6

Angry Birds są równie popularne co Twitter

Wściekłe ptaku tu, Wściekłe Ptaki tam. Są gry, karty kolekcjonerskie, gry planszowe, kolorowanki, pościele, napoje, itd. Strach otworzyć lodówkę. Pisaąlem zresztą w zeszłym tygodniu o tym, że Rovio to już dawno coś więcej niż gry wideo. Popularność marki stworzonej przez fińską firmę jest tak wielka, że dorównuje nawet… Twitterowi. Peter Vesterbracka, dyrektor zarządzający działem marketingu […]

Wściekłe ptaku tu, Wściekłe Ptaki tam. Są gry, karty kolekcjonerskie, gry planszowe, kolorowanki, pościele, napoje, itd. Strach otworzyć lodówkę. Pisaąlem zresztą w zeszłym tygodniu o tym, że Rovio to już dawno coś więcej niż gry wideo. Popularność marki stworzonej przez fińską firmę jest tak wielka, że dorównuje nawet… Twitterowi.

Peter Vesterbracka, dyrektor zarządzający działem marketingu w firmie odpowiedzialnej za Angry Birds zdradził parę szczegółów dotyczących aktualnej sytuacji marki. Wedle jego słów gry o Wściekłych Ptakach zostały pobrane już ponad dwa miliardy razy, a miesiąc w miesiąc Rovio może liczyć na dwieście milionów aktywnych użytkowników. To tyle ile ma Twitter.

Angry Birds to marka, która jest już rozpoznawalna na całym świecie. Aż dziewięciu na dziesięciu Amerykanów kojarzy Wściekłe Ptaki, podobnie jak 93% Chińczyków. Te wyniki robią wrażenie, zwłaszcza kiedy weźmiemy pod uwagę, że na wizerunku Rovio w zasadzie nie ma jeszcze skaz.

Wspominałem już o tym, że mniej niż połowa pracowników fińskiej firmy zajmuje się robieniem kolejnych gier wideo, ale teraz także wiemy, jak to przekłada się na dochody firmy. 45% pieniędzy Rovio zarabia na aktywności „pozagrowej”, to znaczy z maskotek, gier karcianych, napojów, itd. Dochód jest więc mądrze dywersyfikowany.

Jednocześnie Vesterbracka przyznaje, że plany dotyczące Angry Birds, podobnie jak innych projektów firmy, są bardzo ambitne.

„Kiedy mówiłem, że zarobimy na Wściekłych Ptakach sto milionów dolarów, wszyscy myśleli, że zwariowałem. (…) Co zaczęło się jako mała gra, stało się marką. Nasi znajomi z Disney’a są nieco na prowadzeniu, ale jesteśmy na dobrym kursie”

Rovio jak Disney? Ktoś faktycznie śni o potędze i władzy. Z drugiej strony, Vesterbracka ma rację – są na dobrym kursie. Jeżeli będą kontynuować obraną strategię i nie zaliczą w najbliższym czasie żadnych potknięć, to może mieć miejsce. Nie za rok, nie za pięć, ale za dwadzieścia czy trzydzieści. Angry Birds stało się archetypem gry na komórki, a w czasach, kiedy rynek mobile jest wielki jak nigdy i wciąż puchnie, to chyba najlepszy punkt wyjścia, jaki można sobie wyobrazić.