Felietony

Żałuję, że takich zabawek nie było za moich czasów. Z jej powodu rzucam sobie wyzwanie!

DP
Dawid Pacholczyk
9

Oto przykład zabawki, która wnosi realną wartość w życie dzieci i rodziców. Nie tylko podzielę wam się tym czym jest ten wartościowy produkt, ale oficjalnie rzucę sobie wyzwanie z którego potem mnie rozliczycie. No to do dzieła!

Kiedyś nie zwracałem na to większej uwagi, ale odkąd na świat przyszła dwójka moich synów uświadomiłem sobie, że żyjemy w epoce kiczu i badziewia. Te dwa słowa najlepiej określają jakieś 90% współczesnych zabawek wliczając w to te, które są szumnie i dumnie nazywane edukacyjnymi. Niestety mało jest produktów, które realnie wnoszą coś w życie dzieci, a co gorsze, jak już są, to mają fatalny marketing i ciężko na nie trafić.

Dzisiaj miałem okazję poczytać o czymś, co nazywa się Piper Computer Kit i w związku z tym postanowiłem dwie rzeczy. Pierwsza jest taka, że opowiem Wam o tym co to jest i dlaczego uważam, że jest to fajne, a druga to postanowienie, że napiszę serię artykułów o wartościowych produktach z Polski, których zadaniem jest rozwijanie młodych umysłów.

Piper Computer Kit

Wszyscy korzystamy z komputerów, ale mało jest osób, które tak naprawdę wiedzą i rozumieją, jak one działają. Normalnie to nie problem, ale schody zaczynają się w momencie, gdy dziecko zadaje to jedno, kluczowe pytanie…tato/mamo, a jak to działa?

Pewne rzeczy po prostu łatwiej wyjaśnić w momencie, gdy można to zademonstrować. Właśnie do tego służy Piper Computer Kit. To stosunkowo tani komputer do własnoręcznego montażu. Obecnie kosztuje $199 i za tę cenę dostajemy wszystkie, niezbędne komponenty do budowy papierowego komputera.

Zestaw jest przemyślany w taki sposób, aby nie tylko wyjaśnić zasady działania, ale też nauczyć podstaw programowania. Znajdziemy tam kluczowe komponenty, głośniki oraz  9-calowy monitor.

Nauka przez zabawę

Oczywiście nie miałoby to sensu, gdyby całość przypominała szafkę z IKEA. Aby zainteresować dziecko potrzeba czegoś więcej.

Piper Computer Kit zapewnia całą historię, aby dziecko miało poczucie, że zmierza do konkretnego celu. Trzeba wykonywać misje i rozwiązać zagadki, aby dowiedzieć się co należy zrobić w kolejnym kroku. Mówiąc krótko, cały proces składania to nie tylko nauka, ale również gra i dobra zabawa.

Wspominałem też o nauce programowania. W tym przypadku mamy do czynienia z 11 zadaniami w których wykorzystywany jest język oparty o drag’n’drop. Dziecko nie musi pisać fizycznie kodu, wszystko odbywa się za pomocą wizualnego edytora. Należy pamiętać, że nie chcemy z dziecka zrobić specjalisty od Pythona czy Go. Zależy nam, aby zrozumiało podstawowe koncepcje i nauczyło się analitycznego myślenia co niezależnie od przyszłej ścieżki zawodowej na pewno mu się przyda.

Prawdziwa sztuka

I to jest piękne w tej zabawce. Dostarcza masę frajdy i przyjemności, zapewnia okazję do tego, aby rodzice spędzili aktywnie czas ze swoimi dziećmi, a równocześnie uczy naprawdę ważnych rzeczy. Takich zabawek będę szukał i takie produkty chce opisywać więc jak macie coś fajnego na myśli to walcie w komentarzach!

Macie doświadczenia z tego typu produktami? Z mojej perspektywy stworzenie czegoś co potrafi naprawdę mocno zainteresować małe dziecko, a równocześnie przekazać realną wiedzę to prawdziwa sztuka i chylę czoła tym, którym udaje się to osiągnąć.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: