48

Zamykajcie Facebooka. Zbliża się pogrom pracowników – DeskTime.com

Na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich pracowników, których szefowie, po przeczytaniu niniejszego artykułu, wdrożą Desktime.com w firmie. Jeśli tak się stanie, to Wasze życie w tej firmie nigdy nie będzie już takie samo. Niestety Desktime to serwis założony przez złych… bardzo złych ludzi:) Desktime.com to dzieło firmy DraugiemGroup. To niezwykle ciekawa, łotewska firma, której sztandarowym produktem […]

desktime 1Na wstępie chciałbym przeprosić wszystkich pracowników, których szefowie, po przeczytaniu niniejszego artykułu, wdrożą Desktime.com w firmie. Jeśli tak się stanie, to Wasze życie w tej firmie nigdy nie będzie już takie samo. Niestety Desktime to serwis założony przez złych… bardzo złych ludzi:)

Desktime.com to dzieło firmy DraugiemGroup. To niezwykle ciekawa, łotewska firma, której sztandarowym produktem jest serwis społecznościowy – Draugiem.lv. Jak czytamy na stronie – jako jedyny oparł się w Europie dominacji Facebooka. Firma chwali się również na swojej witrynie wynikami za 2011 rok – 15 mln Euro obrotu i 1,3 mln zysku. Nieźle jak na firmę zlokalizowaną  ledwie dwu-milionowym kraju.

Wróćmy jednak do DeskTime. Jest to bardzo dobrze zrobiony serwis www, sprzężony z aplikacją desktopową. Przeznaczony jest dla menedżerów zarządzających ludźmi, a ma na celu analizę i generowanie raportów w czasie rzeczywistym zawierających aktywność i stopień produktywności pracownika podczas jego dnia pracy. Świetnie sprawdza się również do kontroli własnej aktywności na komputerze, jednak to przeznaczenie nie przynosi przychodu dla serwisu.

desktime 2

Działanie DeskTime opiera się na zainstalowanej i uruchomionej w tle na komputerze pracownika aplikacji, która monitoruje i wysyła na serwer zarejestrowaną aktywność. Te informacje dostępne są dla szefa, poprzez witryną internetową.  Może on zobaczyć kiedy pracownik rozpoczął i zakończył pracę, jak długo i z jaką efektywnością (wyrażoną w procentach i czasie) pracował oraz jakich aplikacji i stron internetowych używał w dniu pracy. Wszystko to podane w do bólu czytelnej formie zestawień i wykresów. Efektywność wyliczana jest poprzez kategoryzowanie aktywności w trzech wymiarach: productive, unproductive i neutral. Oczywiście możemy definiować odwiedzane strony i aplikacje tak, by były przyporządkowane i zliczane w danej kategorii. Pracownik ma również możliwość dzielenia swojego czasu pracy na projekty nad którymi pracuje, co według twórców ułatwia późniejsze fakturowanie pracy. Jednak, żeby nie było kompletnej rzeźni na pracownikach, DeskTime udostępnia im również opcję „Private time”, kiedy to nie rejestruje aktywności. Cały system jest zrobiony naprawdę bardzo dobrze, działa bez zarzutu i nie spowalnia w żaden sposób komputera.

DeskTime Tour from DeskTime on Vimeo.

Usługi serwisu są płatne, po 30-sto dniowym okresie testowym. Cena zależy od ilości pracowników w danej sieci i waha się od 9 do 399 dolarów za miesiąc. Niezbyt wygórowana cena jak za tak dobrze zrobioną usługę. W pełni funkcjonalna aplikacja jest darmowa dla indywidualnych userów, którzy chcą mierzyć tylko swoją aktywność.

Twórcy twierdzą, że aplikacja pomaga przede wszystkim freelancer’om, designer’om, programistom i firmom MSP. W mojej opinii, DeskTime idealnie sprawdzi się w korpo, gdzie wszyscy powinni mieć produktywność 99,9%. Jestem zwolennikiem przyjaznej i luźnej kultury organizacyjnej oraz rozliczania z projektów i zadań, a nie z czasu grzania krzesła biurowego. Dlatego, doceniając wysoką jakość wykonania i niezawodność działa DeskTime, mam wątpliwości, czy w długim okresie służy ona poprawie efektywności pracy w firmie, czy raczej tłumi kreatywność i sprawia, że praca staje się nudną codziennością. Z drugiej strony to tylko narzędzie, a za wykorzystanie go i tak odpowiada człowiek. A jakie jest Wasze zdanie?