23

Taką kartę płatniczą przyszłości kupuję. Apple dostarczy ją jako pierwsze?

Apple Card przyszłości? Czy tak to może wyglądać? Jeśli Apple to wprowadzi to ustawiam się w kolejce po ten produkt!

W swoim życiu zdarzyło mi się popełnić kilkanaście artykułów na temat przyszłości związanej z rzeczywistością rozszerzoną, jej wpływem i możliwym kierunkiem rozwoju. Właśnie dlatego z taką przyjemnością śledzę wszystkie informacje o wszelakich pomysłach czy nawet szalonych ideach z tym związanych. Tak o to dzisiaj wpadłem na to cudeńko.

Nie, to nie nowe Apple Card…a szkoda

Zacznę od szybkiego wyjaśnienia. Apple nie robi nowego interfejsu do Apple Card w oparciu o rzeczywistość rozszerzoną, a przynajmniej nie ma przesłanek żeby mówić inaczej.

To co widzicie na powyższym filmiku to nic innego jak koncepcja wymyślona i przedstawiona przez Volodymyra Kurbatova. Wygląda to genialnie i naprawdę smutno mi, że jeszcze tym nie dysponujemy.

Ja wiem, naprawdę mam świadomość, że technologia rzeczywistości rozszerzonej w większości z was nie budzi wielkich emocji. Doskonale rozumiem, że inteligentne okulary dla wielu wydają się absurdalną ingerencją w naszą prywatność, w końcu będziemy nosić kamery na twarzy. Jednak na chwilę zapominając o takich rzeczach i patrząc obiektywnie na naszą przyszłość to ta technologia nas nie ominie, a Apple może być pierwszą firmą, która wprowadzi to masowo.

Firm, które chcą zawojować ten segment rynku jest naprawdę wiele. Mówimy tu o takich gigantach jak wspomniany już Apple (ARKit), Google i ich ARCore czy Microsoft z HoloLens. Jednak przykładów jest dużo więcej. Metaio, Vuzix, a nawet Epson. Oczywiście na razie ciężko mówić tu o użytecznej technologii. Większość dostępnych rozwiązań to bardzo specjalistyczne narzędzia dedykowana pod konkretną branże i szyte pod duże korporacje. To nic nie szkodzi, od czegoś trzeba zacząć.

Wiele razy powtarzałem – zresztą dalej to robię – że Apple od dawna nie ma nic związanego z tą kreatywną i innowacyjną firmą, którą znamy z przeszłości. Siłą rzeczy rządzą nią księgowi, liczby się muszą zgadzać, a pieniądze muszą płynąć. Nie można mieć im tego za złe, ani nie da się z tym dyskutować. Są jednak dwie rzeczy które dalej potrafią robić dobrze. To poprawianie cudzych pomysłów i sprzedawanie czegoś co już jest.

Apple Card świetnym przykładem

Póki co nie ma co rozważać kwestii bezpieczeństwa, no bo co jak ktoś weźmie nasze okulary? Apple Card w tej formie to doskonały pokaz tego co rzeczywistość rozszerzona może wnieść do Naszego życia. Niby nic, a jednak bardzo dużo! Taka forma jest po prostu wygodniejsza i przyjemniejsza. Ten koncept to piękny przykład tego jak świat cyfrowy może zmieszać się ze światem fizycznym. Komfort, szybkość, niezależność.

Mimo mojej pewnej niechęci do firmy Apple mam świadomość, że jeśli ktoś ma wprowadzić AR na salony to właśnie oni. Tylko oni przekonają klientów, że to ma sens i wartość, że to bezpieczne i dobre rozwiązanie. Tylko Apple opakuje swój produkt jak np. Apple Card i sprawią, że ludzie będą tego chcieli, a za nimi pójdą inne firmy. Chciałbym widzieć więcej takich pomysłów bo to właśnie one pokażą nam faktyczną wartość rzeczywistości rozszerzonej i zmuszą do rzeczowej dyskusji na temat bezpieczeństwa i rozwiązań.