Przeglądarki

Wylądował Firefox 27. Tym razem Mozilla skupiła się na standardach i Social API

7

Stabilna wersja Firefoska 27 ląduje na serwerach Mozilli z delikatnym poślizgiem tłumaczonym urlopami świątecznymi. Co tym razem przygotowała fundacja i czy w inni twórcy przeglądarek powinni drżeć przed nowościami? W końcu na zapleczu czają się dwie bardzo duże nowości, które mogą mocno wpłynąć na...

Stabilna wersja Firefoska 27 ląduje na serwerach Mozilli z delikatnym poślizgiem tłumaczonym urlopami świątecznymi. Co tym razem przygotowała fundacja i czy w inni twórcy przeglądarek powinni drżeć przed nowościami? W końcu na zapleczu czają się dwie bardzo duże nowości, które mogą mocno wpłynąć na postrzeganie Liska.

Najnowsza, oznaczona 27 numerem odsłona przeglądarki Firefox to przede wszystkim wsparcie dla najnowszych standardów. Mozilla zaimplementowała obsługę protokołu SPDY w wersji 3.1. Ta opracowana przez Google technologia ma zwiększać bezpieczeństwo przeglądarki, a także zmniejszać opóźnienia przy wczytywaniu stron www. W praktyce póki co większość witryn obsługuje starszą wersję, a więc korzyści z tej nowości należy raczej rozpatrywać w perspektywie najbliższych miesięcy (lat?).

Inna technologia, którą teraz potrafi obsłużyć przeglądarka Mozilli to TLS (Transport Layer Security) w wersji 1.2. Jest to swoiste rozwinięcie protokołu SSL, a więc, jak nietrudno się domyślić zaowocuje zwiększeniem poziomu bezpieczeństwa Firefoksa.

Użytkowników serwisów społecznościowych ucieszą ulepszenia w Social API. Rozwiązanie to jest już obecne od 10 wydań Firefoksa (wprowadzono je w wersji 17 w listopadzie 2012 roku). Teraz będzie potrafiło obsłużyć powiadomienia z wielu różnych usług społecznościowych jednocześnie. Możemy zatem przekształcić naszą przeglądarkę w iście społecznościowy terminal. Jak dla mnie brzmi to trochę przerażająco, ale domyślam się, że jest popyt na takie rozwiązania.

Do wspieranych już platform (Facebook, Cliqz, Mixi, MSN Now i Weibo) dołączyły też dwie nowe: Delicious oraz Saavn. Ciągle brakuje najważniejszych z mojego (i wierzę, że nie tylko) punktu widzenia - Google+ i Twittera.

Pełna lista zmian jest dostępna na stronie Mozilli. Wśród nowości pojawiło się też szereg poprawek w narzędziach programistycznych oraz wyeliminowanych błędów. Wprowadzono też wsparcie dla kreskowych linii w elementach Canvas.

Równocześnie w Google Play debiutuje Firefox 27 dla Androida, gdzie również nie uświadczymy jakiś większych zmian. Podobnie, jak na desktopach zaimplementowano tu wsparcie dla TLS 1.2. Dodane zostały też nowe tłumaczenia interfejsu. Poprawki i ulepszenia w głównej mierze dotyczą przewijania i obsługi favicon. Zmieniono też domyślną czcionkę na Clear Sans. Pozostałe nowości to natomiast przede wszystkim ukłon w stronę programistów.

Jeszcze pół roku temu Firefox 27 miał być wydaniem z interfejsem Australis oraz wersją dla Modern UI. Obie te nowości zostały przełożone na kolejne wydania. Niewykluczone, że jedną z nich zobaczymy już w wersji 28 w marcu. W sumie nie ukrywam, że wolę, by programiści fundacji dopracowali te rozwiązania i zaserwowali nam prawdziwą bombę, a nie zaliczyli falstart.

Hej, jesteśmy na Google News - Obserwuj to, co ważne w techu

Więcej na tematy:

FirefoxMozillaPrzeglądarki