Windows

Chętnych na stworzenie "Surface Phone'a" jest wielu. A Microsoft dalej śpi

JS
Jakub Szczęsny
16

Od pewnego czasu mam wrażenie, że Surface Phone stracił już na znaczeniu jako hipotetyczne urządzenie Microsoftu. Stał się raczej symbolem tego, co nazywa się w środowisku, już bardzo pieszczotliwie "soon". "Soon" (z ang. wkrótce) miały być aplikacje, "soon" miało pojawić się to i tamto. Surface Phone - po części z winy mediów i pośrednio, przez Microsoft również miał być "soon". I co z tego wyszło? Po stronie samego giganta kompletnie nic.


Czas na czekanie już się skończył. Ale producenci nie śpią

Acer pokazał "coś na wzór" Surface Phone'a, pokazało również HP. Choć to w dalszym ciągu "ciekawostki" w świecie technologii, miałem wrażenie, że te smartfony wywołały więcej emocji, niż naprawdę dobre flagowe Lumie 950 i 950 XL. Dalej podtrzymuję, że są to świetne urządzenia. Z naprawdę porządnymi aparatami, Windows Hello, świetnymi wyświetlaczami i odpowiednią wydajnością. Ale... wypada rzec, że to nie wszystko, czego oczekuje się od smartfona. Powinno być też trudne do sprecyzowania "wow", tzw. "game changer". Lumia 950 jest tylko porządnym flagowcem. A w połączeniu z Windows 10 Mobile, to niestety za mało.

Tym bardziej ciekawie wygląda Akyumen Holophone Phablet - egzotycznie brzmiące (i słusznie) urządzenie, które w zamyśle producenta ma być telefonem, komputerem oraz projektorem. A na dodatek, twórcy umożliwiają uruchomienie na nim Androida w dual-boot. Telefon, jak sama nazwa wskazuje rozmiarami przynależy do phabletów - aż za bardzo nawet. Przekątna ekranu urządzenia wynosi aż... 7 cali przy rozdzielczości Full HD. Czyli jak na telefon, stanowczo za dużo.

Najciekawszym elementem tego urządzenia jest jednak 35-lumenowy pikoprojektor, dzięki któremu bezproblemowo, w dobrej jakości użytkownik będzie w stanie wyświetlać filmy 720p na ścianie aż do 100 cali tak wyświetlanego obrazu. Ponadto, znajdziemy w nim pełny system Windows 10. Tak, ten, którego znajdziemy na pecetach.

Pod maską natomiast znajdziemy procesor Intel Cherry Trail 8300 opakowanego czterema rdzeniami. Do tego - 4 GB pamięci RAM, 13 - megapikselowy aparat z tyłu, 5 MP z przodu, 128 GB pamięci wewnętrznej, rozszerzalnej dzięki kartom pamięci i 2910 mAh w akumulatorze. Na papierze - całkiem, całkiem.

Nie chciałbym, by to był kolejny wpis o "chińskim urządzeniu". Chcę powiedzieć coś więcej

Czytając sporo materiałów w Sieci na temat Microsoftu (tutaj polecam Paula Thurrott'a i Mary Jo Foley), rozmawiając często na temat tej firmy mam wrażenie, że i ja (dalej jako użytkownik mobilnego Windows, już obok iOS) i inne osoby skupione wokół platformy zostały w pewien sposób zdradzone. Ja rozumiem, że problemem jest biznes. Ten ma się kręcić, a sytuacja marki Lumia (a także Windows Mobile) nie napawa optymizmem. Lumia 950 i jej większy wariant miały być wstępem do czegoś więcej, jeżeli chodzi o superflagowce Microsoftu i tutaj cały czas myślę o mitycznym już wręcz Surface Phone'ie. Tego nie doczekaliśmy się od Microsoftu, ale z powodzeniem jego drogą podążają inni producenci. Szkoda tylko, że czegoś takiego nie pokazał Microsoft, który już nawet nie ukrywa, że mobilny Windows to przede wszystkim biznesy i entuzjaści. Takie urządzenie jak Akyumen Holophone Phablet powinno się pojawić już dawno - nie u "jakiegoś" chińskiego producenta, ale w Microsofcie. I wtedy można by było powiedzieć, że mamy do czynienia ze sprzętem aż do bólu biznesowym.

Jeżeli Akyumen Holophone Phablet zaciekawił Was na tyle, że zamierzacie go kupić - możecie to zrobić tutaj, na stronie producenta. Wersja Advanced urządzenia różni się ceną i... gratisami w formie rysika, podstawki, która ułatwi wykorzystanie smartfona jako projektor i ochronnego szkła. W tym wariancie telefon jest warty 950 dolarów. Wersja Education natomiast pozbawiona jest tych gratisów i za nią producent życzy sobie sporo mniej, bo 600 dolarów. Dostępna jest opcja wysyłki do Polski za 20 dolarów.

Grafiki: Akyumen

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu