Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Angry Birds wciąż "wściekłe" na Windowsa. Historia lubi się powtarzać

KK
Konrad Kozłowski
40

Ile to już razy użytkownicy Windows Phone przekonywali się o niewielkim znaczeniu platformy, którą wybrali? Zdarza się to co prawda co raz rzadziej, ale od czasu do czasu mamy do czynienia ze sporą premierą, którą szerokim łukiem omija "kafelki" i "okienka". Tym razem to Wściekłe Ptaki przefruną nad...

Ile to już razy użytkownicy Windows Phone przekonywali się o niewielkim znaczeniu platformy, którą wybrali? Zdarza się to co prawda co raz rzadziej, ale od czasu do czasu mamy do czynienia ze sporą premierą, którą szerokim łukiem omija "kafelki" i "okienka". Tym razem to Wściekłe Ptaki przefruną nad Windowsem i wylądują tylko na Androidzie i iOS-ie.

O nadchodzącej premierze sequela hitu sprzed 6 lat pisał już Jakub. Sam nie należę do grona największych fanów tej serii gier, ale daleko mi do jej przeciwników. Sam posiadam na każdej z platfom po kilka gier z Angry Birds w tytule i sporadycznie zaliczam kolejne poziomy zabijając nudę w poczekalni. Najczęściej sięgam wtedy po telefon z Windows Phone. Naprawdę. Po pierwsze: na Lumii 640 gra się nadzwyczaj przyjemnie, po drugie: właśnie w tym telefonie mogę sobie pozwolić na rozładowanie baterii poniżej pewnego poziomu nie spodziewając się przykrych konsekwencji z powodu braku kontaktu ze światem. Czy 30. lipca będę mogł zakupić Angry Birds 2 w Sklepie Windows Phone? Nie. Na Windows 10 gra również prędko nie trafi.

"Za rok, może dwa..."

Pierwsze informacje na ten temat nie były oficjalne. O doniesieniach w tej sprawie można było przeczytać na WMPowerUser, ale gdy wszystko to zostało potwierdzone przez jednego ze współzałożycieli firmy Rovio, Peter Vesterbacka, sytuacja stała się jasna. Historia zatoczy (co najmniej jedno) koło. Po premierze Angry Birds na iOS-a i Androida w 2009 roku użytkownicy jeszcze wtedy Windows Phone 7 Series doczekali się wersji gry na ten system dopiero w 2011 roku, w rok po udostępnieniu platformy. Na niemal każdą z następnych części "kafelkowicze" musieli oczekiwać nieco dłużej niż użytkownicy systemów od Apple i Google. Tym razem nie będzie inaczej.

Ile to już razy użytkownicy Windows Phone przekonywali się o niewielkim znaczeniu platformy, którą wybrali? Zdarza się to co prawda co raz rzadziej, ale od czasu do czasu mamy do czynienia ze sporą premierą, którą szerokim łukiem omija "kafelki" i "okienka". Tym razem to Wściekłe Ptaki przefruną nad Windowsem i wylądują tylko na Androidzie i iOS-ie.

O nadchodzącej premierze sequela hitu sprzed 6 lat pisał już Jakub. Sam nie należę do grona największych fanów tej serii gier, ale daleko mi do jej przeciwników. Sam posiadam na każdej z platfom po kilka gier z Angry Birds w tytule i sporadycznie zaliczam kolejne poziomy zabijając nudę w poczekalni. Najczęściej sięgam wtedy po telefon z Windows Phone. Naprawdę. Po pierwsze: na Lumii 640 gra się nadzwyczaj przyjemnie, po drugie: właśnie w tym telefonie mogę sobie pozwolić na rozładowanie baterii poniżej pewnego poziomu nie spodziewając się przykrych konsekwencji z powodu braku kontaktu ze światem. Czy 30. lipca będę mogł zakupić Angry Birds 2 w Sklepie Windows Phone? Nie. Na Windows 10 gra również prędko nie trafi.

"Za rok, może dwa..."

Pierwsze informacje na ten temat nie były oficjalne. O doniesieniach w tej sprawie można było przeczytać na WMPowerUser, ale gdy wszystko to zostało potwierdzone przez jednego ze współzałożycieli firmy Rovio, Peter Vesterbacka, sytuacja stała się jasna. Historia zatoczy (co najmniej jedno) koło. Po premierze Angry Birds na iOS-a i Androida w 2009 roku użytkownicy jeszcze wtedy Windows Phone 7 Series doczekali się wersji gry na ten system dopiero w 2011 roku, w rok po udostępnieniu platformy. Na niemal każdą z następnych części "kafelkowicze" musieli oczekiwać nieco dłużej niż użytkownicy systemów od Apple i Google. Tym razem nie będzie inaczej.

I sytuacja nie dotyczy jedynie Windows Phone 8.1 oraz Windws 8.1, ale również Windows 10. Jeśli ktokolwiek liczył, że magia nowego Windowsa zadziała tak błyskawicznie, to grubo się mylił. Rovio wcale nie jest zainteresowane inwestycją w dopiero debiutujący, ale o wielkim potencjale system. Stawia na najpopularniejsze i sprawdzone platformy, pomijając "dziesiątkę", dzięki której w mgnieniu oka dotarliby ze swoją nową grą do milionów użytkowników komputerów i tabletów, a później smartfonów.

Nie tylko Angry Birds? Nie tylko Rovio?

Tak naprawdę, Angry Birds 2 może być jednym z wielu przykładów na to, że Windows wciąż nie doczekał się odpowiedniego traktowania ze strony deweloperów. Również, a może przede wszystkim, tych najbardziej rozpoznawalnych i liczących się na rynku mobilnym. A skoro Rovio nie podjęło się stworzenia i udostępnienia swojej gry w pierwszej fali dla Windowsa, to czy podobną ścieżką nie podążą kolejne firmy? Co prawda w Sklepie Windows coraz łatwiej natrafić można na znane tytuły i to nawet w wersji uniwersalnej (jeden zakup, dostepność na każdym rodzaju urządzenia z Windows), ale wciąż oferta Sklepu Windows nie dorasta do pięt asortymentowi App Store czy Google Play.

I sytuacja nie dotyczy jedynie Windows Phone 8.1 oraz Windws 8.1, ale również Windows 10. Jeśli ktokolwiek liczył, że magia nowego Windowsa zadziała tak błyskawicznie, to grubo się mylił. Rovio wcale nie jest zainteresowane inwestycją w dopiero debiutujący, ale o wielkim potencjale system. Stawia na najpopularniejsze i sprawdzone platformy, pomijając "dziesiątkę", dzięki której w mgnieniu oka dotarliby ze swoją nową grą do milionów użytkowników komputerów i tabletów, a później smartfonów.

Nie tylko Angry Birds? Nie tylko Rovio?

Tak naprawdę, Angry Birds 2 może być jednym z wielu przykładów na to, że Windows wciąż nie doczekał się odpowiedniego traktowania ze strony deweloperów. Również, a może przede wszystkim, tych najbardziej rozpoznawalnych i liczących się na rynku mobilnym. A skoro Rovio nie podjęło się stworzenia i udostępnienia swojej gry w pierwszej fali dla Windowsa, to czy podobną ścieżką nie podążą kolejne firmy? Co prawda w Sklepie Windows coraz łatwiej natrafić można na znane tytuły i to nawet w wersji uniwersalnej (jeden zakup, dostepność na każdym rodzaju urządzenia z Windows), ale wciąż oferta Sklepu Windows nie dorasta do pięt asortymentowi App Store czy Google Play.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu