23

Wojna patentowa między Apple a Samsungiem wkurzyła już nawet Unię Europejską

Wygląda na to, że wojna patentowa między Apple i Samsungiem zaczyna osiągać swoje apogeum. Nie, nie ma co liczyć na to, że szybko się skończy, za to budzi coraz większe „zainteresowanie”. Doszło w końcu do tego, że całą sprawą zainteresowała się Unia Europejska. Trudno się dziwić, w końcu największa linia frontu tej wojny przebiega przez […]

Wygląda na to, że wojna patentowa między Apple i Samsungiem zaczyna osiągać swoje apogeum. Nie, nie ma co liczyć na to, że szybko się skończy, za to budzi coraz większe „zainteresowanie”. Doszło w końcu do tego, że całą sprawą zainteresowała się Unia Europejska.

Trudno się dziwić, w końcu największa linia frontu tej wojny przebiega przez wiele europejskich państw i wpływa na krajowe rynki, a tym samym również na cały rynek Unii Europejskiej. Wystarczy wspomnieć, że Apple doprowadziło do tego, że sprzedaż Samsunga Galaxy Tab została zakazana w Niemczech. Ktoś na górze w końcu dostrzegł fakt, że sytuacja ta nie jest do końca właściwa i zwrócił swoją uwagę na ten konflikt.

Niedawno Komisja Europejska ogłosiła, że rozpocznie oficjalne śledztwo dotyczące tej wojny patentowej. Dlaczego? Bo choć na razie nie pojawiły się żadne skargi, to Unia Europejska obawia się, że prawo własności intelektualnej może być wykorzystywane jako instrument do ograniczania swobody konkurencji. Dlatego też Komisja zażądała wyjaśnień od obu firm, ale jak na razie się ich nie doczekała. Warto podkreślić, ze spór na linii Apple – Samsung to tylko przyczynek do dyskusji na temat wykorzystywania praw własności intelektualnej do walki z konkurencją, ale bez wątpienia najbardziej medialny.

Wygląda na to, że zaostrzające się wojny patentowe, które coraz bardziej przypominają walkę na wyniszczenie przeciwnika, zwróciły uwagę regulatorów unijnego rynku. Trudno się temu dziwić, doprowadzając problem do absurdu, można wyobrazić sobie, że zaraz w co drugim kraju nie będzie można kupować produktów Samsunga, a w innych urządzeń Apple’a. Być może konieczne jest usprawnienie regulacji w tej kwestii, tak, aby nie dochodziło do tego typu sytuacji.

Na razie zainteresowanie Komisji Europejskiej to bardziej sygnał ostrzegawczy niż początek zmian. Ale być może jakieś zmiany są konieczne, aby giganci branży IT przestali sobie skakać do gardeł.