2

AJAX Security System. Rozwiązanie smart home, które ma jeden cel – chronić Twoje mieszkanie

Rozwiązanie typu smart home kładące szczególny nacisk na bezpieczeństwo? Takie, które ma być odporne na próby włamania, działać bez źródła zasilania i efektywnie chronić nasz dom lub biuro przed włamywaczami? Okazuje się, że są już dedykowane narzędzia, które rozwija się dokładnie pod tym kątem. Co oferują?

Kilka tygodni temu zainstalowałem u siebie system marki AJAX. Jak zapewnia producent, jego rozwiązanie ma nas chronić przed pożarem, zalaniem oraz włamywaczami. Poza tym współpracuje z kamerami monitoringu oraz pozwala na zdalne sterowanie podłączonymi do prądu urządzeniami. AJAX jest rozwijany na Ukrainie. System jednak poznano już na całym świecie – twórcy szczególnie mocno inwestują w obecność na rynku francuskim, ale też hiszpańskim i włoskim. W Polsce póki co rozwiązania tej marki sprzedaje/instaluje niewiele firm, ale z pewnością będzie to ulegać zmianie.

Hub z własną baterią i modemem

Na cały system składa się kilkanaście różnych urządzeń. Sercem jest oczywiście centrala – hub. Tutaj, w zależności od potrzeb możemy wybierać między kilkoma wersjami urządzenia. Najprostsza posiada antenę 2G i jeden slot na kartę SIM, łączy się z routerem za pomocą kabla Ethernet oraz pozwala na podłączenie 100 urządzeń i 10 kamer. Najbardziej zaawansowany Hub 2 Plus posiada aż dwa sloty na karty SIM i wykorzystuje łączność LTE, ma poza tym własny moduł WiFi, obsługuje 100 kamer i czujniki ruchu.

Hub 2 wykorzystuje autorskie protokoły łączności Jeweller oraz Wings. Pierwszy z nich działa w częstotliwości 868.0 – 868.6 MHz i ma zapewniać stałe połączenie między wszystkimi elementami naszego systemu bezpieczeństwa. Hub oraz czujniki mają się wzajemnie ze sobą komunikować nawet do odległości 2000 metrów. Jednocześnie czas reakcji całego systemu ma być błyskawiczny – zakomunikowanie alarmu ma zająć mniej niż 0,15 sekundy. Jednocześnie w ramach protokołu stosowane są mechanizmy uwierzytelniające i szyfrujące, co ma zapobiegać jakimkolwiek włamaniom. I to nie wszystko – wysoka efektywność energetyczna ma pozwolić na działanie czujnikom przez nawet kilka lat bez potrzeby wymiany baterii.

Protokół Wings służy natomiast do szybkiego przesyłania danych wizualnych. W tym celu hub (w wersji 2 i 2 Plus) posiada dedykowaną antenę i wykorzystuje specjalne algorytmy, które mają gwarantować możliwość dostarczenia zdjęcia przez czujniki oddalone o nawet 1700 metrów w czasie nie dłuższym niż 9 sekund od wszczęcia alarmu.

Nie da się ukryć, że jest to rozwiązanie, które znajdzie zastosowanie zarówno w domu jak i w biznesie (a właściwie mam wrażenie, że szczególnie w biznesie). Możliwość podłączenia 200 urządzeń do systemu, stworzenia do 35 grup bezpieczeństwa i podłączenia do tego nawet 200 użytkowników zdecydowanie wykracza poza potrzeby zwykłego użytkownika. A to nie wszystko, bo twórcy opracowali też dedykowane extendery zasięgu ReX – używając 5 takich urządzeń możemy zabezpieczyć przestrzeń o maksymalnej powierzchni nawet 35 km kwadratowych. Niesamowite.

To wszystko wspiera szereg innych zabezpieczeń. Hub posiada własną baterię, która pozwala mu na pracę przez nawet 16 godzin bez zasilania z zewnątrz. Mało tego, stale komunikuje się on z chmurą – w sytuacji, gdy serwery AJAX przez 60 sekund nie otrzymają od niego odpowiedzi – powiadomią o tym użytkownika. Natomiast gdy hub nie otrzyma odpowiedzi od któregoś z czujników przez 12 sekund – podniesie alarm. Włamywacze mają zatem twardy orzech do zgryzienia.

