Apple

Pracownicy Apple dopięli swego. Firma zapłaci odszkodowanie za ich czas

Piotr Kurek
2

Apple zapłaci 30 milionów dolarów za sprawę, która swój początek miała w 2009 r. Pracownicy sklepów Apple Store w Kalifornii już niedługo otrzymają odszkodowanie.

Prawie 10 lat. Tyle pracownicy Apple musieli czekać na sprawiedliwość. Sprawa dotyczy osób zatrudnionych w sklepach Apple Store, które przed zakończeniem swojej zmiany musiały przechodzić przez kontrolę rzeczy osobistych. W ten sposób upewniano się, że ze sklepów nie są wynoszone żadne produkty czy powiązane z Apple dokumenty. Za czas, który pracownicy musieli poświęcić na czekanie na swoją kolej i samą kontrolę, nie otrzymywali wynagrodzenia. Postanowili więc udać się do sądu i zawalczyć o swoje prawa.

Źródło: Unsplash

Sprawa ciągnie się od lat. Swój początek miała w 2009 r. i dotyczy okresu trwającego prawie 6 lat, w którym plecaki i torby pracowników sklepów Apple Store były przeszukiwane. Dopiero w 2015 r. firma zdecydowała się na zakończenie tych praktyk. Nieco wcześniej, bo już w 2013 r. pojawiły się pierwsze oskarżenia i pozwy. Jednak potyczki z gigantem technologicznym nie przyniosły oczekiwanych przez pokrzywdzonych rezultatów. Kalifornijski sąd okręgowy (District Court for the Northern District of California) odrzucił sprawę orzekając, że pracownicy rzeczywiście mogli uniknąć przeszukań. Wystarczyło nie przynosić toreb i plecaków do pracy. Nie da się ukryć, że to dość kuriozalne wytłumaczenie.

Apple wypłaci swoim pracownikom odszkodowanie. Chodzi o sprawę, która ciągnie się od lat

Co ciekawe, w toku postępowania okazało się, że o polityce związanej z koniecznością przeszukiwania rzeczy osobistych osób pracujących w sklepach Apple Store nie wiedział szef firmy - Tim Cook. Gdy sprawa nabrała rozgłosu, a pracownicy niższego szczebla próbowali się skontaktować z Cookiem, ten z ogromnym zaskoczeniem starał się zareagować na istniejący problem. Choć konkretów nie znamy, w tym samym roku przeszukiwanie toreb i plecaków się zakończyło.

Nie dziwi jednak fakt, że powodowie szybko się od tej decyzji odwołali. Tym bardziej, że w toku postępowania okazało się, że przeszukiwania te miały miejsce również na oczach klientów, co, zdaniem pracowników, nie było tylko czasochłonne, ale i poniżające. Efektem odwołania była decyzja sądu apelacyjnego (Court of Appeals for the Ninth Circuit), który przed podjęciem odpowiednich decyzji musił przeprowadzić konsultacje z Sądem Najwyższym Stanu Kalifornia (Supreme Court of California). Ten stwierdził, że przeszukiwania odbywały się w czasie, w którym zatrudnieni pozostawali w miejscu pracy. Zarówno czekając na przeszukiwanie i w trakcie niego, dopiero później oficjalnie kończyli swoją zmianę. Wyrok zapadł w 2020 r.

30 milionów dolarów do podziału. Pracownicy Apple mogą liczyć na ok. 1200 dolarów odszkodowania

Apple zgodziło się na ugodę już w zeszłym roku, jednak amerykański wymiar sprawiedliwości czekał do teraz z decyzją o zaakceptowaniu porozumienia, które firma zawarła z grupą pracowników czekających na odszkodowanie za stracony czas. 30 milionów dolarów, na które zgodziły się obie strony, trafi teraz do podziału. 12 tys. byłych i obecnych osób zatrudnionych w sklepach Apple Store może liczyć na ok. 1328 dolarów - wszystko zależy od tego ile osób zgłosi się po te pieniądze. Pozostała część trafi do prawników, którzy pomogli zakończyć sprawę z korzyścią dla pokrzywdzonych.

Stock Image from Depositphotos

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu