotami. Także w przypadku sklepów internetowych otwiera to wiele możliwości. Na koniec zostaje wspomnienie o samym systemie, gdzie bezdotykowa obsługa stanowiłaby kamień milowy w historii smartfonów.

iPhone X i iOS 11 postawiły na obsługę gestami, którą to jednak kojarzymy z wielu starszych urządzeń. Nagle Google sobie o tym przypomniało i chciało nie być gorsze, wprowadzając ten sposób nawigacji do Androida 9.0 Pie. Jeżeli jednak Apple pójdzie o krok dalej i postawi na rozwiązanie opierające się o AR, wówczas konkurencja naprawdę może mieć problem. Akurat patrząc na większość autorskich koncepcji Face ID, obawiam się nieco, jakby wyglądała w Androidzie bezdotykowa obsługa. Mnie sama koncepcja jak najbardziej przekonuje, ponieważ znacząco by ułatwiła korzystanie.

źródło: Phone Arena

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

hot