Kryptowaluty

5 najgłupszych NFT polskich celebrytów

Kacper Cembrowski
1

O NFT zostało powiedziane już wiele. Tokeny oparte na blockchainie mają swoich zwolenników i (głównie) przeciwników. Pomijając wszelkie kwestie tego, czy ma to jakikolwiek sens, warto przedstawić najgłupsze NFT oraz projekty związane z tą tematyką, które udostępnili polscy celebryci.

Doda - własne ciało podzielone na 400 fragmentów

Dody nie trzeba przedstawiać nikomu. Wokalistka wraz z coraz większą popularnością tokenów NFT, postanowiła zrobić skan 3D swojego ciała, podzielić je na 400 fragmentów i każde sprzedawać z osobna jako unikalny token. Cena wywoławcza pierwszych dostępnych fragmentów wynosiła 200 dolarów amerykańskich. Jeśli uważaliście, że kolekcja avatarów małp z Bored Ape Yacht Club czy reklamowane przez Magdę Gessler, Krzysztofa Gonciarza i Malika Montanę misie są czymś niedorzecznym, to Doda postanowiła podnieść poprzeczkę. Jeśli chcecie kupić kawałek brzuszka z pępkiem lub fragment pośladka, bardzo proszę.

Źródło: Instagram @dodaqueen

Martirenti - miłość(?)

Martirenti, influencerka znana głównie z TikToka i Instagrama, postanowiła sprzedaż w formie NFT… cyfrową miłość. To początek całej serii emocji serwowanej przez Martirenti - jak kobieta ogłosiła, zwycięzca będzie miał pełne prawo do jej cyfrowej miłości, a nawet zabierze zwycięzcę na kolację w fizycznym świecie. Brzmi absurdalnie, a sprzedało się za milion złotych. Cóż, miłość jednak da się kupić.

Marta Linkiewicz - lalki LINKIDOLLS

Kobieta znana z kontrowersyjnych wypowiedzi, zasłynięcia z całkiem ciekawego incydentu z grupą rapową Rae Sremmurd i walkami na FAME MMA. Brzmi wyśmienicie - i dokładnie takie są tokeny NFT Linkiewicz, czyli kolekcja LINKIDOLLS. W istocie możecie kupić podobiznę celebrytki z odwzorowanymi największymi szczegółami, w tym tatuażami, a Marta przewiduje dla zwycięzców ogromne profity i konkursy, gdzie główną nagrodą jest kilogramowa sztabka złota. Pozostaje tylko liczyć na to, że Swae Lee i Slim Jxmmi również wypuszczą swoje lalki, które później będzie można użyć jako avatary w metaverse - reszta to już tylko piękna historia.

Źródło: Instagram @linkimaster

Kołcz Majk - niesamowite szkolenie

Kołcz Majk to jedna z najbardziej antypatycznych postaci w polskim internecie. Nie jestem w stanie obejrzeć jakiegokolwiek dłuższego materiału od tego “celebryty” - ale to pewnie wynika z mojego niedostatecznie bogatego umysłu, łaknącego wiedzy i pieniędzy. Kołcz Majk postanowił tym razem odpalić nowy projekt o nazwie “NFT: flip, hodl or create?!” lub “WTF is #NFT!”. To w istocie kilkutygodniowe szkolenie dla wybranych osób VIP, które nauczą się jak zarobić, zainwestować i niesamowicie się wzbogacić na tokenach NFT. Magiczne szkolenie otworzy nam oczy i pozwoli ocenić, które tokeny NFT mają potencjał i pozwolą na zarobienie milionów złotych. Pamiętajcie jednak - to nie jest dla każdego! Kołcz Majk zaznacza, że powinniście się zapisać tylko wtedy, jeśli Wasz obecny poziom finansowy, życiowy i wiedzy pozwalają na bezstresową naukę!

Jongmen - Jong Coin

Raper należący do kolektywu DIIL Gang, który ma na swoim koncie wspólne numery z Malikiem Montaną czy Kizo, postanowił wypuścić swój token. Każdy token to moneta Jong Coin, a kto zbierze ich najwięcej, dostanie specjalne zaproszenie na imprezę na jachcie w Dubaju w celu nagrania klipu do nowego singla rapera. Jongmen ogłasza się “pierwszym stokenizowanym artystą”, a jego token wkrótce będzie dostępny na platformie Peoplez.

Źródło: Instagram @jongmen_official

Która propozycja zrobiła na Was największe wrażenie? Jeśli żadna, to koniecznie powinniście udać się na kurs Kołcza Majka - wtedy z pewnością dostrzeżecie niesamowite wartości w cyfrowej miłości, kawałku ciała piosenkarki lub lalki z podobizną celebrytki. Kto wie, może nawet zarobicie miliony złotych!

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu