26

Właśnie straciłem wszelką nadzieję na to, że Aliens: Colonial Marines będzie dobrą grą

Uniwersum Obcego jest dla wielu miłośników science-fiction i horroru kultowym materiałem. Z kolei Alien vs Predator z 2000 roku jest dla bardzo wielu graczy kultowym tytułem. Nic dziwnego, że kiedy jedni i drudzy dowiedzieli się, że powstanie strzelanina w klimatach horroru, osadzona w świecie Aliena, świat doznał niezdrowego podniecenia (mówiąc swojsko „epic nerd-chills”). Przyznaję – […]

Uniwersum Obcego jest dla wielu miłośników science-fiction i horroru kultowym materiałem. Z kolei Alien vs Predator z 2000 roku jest dla bardzo wielu graczy kultowym tytułem. Nic dziwnego, że kiedy jedni i drudzy dowiedzieli się, że powstanie strzelanina w klimatach horroru, osadzona w świecie Aliena, świat doznał niezdrowego podniecenia (mówiąc swojsko „epic nerd-chills”).

Przyznaję – sam się podnieciłem. Ale już mi przeszło. Ostatnie zapowiedzi, pisane przez osoby, które miały już okazję zagrać w ten tytuł, w połączeniu z najnowszymi materiałami filmowymi, nie nastrajały optymistycznie. Opublikowany wczoraj zwiastun to dla mnie gwóźdź do trumny. Niech za siebie przemówi fakt, że zatytułowano go „Kick-ass”.

Obawiam się, że Aliens: Colonial Marines pokazało w końcu swoje prawdziwe oblicze. To nie będzie klimatyczny horror o panicznym ludzkim strachu. Przerażeniu, które paraliżuje człowieka od stóp do głów. To wygląda jakby miało być Call of Duty z obcymi, zamiast terrorystów. Call of Duty: Alien Warfare.

Twardzi marines mielący w drobny mak hordy obcych. Kapitan/kapral/porucznik wykrzykujący ochrypłym głosem idiotycznie suche farmazony podczas czegoś w rodzaju odprawy. Gadka o tym, że „naszych nie zostawiamy”, „jesteśmy najtwardszymi skurczybykami w galaktyce”, „zabijajcie wszystko co się rusza i nie rusza”. Do tego dochodzi drętwa grafika i niezbyt fantazyjnie wykonane animacje. Przecież świat Obcego ma tyle potencjału.

Naprawdę trzeba było zrobić z tego klasyczną „jatkę”? Przecież niejedno studio pokazało już, że można zrobić z FPSami więcej. Pierwsze z brzegu skojarzenia – Half-Life 2, Bioshock, Dishonored.

Strasznie chciałbym się mylić, ale wiele wskazuje na to, że Gearbox Software zbruka kolejną legendę. Po tak tragicznym, że prawie śmiesznym Duke Nuken Forever mam wrażenie że czeka nas suchy i pozbawiony emocji Aliens: Colonial Marines. Oczywiście bardzo, ale to bardzo chciałbym żeby było inaczej.


Nie bierzcie moich słów jako kategorycznego sądu nad tytułem, który nie miał jeszcze premiery. Po prostu radzę Wam bacznie przyjrzeć się tej produkcji i wstrzymać się choć kilka dni z zakupem, do czasu aż pojawi się przynajmniej kilkanaście recenzji (dziwnym trafem te pierwsze zazwyczaj są bardziej entuzjastyczne od tych publikowanych „na spokojnie”).