YouTube

YouTube testuje tańszy plan Premium. Zapłacimy mniej, by pozbyć się reklam

Kamil Świtalski
31

YouTube rozpoczął testy nowego, tańszego, planu abonamentowego: YouTube Premium Lite. Co zaoferuje on użytkownikom?

YouTube jest najpopularniejszą platformą wideo na świecie - i raczej nic nie wskazuje na to, by miało się to w najbliższej przyszłości zmienić. Jest wiele powodów dla których tamtejsi twórcy narzekają na całą korporacyjną machinę, ale to wydaje się być kompletnie bez znaczenia. Bo narzekania z ich strony słychać od lat, o niektórych problemach alarmują od lat, ale kto pokusił się o to by porzucić platformę na rzecz konkurencji? Co najwyżej garstka. Jeżeli zaś chodzi o widzów, ci w ostatnich latach często powtarzają, że reklam tam przybywa na tyle dużo, że się poddają i kupują plan Premium. Możliwe, że wkrótce będą mogli nabyć nieco tańszy plan, który co prawda nie zaproponuje żadnych bonusów, ale najważniejszego elementu nie zabraknie.

Tańszy plan YouTube Premium pozwoli oglądać filmy bez reklam, ale zabraknie w nim innych bonusów

Obecnie za YouTube Premium trzeba zapłacić 23,99 zł miesięcznie, a w skład planu wchodzą: dostęp do serwisu bez reklam, możliwość pobierania treści i odtwarzania ich w tle oraz dostęp do YouTube Music — czyli muzycznej platformy streamingowej. Teraz użytkownicy z różnych zakątków Europy informują, że firma testuje nową, nieco tańszą, wersję planu, nazwaną YouTube Premium Lite. Zwykły, dotychczas dostępny, pakiet Premium to koszt 11,99 Euro — zaś za wersję eliminującą reklamy użytkownicy muszą zapłacić 6,99 Euro miesięcznie. Google oficjalnie potwierdza te testy - i przyznaje, że póki co nowa opcja dostępna jest w Belgii, Danii, Finlandii, Luksemburgu, Holandii, Szwecji oraz Norwegii. Czy (i kiedy) dotrze także do nas - tego nie wiemy, warto pamiętać, że YouTube Premium Lite póki co jest w fazie testów — i nie mamy żadnej gwarancji, że ostatecznie trafi do wszystkich.

Brzmi ciekawie i kusząco, zwłaszcza dla ludzi, których irytują reklamy, ale nie na tyle, by płacić za cały szereg usług z których nie korzystają. Czy skusi to obecnych subskrybentów to przejścia na niższy plan? Myślę, że to już kwestia mocno indywidualna, ale jako że sam ani razu nie skorzystałem jeszcze z pobierania treści do pamięci urządzenia, nie odpaliłem też YouTube Music (Spotify w połączeniu z Apple Music to już i tak za dużo) — sam chętnie przeskoczę na nieco niższy wariant. Bo jestem jednym z tych subskrybentów, którzy po prostu mieli dość reklam. Ciekawe tylko ile za takie cudo przyjdzie nam zapłacić w Polsce — bo jeżeli będzie to ~18 złotych, to chyba wolę trzymać te dodatkowe opcje. Kiedyś w końcu wrócą podróże samolotami, a tam pobranie zestawu filmów z YT by nadrobić zaległości będzie jak znalazł... i póki co więcej scenariuszy dla siebie z tym związanych nie widzę ;-).

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy: