Świat

Uważajcie co piszecie. Amazon pozywa 10 tys. ludzi na fejsie za fałszywe recenzje

KR
Krzysztof Rojek
4

Fałszywe recenzje to zmora platform sprzedażowych takich jak Amazon. Firma postanowiła w końcu coś z tym zrobić.

Kiedy kupujemy online, czy to jakiś produkt czy np. aplikację, nie mamy szansy sprawdzić tego jak wygląda i jak działa w rzeczywistości. Dlatego też wciąż wielu ludzi jest nieufnych, jeżeli chodzi o kupowanie przez internet. Reszta jednak przyzwyczaiła się do tego, że do nawigowania po cyfrowych półkach sklepowych najczęściej wykorzystywane są recenzje innych użytkowników. Wiele pozytywnych zachęca do produktu, te średnie się omija, a jeżeli produkt ma same najlepsze, bądź najgorsze oceny, to oznacza, że padł ofiarą review bombingu, czy to ze strony samej marki (by podbić sprzedaż) czy np. konkurencji bądź grupy niezadowolonych klientów. To ostatnie to istna plaga sklepów online, dlatego najwięszke marki stosują różne zabiegi by moderować takie przypadki.

Amazon natomiast poszedł do sądu. Na stole 10 tys. wniosków

Jak się okazuje, review bombing to dziś nie tylko domena sfrustrowanych konsumentów - to całkiem rozległy i dochodowy biznes. Jak bardzo dochodowy? Z wyliczeń Amazona wynikło, że od 2020 r. na Facebooku działało aż 10 tys. grup, w których ludzie zrzeszali się by otrzymywać różne produkty (bądź gotówkę) za wystawienie negatywnych bądź pozytywnych recenzji na Amazone. Jedna z największych z nich nazywała się po prostu "Amazon Product Review" i została przez Facebooka zamknięta w 2022. Grupa zrzeszała aż 40 tys. osób i korzystała chociażby z algorytmu AI by podmieniać niektóre literki w kopiowanych recenzjach w taki sposób, by algorytm Amazona nie dopatrzył się problemu.

Dlatego też Amazon postanowił wziąć sprawy w swoje ręce i w poniedziałek założył 10 tysięcy spraw sądowych przeciw administratorom grup zrzeszających osoby zajmujących się fałszywymi recenzjami. Sprawa nie dotyczy tylko Stanów Zjednoczonych, ponieważ takie grupy znajdowane były w prawie każdym kraju w którym Amazon funkcjonuje. Firma mówi też, że taki sposób działania przynosi rezultaty i stosuje go od 2015 roku. Patrząc jednak na to, ile takich grup powstaje i operuje ciągle na całym świecie, jestem nie do końca przekonany o ich skuteczności. Wręcz przeciwnie - wiele źródeł sugeruje, że pomimo działań Amazonu problem się pogarsza, a ze względu na rosnącą popularność zakupów online biznes obniżania recenzji np. produktom konkurencji jest jeszcze bardziej dochodowy.

Oczywiście - moderacja recenzji to miecz bardzo obosieczny. Niejednokrotnie zdarzało się, że pod przykrywką review bombingu Google "ratowało" swoje aplikacje zwyczajnie wycinając uzasadnione, negatywne recenzje. Tak było chociażby w przypadku Robin Hooda. gdzie Google skasowało ponad 120 tys. negatywnych opinii. Niestety patrząc na to, że e-commerce w postpandemicznym świecie przeżywa jeszcze większy boom i kto wcześniej nie kupował online, dziś kupuje, trzeba się spodziewać, że zjawiska takie jak te będą coraz powszechniejsze, a firmy takie jak Amazon będą ścigać je z jeszcze większą zawziętością.

Uważajcie więc na to, jeżeli będziecie wystawiać kolejną recenzję w internecie. :)

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu