2

Taka nowość w wyszukiwaniu Google mi się podoba. Pomoże zaoszczędzić czasu i irytacji

Google udostępnia bardzo fajne nowości w wyszukiwarce. W wynikach oprócz odpowiadającym naszym zapytaniom multimediom, znajdziemy też dokładne odnośniki czasowe.

Google nie jest jedyną wyszukiwarką na rynku, ale nie bez powodu cieszy się tak wielką popularnością. I nie bez powodu jest głównym źródlem wiedzy dla milionów użytkowników na całym świecie. Spora w tym także zasługa dostępności — podobnie jak inne usługi giganta, są wszędzie, działają (z grubsza) bezproblemowo i… z każdym rokiem coraz lepiej ze sobą współpracują. A najświeższe zmiany w wyszukiwarce Google są tego doskonałym przykładem.

Google wskaże gdzie w filmie czy podcaście jest interesujący nas temat

Wyniki wyszukiwarki to już nie tylko zestaw stron internetowych opartych na tekście. To coraz więcej obrazków, a także filmów i podcastów, których autorzy poruszają interesujące nas kwestie. Kiedy jednak zadajemy konkretne pytanie, oczekujemy takiej samej odpowiedzi: rzeczowej i na wyciągniecie ręki. A trudno mówić o takiej w przypadku wyników z trwającymi po kilkadziesiąt (czy nawet kilkaset) minut multimediami. No i właśnie — ostatnia zmiana w wyszukiwarce Google pozwoli nam się w nich łatwiej odnaleźć. Wskazując już w wynikach czas, do którego powinniśmy przewinąć materiał, by dotrzeć do treści, które nas interesują.

Opcja ta już działa — choć na tę chwilę takie zaawansowane wyniki wyszukiwania przeznaczone są dla anglojęzycznych mediów. W jaki sposób działa nowa funkcja? Całość opiera się na „zakładkach” tworzonych przez twórców — i wskazywanych w opisie multimediów. Nie wiadomo czy (i kiedy) doczekamy się podobnego rozwiązania także w Polsce — mam jednak cichą nadzieję, że jest to wyłącznie kwestią czasu. Biorąc pod uwagę poszerzającą się z dnia na dzień wartościową bazę materiałów w takiej formie, prawdopodobnie byłoby to z pożytkiem dla wszystkich. Zarówno twórców, jak i samych użytkowników.

Źródło