Czujniki – strażnicy strzegący naszej przestrzeni

Głównymi urządzeniami, z którymi będzie współpracował hub, są czujniki ruchu Motion Cam wyposażone w kamerę. Po wykryciu ruchu i aktywacji alarmu – kamera wykonuje serię zdjęć i tym samym może np. uchwycić włamywacza lub niebezpieczną sytuację. Co istotne, zadbano tutaj o miłośników czworonogów – czujnik jest bowiem odporny na zwierzęta o wadze do 20 kg i wzroście do 50 cm.

Oczywiście w ramach systemu możemy zamontować też zwykłe czujniki ruchu. Najnowsza wersja tych urządzeń ma nie reagować na działanie klimatyzacji czy kominka. Zastosowana bateria ma wymagać wymiany dopiero po 5 latach.

Innym ważnym elementem systemu są czujniki DoorProtect, które możemy zamontować przy drzwiach wejściowych i/lub balkonowych czy oknach. Składają się one z dwóch elementów tworzących pole magnetyczne. Urządzenie rozpoznaje, kiedy jakieś drzwi lub okno zostaną otwarte. Droższa wersja DoorProtect Plus posiada dodatkowo akcelerometr reagujący na wibracje i wstrząsy (próby wyważenia itp.). W zależności od wersji taki czujnik ma działać nawet 5-7 lat bez potrzeby wymiany baterii. Instalujemy go zatem raz i zapominamy.

A skoro o stłuczonych szybach mowa – w ramach systemu dostępne są też dedykowane czujniki stłuczenia, które wyposażono w specjalne mikrofony rozpoznające dźwięku tłuczonej szyby w promieniu do 9 metrów.

Dopełnieniem tego wszystkiego są syreny – modele przeznaczone do użytku wewnętrznego oraz zewnętrznego. Ich działanie jest raczej łatwe do przewidzenia. Co istotne użytkownik sam określa jaki dźwięk emitują, z jaką głośnością i czy mają towarzyszyć temu jakieś dodatkowe sygnały świetlne. Syrena ma oczywiście odstraszyć potencjalnych włamywaczy, a także zaalarmować okolicznych mieszkańców, że coś się dzieje u nas w mieszkaniu. Muszę przyznać, że ta zaprojektowana do użytku wewnątrz pomieszczeń potrafi być wręcz nieznośnie głośna – także powinna spełnić swoją rolę.

AJAX chroni nas nie tylko przed włamaniem, ale też innymi czynnikami losowymi. Do systemu podłączymy m.in. czujnik zalania, a także czujnik dymu. Tym sposobem otrzymujemy kompleksową ochronę i możemy bez stresu opuścić nasze mieszkanie, nie martwiąc się o to, co zastaniemy po powrocie. Sam czujnik dymu jest stosunkowo duży i przystosowany do mocowania na suficie. Drugie z urządzeń natomiast ma tak małe wymiary, że z powodzeniem ukryjemy je np. za pralką lub pod zlewem w kuchni.

Jak to spisuje się w praktyce?

Na szczęście nie musiałem przekonywać się o tym w żaden nieoczekiwany sposób. Skuteczność systemu AJAX sprawdzałem zatem czysto hipotetycznie.

Podłączenie wszystkiego jest bardzo proste. Wystarczy, że zainstalujemy aplikację mobilną, połączymy się z Hubem, a potem skanując kody QR na obudowach dodamy kolejne elementy całego systemu. Modułowa architektura sprawia, że możemy praktycznie bez końca (no chyba, że osiągniemy limit 200 urządzeń) dodawać nowe elementy do systemu. Te są już stosunkowo niedrogie, a w dodatku możemy sobie rozłożyć upgrade na kilka miesięcy i każdorazowo przeznaczać 200-400 zł na nowy czujnik.

Niemniej, jeżeli chcemy mieć pewność, że nasz system będzie skonfigurowany w idealny sposób, a wszelkie czujniki zainstalowane tak, by nie pozostawić nawet centymetra martwego pola, zdecydowanie powinniśmy zastanowić się nad powierzeniem tej czynności profesjonalnym montażystom.

Sama aplikacja mobilna jest bardzo przystępna w obsłudze. Interfejs podzielono na kilka podstawowych sekcji. W Devices otrzymujemy informacje o stanie każdego z elementów systemu. Możemy tutaj sprawdzić, czy baterie są naładowane i czy całość działa prawidłowo. Dodano tutaj również funkcje pozwalające na przetestowanie zabezpieczeń. Ekran Rooms to informacje o stanie poszczególnych pomieszczeń. Możemy je uzbrajać i rozbrajać – w zależności od potrzeb. Pulpit z powiadomieniami zawiera informacje o wszystkich zdarzeniach w domu. Natomiast Remote to po prostu pilot służący do sterowania całością w prosty i szybki sposób.

