Startups

Z robotem Budgee zakupy to przyjemność!

TK
Tomasz Krela
12

Chyba każdy chciałby posiadać robota, który wyręczy nas w codziennych, rutynowych i raczej nie sprawiających przyjemności czynności. Dla mnie jedną z takich czynności jest chodzenie na codzienne zakupy. Powstał jednak robot o sympatycznej nazwie Budgee, który ma nam pomóc podczas robienia zakupów. J...

Chyba każdy chciałby posiadać robota, który wyręczy nas w codziennych, rutynowych i raczej nie sprawiających przyjemności czynności. Dla mnie jedną z takich czynności jest chodzenie na codzienne zakupy. Powstał jednak robot o sympatycznej nazwie Budgee, który ma nam pomóc podczas robienia zakupów. Już nigdy nie powiemy – jakie te siatki są ciężkie.

Budgee jest robotem stworzonym, by pomagać wszystkim w jednej z najbardziej trywialnych czynności dnia codziennego – w noszeniu zakupów. Choć wielu może się wydawać, że przecież to nic trudnego i niby w czym tkwi problem, to jednak dotyczy on wielu osób, np. kobiet, czy osób niepełnosprawnych, czy po prostu osób starszych. Przecież nie każdy jest w stanie nieść ciężkie siatki z zakupami do domu, a trzeba pamiętać, że nie wszyscy mają samochód, chociaż i jego posiadanie nie załatwia sprawy do końca.

Z robotem Budgee zakupy mają okazać się przyjemnością. Będzie on podążał za daną osobą, wioząc zakupy, czy też inne sprawunki. Robot będzie mógł jednorazowo przetransportować około 22 kg ładunku. Co, w mojej ocenie, jest całkiem dobrym wynikiem. W dodatku został tak zaprojektowany, by był łatwy w transporcie, tym samym możliwe jest złożenie go i przewiezienie w bagażniku samochodu, np. do centrum handlowego.

Budgee może być kontrolowany przez specjalnie dedykowaną aplikację mobilną na smartfony i tablety. Poprzez połączenie Bluetooth możemy bezpośrednio kontrolować poruszanie się robota, a także skonfigurować tak, by podążał za daną osobą, np. utrzymując zadany wcześniej dystans. Robot podążać będzie za daną osobą, śledząc ją przy pomocy wbudowanego sonaru i transmitera ZigBee.

Robot jest również w stanie komunikować się z nami przy pomocy odpowiedniego świecenia swoimi oczami, a w zasadzie diodami, które mogą świecić z różnym kolorem i natężeniem. Dodatkowo Budgee mówi i będzie mógł wydając komendy głosowe, oznajmić, że np. dana osoba porusza się zbyt szybko i powinna nieco zwolnić, by Budgee za nią nadążył.

Bez wątpienia taki robot może być pomocny wielu osobom. Jednak czy jego cena nie zniechęci potencjalnych nabywców? 1400 dolarów amerykańskich może okazać się zaporową i mimo szczerych chęci twórców tego projektu, nie uda się sprawić, że Budgee będzie pierwszym robotem, który pojawi się na masową skalę w naszych domach. Cena niemalże z kosmosu sprawi, że pozostanie on zabawką dla wybranych lub sądząc po zainteresowaniu społeczności – ciekawostką, której nie udało się spełnić oczekiwań jej twórców. Niemniej jednak, może powstaną dużo tańsze alternatywy? Póki co musimy cierpliwie czekać.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu