44

To naprawdę się Apple udało w iOS 10! 3D Touch zyskał zupełnie nowe życie

Jako osoba, która przesiadła się z Lumii na iOS mogę powiedzieć, że 3D Touch, to jak na razie jedna z ciekawszych nowinek, które zdołałem polubić. Tak prosta funkcja - rzekłbym nawet brzydko: "pierdółka" spowodowała, że przesiadając się choćby na chwilę, na inny smartfon, zwyczajnie mi tego brakuję. 3D Touch tak bardzo pomaga mi w codziennej interakcji z telefonem, że nie potrafię sobie wyobrazić sytuacji, w której go po prostu nie ma. A wraz z iOS 10 ten element zyskuje na swojej wartości.

Mając do czynienia z 3D Touch od iOS 9, miałem wrażenie, że Apple w tej kwestii nie zrobiło absolutnie wszystkiego, by przekonać ludzi do tego rozwiązania. Owszem – technologia działała tak, jak trzeba. Ale to za mało. Poza fajną funkcją w iUrządzeniu, trzeba mieć jeszcze odpowiednie zaplecze, by móc to wykorzystać. A oprogramowanie bazowe dla iPhone’a 6S niestety nie powodowało, że 3D Touch zaczynał grać pierwsze skrzypce. Brak możliwości wykorzystania 3D Touch w powiadomieniach, ograniczenie możliwości użycia tegoż jedynie do prostych menu kontekstowych nie pomagało. A tymczasem, Apple poszło po rozum do głowy i zrobiło z dodatkowej metody interakcji z urządzeniem to, co powinno się znaleźć w iOS tuż po premierze 6S i 6S Plus.

3d touch

Jeżeli zainstalowaliście iOS 10 na swoich smartfonach Apple poprzedniej generacji, zauważyliście zapewne, że zmieniło się sporo, jeżeli chodzi o wykorzystanie tej funkcji w powiadomieniach. Te, które pojawiają się tuż po podniesieniu smartfona, łatwo można „ogarnąć” właśnie za pomocą 3D Touch. Funkcja pozwala na podgląd powiadomienia i dodatkowo – wybranie dostępnych dla niego scenariuszy działania. Szczególnie upodobałem sobie to w przypadku Messengera, gdzie mogę szybko odpowiedzieć „łapką w górę” bez potrzeby wchodzenia w aplikację i pisania cokolwiek, lub wpisać coś na szybko i przejść dalej do przerwanego zajęcia. Zauważyłem, że jest to znacznie szybsze, niż dotychczasowy model zarządzania powiadomieniami – opierający się na przesunięciu palcem, wybraniu opcji i opcjonalnym odpisaniu na wiadomość. Pełny podgląd powiadomienia również sporo daje i tutaj Apple trzeba naprawdę pochwalić.

Niestety, nie każda aplikacja, z której korzystam obsługuje rozszerzone powiadomienia z iOS 10 i wybór możliwych operacji jest czasami bardzo ograniczony. Jestem pewien jednak, że deweloperzy już teraz pracują nad tym, by w tej kwestii się wykazać i nie martwię się o słabe zainteresowanie tą funkcją. Martwi mnie jednak to, że nierzadko zdarza się, że podczas wpisywania tekstu np. w Messengerze lub iMessage w okienku wywołanym z pomocą 3D Touch, coś się jednak psuje. Okienko znika i razem z nim, dotychczas wpisany już tekst. Jest to niesamowicie irytujące, kiedy napisaliśmy już sporą epistolografię, a nagle wszystko ginie z powodu widzimisię software’u.

Niemniej jednak, 3D Touch w iOS 10 zyskuje naprawdę nowe życie. Czegoś takiego oczekiwałem od Apple i dostałem dokładnie to, czego chciałem. Z tym jednak, że dalej brakuje mi użycia 3D Touch na przykład w wysuwanym od dołu pasku szybkich akcji, gdzie mógłbym wywołać menu kontekstowe dla np. ustawień Bluetooth, czy WiFi bez potrzeby wchodzenia do ekranu ustawień.