Moje przemyślenia

Za Google Wallet bez NFC w telefonie i 10$ na start zapłacimy danymi o transakcjach

13

Google nie ma zamiaru kasować prowizji od swoich partnerów, którzy wesprą adopcję Google Wallet, daje ot tak 10 dolarów testującym to rozwiązanie, a żeby było jeszcze łatwiej, planuje specjalne nalepki na telefony, które umożliwią korzystanie z GW nawet jeśli telefon nie ma NFC. To rodzi pytanie, na...

Google nie ma zamiaru kasować prowizji od swoich partnerów, którzy wesprą adopcję Google Wallet, daje ot tak 10 dolarów testującym to rozwiązanie, a żeby było jeszcze łatwiej, planuje specjalne nalepki na telefony, które umożliwią korzystanie z GW nawet jeśli telefon nie ma NFC. To rodzi pytanie, na czym Google ma zamiar zarabiać inwestując w GW? Tu nowości najprawdopodobniej nie będzie, skoro można targetować reklamy po naszych mailach, o czemu nie robić tego po naszych transakcjach?

Podsumowując: konsument instaluje aplikację, aktywuje wirtualną kartę kredytową i doładowuje ją za pomocą innej karty. Aplikacja pamięta przyznane mu zniżki, zakupione w Google Offers "kupony" i umożliwia spłacenie zakupu jednym ruchem.

Jednak cały proces zakupu zaczyna się znacznie wcześniej, ponieważ - jeśli nie mówimy o np. paczce papierosów - konsument najprawdopodobniej sprawdzi produkt wcześniej w Google, kto wie, może nawet klikając w reklamę. W ten sposób Google może prześledzić cały proces. Od sprawdzenia produktu w sieci i porównania cen, aż po sam zakup.

Wiedza o tym co i gdzie kupujemy za pomocą GW, umożliwi perfekcyjne wycelowanie reklam we właściwego konsumenta, znajdującego się we właściwym miejscu. Nic nie stoi też na przeszkodzie, aby umieścić te dane w kontekście naszych zapytań, maili i innych danych na nasz temat.

Z punktu widzenia reklamodawcy - raj. Z punktu widzenia obrońców prywatności - piekło. A konsument? Najprawdopodobniej oleje takie dylematy, ponieważ wygoda takiego rozwiązania jest niezaprzeczalna, a system - kładąc nacisk na otwartość i nie domagając się prowizji innej niż dane - ma duże szanse na rozwój i powszechną adopcję.

Tak jak Facebook, Google chce wiedzieć o nas jak najwięcej - mi to nie przeszkadza. Przyznaję, jestem gotów sprzedać bazom danych Google te informacje w zamian za wygodę - w pełni świadomie. Jeśli GW wypali, miliony ludzi zrobią to bezrefleksyjnie z tego samego powodu.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

GoogleGoogle WalletNFC