Sprawdź jaki laptop Intel Evo jest najlepszy dla Ciebie Więcej
Moje przemyślenia

Zainteresowanie Nokią nie słabnie - nowe projekty wyglądają ciekawie

MS
Maciej Sikorski
29

Gdybyśmy oceniali kondycję firm na postawie uwagi, jaką poświęca się im w mediach, to o Nokii moglibyśmy już napisać, że wyszła z kryzysu i wraca do gry. Na przestrzeni kilku ostatnich dni pojawiło się sporo doniesień, dotyczących fińskiego producenta. Znalazły się wśród nich m.in. analizy, prognozy...

Gdybyśmy oceniali kondycję firm na postawie uwagi, jaką poświęca się im w mediach, to o Nokii moglibyśmy już napisać, że wyszła z kryzysu i wraca do gry. Na przestrzeni kilku ostatnich dni pojawiło się sporo doniesień, dotyczących fińskiego producenta. Znalazły się wśród nich m.in. analizy, prognozy i najzwyklejsze plotki. Korporacja chyba nie ma na co narzekać – wszak nie jest ważne to, jak o tobie mówią, ale to, że w ogóle mówią.

Pod koniec ubiegłego roku magazyn Forbes opublikował prognozy dla rynku mobilnego na rok 2013. Znalazło się w nim miejsce także dla Nokii. Na dobrą sprawę nie jest to żadna nowa koncepcja – autor dzieli i sprzedaje firmę, a to znamy już całkiem dobrze. Tym razem kupującym (obok Microsoftu, który zazwyczaj pojawia się w kontekście przejęcia Nokii) ma być Huawei. Sama Nokia przetrwałaby tę operację, ale mielibyśmy już do czynienia z małą firemką tworzącą oprogramowanie i wspierającą swoje serwisy. Jak już wspominałem, nic nowego. Pogłoski tego typu krążą w branży od kilku lat i póki co nic z nich nie wynika – jeśli faktycznie zacznie się wielka wyprzedaż, to wrócimy do tematu.

Ważne jest jednak samo poświęcanie uwagi tej kwestii w owym zestawieniu – Nokia nadal wzbudza emocje i przyciąga uwagę – świat raczej o niej nie zapomni. Zwłaszcza, że w Sieci można się często natknąć (co widać zwłaszcza ostatnimi czasy) na projekty nowych urządzeń firmy (designerzy chcą wypłynąć na Nokii, a to oznacza, że uznają markę za wartą uwagi) oraz różne doniesienia (zazwyczaj pochodzą od "dobrze poinformowanej osoby związanej z korporacją"), dotyczące następnych produktów.

Muszę przyznać, iż niektóre propozycje projektantów wyglądają dość ciekawie, choć zapewne nigdy nie trafią do realizacji. Wystarczy tu wspomnieć o smartfonie (widoczny na pierwszej grafice) z Windows Phone i wysuwaną klawiaturą QWERTY. Jeżeli dorzucimy do tego 4,5-calowy wyświetlacz oraz dobrej jakości aparat, to otrzymamy całkiem atrakcyjny produkt. Wiele osób narzeka na klawiatury dotykowe lub zbyt duże ekrany w dzisiejszych flagowcach, więc ten model mógłby rozwiązać ich problemy.

Jest i propozycja tabletu Nokii. Nazwa nie jest przekombinowana – to po prostu Nokia Pad. Autor projektu zbytnio się nie wysilał - zwyczajnie powiększył smartfon Lumia 920 i dodał system operacyjny Windows RT. Proste, ale spodziewam się, że skuteczne – wiele osób czeka na taki sprzęt i ma nadzieję, że w tym roku fińska korporacja zaspokoi ich oczekiwania. Nadal jest kolorowo, a to przez wielu użytkowników zostało uznane za spory atut nowych produktów z serii Lumia (zresztą nie tylko Nokia postawiła na barwne urządzenia – w poprzednim roku jeszcze kilku innych producentów odeszło od klasycznych czerni i bieli).

Skoro padło już słowo Lumia to przejdźmy do kwestii, którą tygryski lubią najbardziej: plotek. To, że Nokia pracuje nad nowymi Lumiami można chyba przyjąć za pewnik. Pojawiają się już pierwsze pogłoski na temat kolejnego flagowca europejskiej korporacji – modelu funkcjonującego póki co pod kodową nazwą Catwalk. Zbyt wiele z nich nie wynika, ale sprzęt doczeka się ponoć aluminiowej obudowy. W pierwszej kolejności oznaczałoby to zmniejszenie wagi następcy słuchawki 920 (na ten aspekt narzeka wiele osób). Na razie an tym kończą się "rewelacje".

To tylko kilka przykładów, które pojawiły się w ostatnim czasie. Można z nich wywnioskować, że Nokia nie znudziła się ani projektantom, ani analitykom, ani mediom. A już na pewno nie potencjalnym klientom, bo to przecież do nich kierowany jest cały przekaz. Jest zainteresowanie i warto teraz przełożyć je na realne zyski płynące z tego tytułu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

plotkisprzedażPrognozy