21

Apple odświeża linię MacBooków. Nowe procesory, lepsze baterie i różowa obudowa

Dużo złego mówiło się na temat „netbooków” od Apple, chociażby jeśli chodzi o ich moc i radzenie sobie z podstawowymi zadaniami. Wygląda na to, że teraz trudniej się będzie do czegoś przyczepić - Apple postanowiło odświeżyć linię swoich 12-calowych komputerów.

MacBook- wciąż cienki, lekki i…drogi

MacBook, czyli seria ultralekkich, przenośnych komputerów z 12-calowym ekranem Retina otrzymała właśnie najnowsze procesory Intela – w sklepach pojawiły się dwa modele, jeden z Intel Core m3 1,1 GHz, drugi z 1.2 GHz dual-core Intel Core m5. Oba sprzęty posiadają funkcję Turbo Boost, która pozwala na ich przyspieszenie do 3,1 GHz oraz szybsze pamięci operacyjne taktowane częstotliwością 1866 MHz. Odświeżone zostały rownież układy graficzne – Intel HD Graphics 515 mają być według zapewnień Apple o 25% szybsze od swojego poprzednika. Komputery otrzymały ponadto szybszą pamięć masową Flash, opartą o interfejs PCIe. Użytkownicy mają odczuć zmiany w temacie długości czasu pracy na jednym ładowaniu. Apple zapewnia, że czas pracy nowych komputerów to około 10 godzin przeglądania sieci i 11 godzin odtwarzania filmów w iTunes – czyli godzina dłużej.

Tak prezentuje się specyfikacja obu modeli:

MacBook z procesorem Intel Core m3 1,1GHz. w cenie 6299 zł

procesor 1.1 GHz dual-core Intel Core m3 z Turbo Boost do 2.2 GHz,
8GB pamięci RAM,
256GB pamięci masowej Flash.

MacBook z procesorem Intel 1.2 GHz dual-core Intel Core m5 w cenie 7799 zł

procesor 1.2 GHz dual-core Intel Core m5 z Turbo Boost do 2.7 GHz,
8GB pamięci RAM,
512GB pamięci masowej Flash.

Nowe komputery nie doczekały się natomiast zmian w budowie obudowy czy ilości złącz – wciąż mówimy o grubości 13,1 mm i wadze 0,9 kilograma. Tegoroczne MacBooki będzie można natomiast kupić również w kontrowersyjnym, choć jak się okazuje popularnym kolorze różowego złota. Wersje kolorystyczne mają być cztery – oprócz różu na półkach sklepowych znajdą się również komputery złote, srebrne i szare.

Jak sami widzicie nie ma również rewolucji jeśli chodzi o ceny nowych MacBooków. To wciąż absurdalnie drogie komputery jeśli patrzeć na nie pod kątem możliwości. I o ile od kilku lat używam laptopów z logiem nadgryzionego jabłka (teraz rMBP, wcześniej MBA) cieniutkie MacBooki to dla mnie jedno wielkie nieporozumienie i zakup, którego nie jestem w stanie w żaden sposób wytłumaczyć. Może gdyby przy tych specyfikacjach Apple zdecydowało się na dużo niższe ceny, byłaby to propozycja godna uwagi. Tymczasem mimo wyraźnej poprawy specyfikacji to wciąż maszyny służące jedynie do pisania, przeglądania sieci i oglądania filmów. A do tych czynności można kupić zdecydowanie tańsze sprzęty konkurencji. Nie ukrywam natomiast, że wizualnie robią wrażenie i podejrzewam, że wiele osób, które zdecydowało się na zakup poprzedniej wersji MacBooka, patrzyło przede wszystkim na ten aspekt.

grafiki

źródło: 1, 2