Program działa cały czas w tle – zadbano o to, żeby aplikację dało się tak skonfigurować, żeby system Android/iOS jej nie zamykał. Także proces jest cały czas wznawiany. Na pewno nie pozostaje to bez wpływu na baterię. Z drugiej jednak strony otrzymujemy przez to cały czas powiadomienia w czasie rzeczywistym – nie przeoczymy niczego.

Aplikację możemy dodatkowo zabezpieczyć hasłem lub używając wbudowanych w nasz telefon czujników biometrycznych. Mamy dzięki temu pewność, że nawet po kradzieży telefonu nikt nie wykorzysta jej do włamania się do naszego mieszkania. Interfejs jest w pełni spolszczony, więc opanowanie wszystkich funkcji nie powinno nam zająć zbyt długo.

AJAX opracował również dedykowane aplikacje dla instalatorów oraz specjalistów zajmujących się bezpieczeństwem. Do ich dyspozycji oddano też specjalną wersję na komputery PC i macOS. Znajdziemy tutaj znacznie więcej informacji na temat działania naszego systemu. Mamy też bardziej zaawansowane możliwości konfiguracji. Jest tutaj praktycznie wszystko – począwszy od sekcji pozwalającej na zarządzanie monitoringiem, a na funkcjach budowania własnych scenariuszy (czyli określania, jak konkretne urządzenia mają się zachować w konkretnej sytuacji) skończywszy.

System AJAX jest znacznie bardziej rozbudowany pod kątem zastosowań biznesowych. Twórcy udostępniają API do integracji rozwiązań firm trzecich. Firmy mają też dostęp do specjalistycznych narzędzi i oprogramowania dostosowanego do potrzeb firm ochroniarskich. Te mają bowiem dostęp do specjalnego CMS-a i mogą szybko oraz sprawnie reagować na zdarzenia w budynkach zabezpieczonych przez rozwiązania AJAX. W Polsce może to być każda firma, która wspiera protokoły Contact ID oraz SIA.

Działanie? Ja miałem do dyspozycji tylko jeden czujnik – MotionCam. Jego działanie jest bardzo proste. Po uzbrojeniu systemy będzie wykrywał ruch. Jeżeli rozpozna intruza, zacznie robić zdjęcia, które centralka natychmiast wyśle do chmury, a stamtąd trafią one na nasze urządzenie. I tutaj możemy zdecydować, czy zagrożenie jest realne. Może np. po prostu opiekunka do dziecka zapomniała rozbroić systemu przed wejściem.

Zresztą możemy zaprojektować kilka scenariuszy i skonfigurować działanie czujników na wiele sposobów. MotionCam będzie zawsze automatycznie uruchamiał alarm. Podobnie jak czujniki zbitej szyby. Natomiast czujnik zalania może np. automatycznie odciąć wodę. A czujnik dymu – odłączyć prąd. I tak dalej – wszystko zależy od tego, jak skonfigurowaliśmy naszą platformę. Możliwości są właściwie ograniczone jedynie przez liczbę i rodzaj posiadanych przez nas urządzeń.

Czy warto?

Zestaw startowy AJAX, w skład którego wchodzi kilka podstawowych czujników, pilot oraz centralka to wydatek na poziomie ok. 2,5 tys. Złotych. Oczywiście możemy też kompletować wszystko osobno. Wówczas za centralkę zapłacimy 1350 zł (lub więcej – w zależności od wybranej wersji). Każdy kolejny czujnik to natomiast wydatek rzędu 200-800 zł – w zależności od jego stopnia zaawansowania.

Porównując AJAX z innymi rozwiązaniami o podobnej funkcjonalności, nie da się oprzeć wrażeniu, że tutaj mamy do czynienia z produktem wyspecjalizowanym pod kątem bezpieczeństwa i niezawodności. To nie jest system smart home, który przy okazji oferuje nam kilka funkcji związanych z bezpieczeństwem. To od początku do końca opracowana platforma, która ma chronić domy, biura, sklepy i wiele innych przestrzeni. I wygląda na to, że robi to nad wyraz skutecznie.