Świat

W ramach premii dostałem od szefa Teslę...

MS
Maciej Sikorski
22

Dostaliście pod koniec ubiegłego roku premie świąteczne od szefa? Albo jakiś bonus noworoczny, dodatek za dobre wyniki w roku 2014? Część pewnie tak, część nie, bo... powody mogą być różne. Poruszam temat akurat teraz, ponieważ rok kończy się niebawem w Chinach i nastał tam okres wręczania prezentów...

Dostaliście pod koniec ubiegłego roku premie świąteczne od szefa? Albo jakiś bonus noworoczny, dodatek za dobre wyniki w roku 2014? Część pewnie tak, część nie, bo... powody mogą być różne. Poruszam temat akurat teraz, ponieważ rok kończy się niebawem w Chinach i nastał tam okres wręczania prezentów pracownikom. Czasem jest z przytupem - jeden ze startupów wręczył pracownikom samochody marki Tesla.

Za tak hojnym prezentem stoi WiFi Key Master (tak przetłumaczył ich nazwę jeden z amerykańskich serwisów). Biznes opiera się na aplikacji mobilnej, która automatycznie łączy sprzęt z otwartymi sieciami Wi-Fi. Jak na Chiny przystało, z programu korzysta kilkaset milionów osób. Mówimy zatem o startupie, który może się już pochwalić sporą bazą użytkowników - nie jest to tylko pomysł funkcjonujący na papierze i czekający na wsparcie jakiegoś większego gracza.

Firma zatrudnia 50 osób, nie wiadomo ilu pracowników dostanie Teslę, ale mowa raczej o kilkudziesięciu, a nie kilku pracownikach - na ten cel przeznaczono prawie 5 mln dolarów, a model S kosztuje w Chinach około 120 tys. dolarów. Nie skończy się zatem na tym, że samochód otrzyma szef i jego zastępcy. Zresztą, osiem sztuk już trafiło do zadowolonych (chyba) pracowników. Skąd taka szczodrość? Wskazałbym na chęć wybicia się, zrobienia szumu wokół swojej firmy i usługi - przecież o takim bonusie napiszą ludzie na całym świecie. AW najlepszym przykładem. O firmie słyszę po raz pierwszy, ale teraz trafią do jakiejś szufladki w pamięci. To tylko marketing? Niekoniecznie.

Szef firmy przekonuje, że najważniejszym składnikiem sukcesu w IT jest talent. O ten ostatni trzeba dbać i go doceniać, jego przedsiębiorstwo robi to z pomocą samochodów. Chociaż brzmi to górnolotnie i wiele osób machnie ręką na takie deklaracje, to warto wspomnieć, że w Chinach szybko rośnie popyt na specjalistów ze środowiska nowych technologii. Kraj rozwija się na tym polu bardzo szybko i potrzebni są zdolni pracownicy. Aby ich utrzymać we własnych szeregach i nie pozwolić przejść do konkurencji (albo opuścić kraju) wprowadza się bonusy - coraz lepsze.

Ten trend nakręcają duzi gracze pokroju Alibaby i Baidu, ale przestają być wyjątkiem - mniejsi muszą podążać ich śladem, by walczyć o solidny zespół. Dochodzi do tego, że niektórzy pracownicy dostają premie o równowartości kilkudziesięciu miesięcznych pensji - to pewnie motywuje do pracy i nakręca produktywność. Wspomniany trend może też wpływać na ludzi z innych państw, którzy postanowią wyjechać do pracy do Chin - pisałem o tym jakiś czas temu. Skuszeni wizją wysokich zarobków i atrakcyjnych premii będą w stanie przymknąć oko na zanieczyszczenie środowiska i odmienną kulturę. Wszak można dostać Teslę...

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

ChinyteslaPrezent