Android Auto stało się już tak powszechne, że dzisiaj ciężko mi sobie wyobrazić bez niego podróż samochodem. Wygodny dostęp do nawigacji oraz serwisów streamingowych to ogromna zaleta, którą psuło tylko zachowanie asystenta. Ale wygląda na to, że również i ten problem został rozwiązany.

Od kilku lat narzekałem, że asystent głosowy działający w ramach Android Auto często ma rozdwojenie jaźni. Nie ma problemu aby pogadać z nim po polsku i poprosić np. o nawigację do konkretnego miejsca. Spróbujcie jednak poprosić go aby odczytał wiadomość wysłaną SMSem czy przez WhatsAppa. Wtedy zaczynała się zabawa jak w "Kochaj albo rzuć", gdy to wersja angielska próbuje czytać polskie literki. Z tego samego powodu nie działało dyktowanie odpowiedzi na wiadomości tekstowe, bo asystent nagle przestał rozumieć nasz ojczysty język. Miałem nadzieję, że sytuację naprawi Gemini, ale wygląda na to, że udało się ten problem rozwiązać nieco wcześniej.
Android Auto już rozumie po polsku
Pamiętacie pewnie jak kilka miesięcy temu cały polski internet ubolewał nad tym, że pan Jarosław Juszkiewicz przestał być już głosem, który kierował nas w Mapach Google? Wtedy to zastąpił go właśnie głos generowany przez sztuczną inteligencję. O ile rozumiem nostalgię towarzyszącą takim wydarzeniom, o tyle ja zawsze jeździłem z nawigacją bez komunikatów głosowych. Dla mnie ta zmiana była więc praktycznie niezauważalna. Natomiast nowy, "sztuczny" lektor nie był może jakiś rewelacyjny, ale spełniał swoje zadanie w 100%, wtedy kiedy go potrzebowałem. Wygląda też na to, że ta zmiana otworzyła Google drogę do naprawienia problemów, które faktycznie doprowadzały mnie i dziesiątki innych użytkowników Android Auto do szewskiej pasji.
Generowany przez sztuczną inteligencję głos przejął obecnie całkowicie funkcję asystenta w Android Auto. Odpowiada więc nie tylko za komunikaty głosowe w aplikacji Mapy, ale również za całą głosową obsługę tego interfejsu. I co ważniejsze, wreszcie z powodzeniem radzi sobie z obsługą wiadomości. Sztuczny lektor potrafi nie tylko przeczytać wysłaną do nas wiadomość w naszym ojczystym języku, ale również pozwoli na nią odpowiedzieć i doskonale radzi sobie z rozpoznawaniem języka polskiego. Jestem pod dużym wrażeniem jak dobrze to działa, szczególnie mając w pamięci problemy, które pojawiały się jeszcze kilka miesięcy temu.
Teraz pozostaje mieć tylko nadzieję, że zmiana asystenta na Gemini nie zepsuje tego. Nie mam podstaw aby sądzić, że tak się może stać, bo Gemini pod wieloma względami jest znacznie bardziej zaawansowane niż asystent Google, ale historia pokazuje, że nie zawsze wszystko idzie zgodnie z planem. Jeśli o mnie chodzi to Android Auto może już zostać w takim stanie jak jest obecnie. Teraz nie widzę żadnych większych wad w tej aplikacji i wreszcie spełnia ona swoje zadanie w 100%. Jeśli w przyszłości pojawi się jeszcze możliwość zarządzania multimediami w samochodzie (np. obsługa radia) to tym lepiej dla nas, ale mogę bez tego żyć. Ważne, żeby obsługa głosowa działała bez zarzutu, bo to oznacza mniejsze rozproszenie kierowców.
Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu