Smartfony

Zakup używanego smartfona to spacer po polu minowym. Czy warto ryzykować?

Tomasz Szwast
21

Zakup smartfona jest bardzo prosty, o ile decydujemy się na nowe urządzenie ze sklepu bądź od operatora. Co jednak w przypadku, gdy chcemy zaoszczędzić i szukamy urządzenia używanego? Sprawa znacząco się komplikuje, jednak wciąż, w wielu przypadkach, to najlepsze wyjście.

Jeżeli smartfon, to nowy czy używany? Zwolennicy urządzeń z drugiej ręki, dzięki którym można stać się posiadaczem naprawdę porządnego sprzętu w korzystnej cenie, mają ostatnio ciężki orzech do zgryzienia. Opublikowane przez kilku twórców internetowych materiały zdają się wręcz krzyczeć: zakup używanego smartfona to spacer po polu minowym! Czy rzeczywiście jest aż tak źle? Nie, ale trzeba uważać. Do tego uzbroić się w sporo cierpliwości.

Miejsc, w których można kupić używany smartfon jest wiele. Niektóre z nich wiążą się z większym, a inne z mniejszym ryzykiem zakupu. Naturalnie, dopóki mówimy o urządzeniach używanych, zawsze musimy liczyć się z tym, że nabywany sprzęt może mieć pewne mankamenty, choć czasem naprawdę niewielkie. Bardzo podobnie jak w przypadku używanych samochodów, można trafić na perełkę, a można też na urządzenie, które tylko udaje to, czym być powinno.

Do przygotowania niniejszego materiału zainspirowały mnie materiały wideo, które w ostatnich dniach opublikowali Rafał Bielawski, prowadzący serwis urządzeń marki Apple (i nie tylko), a także jeden z najpopularniejszych twórców internetowych w polskiej branży technologicznej - Bartek Zawisza, szerzej znany pod nazwą swojego kanału - Nieantyfan. To właśnie ich przygody ze smartfonami, które miały być jak nowe sprawiły, że poczułem nieodpartą chęć, by dorzucić kilka groszy od siebie do toczącej się dyskusji.

Smartfon profesjonalnie odnowiony? Tak, o ile dobrze trafisz

Historia opisywana przez wspomnianych wyżej twórców internetowych dotyczy starcia urządzeń sprzedawanych przez jedną z firm trudniących się handlem odnowionymi smartfonami z oczekiwaniami klientów. Jak pokazały przykłady Rafała i Bartka, o jego wyniku nierzadko decyduje szczęście. W praktyce okazało się bowiem, że profesjonalnie odnowione urządzenie może być naprawione byle jak, a co gorsza, ktoś, kto przygotowywał smartfon do sprzedaży nie zadał sobie trudu nawet po to, żeby go należycie wyczyścić.

Przykład Rafała i jego iPhone'a 8 może skutecznie zniechęcić do korzystania z usług tego typu firm. Urządzenie, za które zapłacił było odnowione niedbale, a jego stan techniczny nie zbliżał się nawet do poprawnego, a co dopiero do takiego, który można określić mianem jak nowy. Jeszcze ciekawiej było u Nieantyfana. Z zakupionych przez niego dwóch egzemplarzy smartfona iPhone X jeden okazał się naprawdę niezły, a na drugi można było spuścić zasłonę milczenia. W smartfonie znalazła się bowiem nieoryginalna bateria i nieoryginalny wyświetlacz bardzo złej jakości, a co gorsza całość umieszczono w nieoryginalnej obudowie. Czy smartfon, w którym wiele podstawowych komponentów zostało wymienione na niezbyt dobrej jakości zamienniki można jeszcze nazwać oryginalnym? Miałbym co do tego poważne wątpliwości.

Te przykłady zdają się wręcz krzyczeć, by jak ognia unikać firm zajmujących się sprzedawaniem odnowionych urządzeń. Czy zatem należy je jednoznacznie skreślić? Moim zdaniem, niekoniecznie. O ile tylko cena, w jakiej dostępne jest wybrane przez nas urządzenie, jest utrzymana na odpowiednim poziomie, zawsze można spróbować. Pamiętajmy, że jako konsumentów dokonujących zakupów w sklepach internetowych działających na terenie Polski chronią nas przepisy ustawy, w myśl których zachowujemy prawo do odstąpienia od umowy kupna w terminie 14 dni. Stan techniczny otrzymanego urządzenia nie będzie zgodny z oczekiwaniami? Nie ma problemu, ponieważ zawsze możemy je zwrócić i kupić inne. Naturalnie, to spore niedogodności i nerwowa sytuacja, jednak chcąc zaoszczędzić pieniądze trzeba się liczyć z tym, że nie wszystko może pójść zgodnie z planem.

Na pocieszenie mogę jeszcze przytoczyć swoją historię z używanym smartfonem, który miał zostać profesjonalnie odświeżony. Co prawda w moim przypadku chodziło o urządzenie marki Samsung, jednak w tym konkretnym przypadku nie ma to żadnego znaczenia. Urządzenie, o którym mowa pochodziło jednak nie od firmy zajmującej się typowo handlem takimi smartfonami, a od jednego z polskich operatorów. Okazało się, że smartfon, który trafił w moje ręce był urządzeniem zupełnie nowym, którego nikt wcześniej nawet nie włączył. Być może był to egzemplarz, który przez kilkanaście miesięcy miał służyć jako urządzenie demonstracyjne, a w praktyce cały ten czas przeleżał w szufladzie.

Podsumowując, czy warto ryzykować zakup używanego, ale odświeżonego smartfona? Jeśli tylko cena jest odpowiednia, jak najbardziej warto spróbować. Mamy w Polsce odpowiednie mechanizmy prawne, które skutecznie chronią nas przed nieuczciwymi sprzedawcami.

A może serwis z ogłoszeniami?

Alternatywą dla firm może być zakup używanego smartfona za pośrednictwem jednej z platform umożliwiających publikację ogłoszeń. Tu jednak trzeba wykazać się wzmożoną czujnością zarówno na etapie przeglądania ogłoszeń, jak i osobistej weryfikacji, czy sprzęt, który mamy zamiar kupić, spełnia nasze oczekiwania.

Szczególną czujność powinny wzbudzać ogłoszenia, w których smartfony określane są mianem powystawowych czy poekspozycyjnych. To właśnie w ich przypadku bardzo łatwo wdepnąć na finansową minę. Okazuje się, że w praktyce niejednokrotnie do klientów trafiły urządzenia nie tyle powystawowe, co nieudolnie odświeżone, naturalnie z wykorzystaniem zamienników o wątpliwej jakości. Jak taki smartfon wygląda? O tym opowie wspomniany już wyżej Rafał Bielawski:

Całe szczęście, że wśród nieuczciwych ofert, publikowanych w złej wierze oszukania nabywcy, znajdziemy też te, którym ciężko cokolwiek zarzucić. Sprzedawane smartfony okazują się dokładnie takie, jak w ogłoszeniu, a na ich jakość nie można narzekać. Zwłaszcza, jeśli sprzedawca dokładnie opisał konkretną sztukę smartfona, a opublikowane w ogłoszeniu zdjęcia przedstawiają właśnie to urządzenie, które kupujemy.

Niestety, nawet kupując smartfon od osoby prywatnej musimy mieć się na baczności. Choć z racji rosnącej świadomości klientów nieuczciwych ofert jest coraz mniej, wciąż można spotkać ogłoszenia, w których oferowane są urządzenia obciążone wadami prawnymi. Najczęstsza? Smartfon kupiony na raty od jednego z operatorów. W obecnie zawieranych umowach często znaleźć można zapis mówiący o tym, że nabywane urządzenie pozostaje własnością sprzedawcy do momentu spłacenia całej wartości zobowiązania. W praktyce oznacza to, że dany użytkownik nie ma prawa sprzedać takiego smartfona nikomu. Nie można bowiem zadecydować o zbyciu rzeczy, która wcale do nas nie należy.

Jako że taki smartfon formalnie pozostaje własnością operatora, w sytuacji, w której klient przestanie płacić należności wynikające z umowy, trzeba liczyć się z konsekwencjami, łącznie z zablokowaniem możliwości wykonywania połączeń z urządzenia. Co zrobić, by nie narazić się na konsekwencje takiego zakupu? Najlepiej zweryfikować dowód zakupu urządzenia. Jeśli zostało zakupione u jednego z operatorów stosujących mechanizmy pozwalające na blokowanie urządzenia, należy zweryfikować status urządzenia na stronie internetowej tego usługodawcy, który smartfon sprzedał.

Warto kupować używane smartfony w serwisach z ogłoszeniami? Również warto, jednak wyłącznie przy zachowaniu wzmożonej czujności i po weryfikacji stanu fizycznego i prawnego danego urządzenia.

Na bliskich zawsze można liczyć

Zdaję sobie sprawę z tego, że pisząc o tym, jak istotna jest czujność przy zakupie używanego urządzenia, nie odkrywam niczego nowego. Cóż, chcąc zaoszczędzić trzeba liczyć się z tym, że na zakup będzie trzeba poświęcić więcej czasu i energii. A może jest sposób, by stać się posiadaczem sprawdzonego smartfona w zadowalającym nas stanie szybko, bezpiecznie i bezproblemowo? Okazuje się, że przy odrobinie szczęścia jest to możliwe. Może się okazać, że akurat ktoś z naszej rodziny bądź znajomych ma na sprzedaż takie urządzenie, albo zna kogoś, kto szuka kupca. Kupując od znajomej osoby na ogół poznamy całą historię smartfona, a do tego będziemy pewni, że pochodzi z pewnego źródła.

Czujność to klucz, by taniej kupić wybrane urządzenie w dobrym stanie

Ogłoszenia o sprzedaży urządzeń można również znaleźć całkiem przypadkowo, na przykład w serwisach społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter. Zdarza się, że osoby prywatne, chcące pozbyć się sprzedawanego urządzenia szybko i bezproblemowo, najpierw ogłaszają się właśnie tam, w gronie bliższych i dalszych znajomych. W takiej sytuacji również, co do zasady, można mieć więcej pewności w kwestii nabywanego urządzenia.

Osobiście uważam, że jak najbardziej warto interesować się smartfonami używanymi, bo to nie tylko świetny sposób na zaoszczędzenie nawet kilkuset złotych (a czasem i więcej), ale też przejaw troski o środowisko naturalne - po co kupować coś nowego, skoro już dostępny sprzęt wciąż spełnia swoją funkcję?

Nie pozostało mi już nic, jak tylko zaprosić Was do dzielenia się swoimi wrażeniami z zakupu używanych smartfonów w komentarzach. Z pewnością znajdą się ciekawe, warte opowiedzenia historie, które mogą okazać się cenną lekcją dla kupujących. Warto kupować używane smartfony?

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu